Skocz do zawartości


Zdjęcie

LISWARTA - " Zalew Danków "


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
55 odpowiedzi w tym temacie

#1 Jaros

Jaros

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 636 postów

Napisano 10 marzec 2012 - 10:35

Tak jakoś temat poważny się urodził.
Fajnie, że są chętni by zająć stanowisko w tej sprawie.
Wiele zostało już napisane, ale konkluzja jest raczej smutna,
projekt jest w przygotowaniu i nabiera rozpędu, czy nam się to podoba
czy nie, niestety tak naprawdę nie będzie to miało żadnego znaczenia...
Petycje, jakie petycje? Do kogo i w jakim celu adresowane, by zablokować budowę ? :gwiazdki:
To jest poważna sprawa, z góry skazana na niepowodzenie, niestety. :niedobrze:
Ale to wcale nie oznacza, że mamy siedzieć cicho i przyglądać się działaniom,
które póżniej okażą się błędem nie do naprawienia... Doskonale wiemy,
a może wiedzieć będziemy jeszcze więcej, jakie zagrożenia dla tej Rzeki,
mogą zafundować działania, które mogą okazać się faktem.
Mam tu na myśli choćby tą zakładaną głębokość. To chyba jakiś chory żart,
wymyślony przez kogoś pozbawionego kompletnie wyobraźni...!
Uważam, że to jest przyczynek do rozwinięcia szerszego tematu,
może delikatnego, ale skutecznego lobbingu choćby na szczeblu Gminy,
na początek... Nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien godzić się na
budowę kolejnej kałuży !!! Jest pewnie wiele osób, które miały by coś
do powiedzenia w tej sprawie, a ich głos może być lepiej słyszalny od
Naszego krzyku... Cociaż dla dobra sprawy, jeśli zaszłaby taka potrzeba,
śmiało można się wydzierać !
Chyba od zawsze byłem po stronie Natury, ale nie jestem i raczej nie będę
typem ekologa, który w imię jakiejś ochrony, przykuwa się do drzewa i szczerzy kły
na tych co chcą go oderwać...
Dla mnie to temat ważny z prostej przyczyny. Ja również jestem z Liswartą związany.
Całe moje wędkarskie dzieciństwo, przynajmniej wakacyjne, spędzałem nad jej brzegami.
Pamiętam doskonale ten czas.
Jestem do dyspozycji, róbmy coś. :rider:

#2 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 10 marzec 2012 - 11:21

Ciekawi mnie jakie jest stanowisko PZW Częstochowa w tej sprawie?
C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#3 Fragles

Fragles

    Expert

  • Użytkownik
  • 1500 postów

Napisano 10 marzec 2012 - 14:04

Oczywiście jak się zdarzy nieszczęście i powódź a woda zaleje wszystko poniżej bo tak było że nawet w Załęczu Małym gdzie domy stoją daleko od rzeki woda zalała wszystko a ludzie nocami czekali co ich spotka czy uciekać- nie życzę nikomu - to trzeba przeżyć by można opisać to odczucie .
Rodzice mają dom w Załęczu i wiem jak to wyglądało i to około kilometra od rzeki i mogę powiedzieć że wychowałem się nad tą rzeką i to jest ta jedyna nad którą jadę i łowie :klaszcze:

Więc pytam gdzie są młyny które regulowały tą rzekę jak i inne gdzie zbiorniki przy młynach które przytrzymywały wodę w razie suszy ?
A ryb było mnóstwo -a BRZANY jak malowane ,Klenie ,czy myślicie że to zniknęło bo powstanie zbiornik ?

Wiem czasem lepiej wrzucić 10 zł do puszki dla powodzian a w duszy dziękować Kur..a do brze że to nie mnie .

Bo ja uważam że do takich celów ten zbiornik zostanie wybudowany .
zawsze jest kawałek wody !
Dołączona grafika Będę pisał poprawnie po polsku

#4 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 296 postów

Napisano 12 marzec 2012 - 10:31

Moim zdaniem za wszelkie siłowe ingerencje czlowieka jak regulacje, budowanie zbiorników i inne melioracyjne wynalazki, natura mści się OKRUTNIE! Jeśli wlodarze gmin chcą spłynąć z falą powodziową niech sobie budują kolejną zaporówkę lub MEW-kę, na każdym ciurku który płynie przez ich samorząd.
Wielokrotnie miałem okazję obserwować zachowanie Wisły podczas powodzi. Na odcinkach zapomnianych przez człowieka (tam gdzie rzekę od wału dzielą lasy łęgowe), Wisła podczas powodzi z 1997 i 2010 r., nawet nie liznęła wałów. Cały impet i nadmiar wody przyjęły na siebie krzewy i drzewa. 20 kilometrów niżej, na odcinku wyprostowanym, z wybetonowanym brzegiem i elegancko wyrżniętymi drzewami istny armagedon! Kipiel, wir, wodne piekło, niszczące wszystko co znalazło się na drodze.
Myślę że budowa nowej zaporówki na Liswarcie ochrony p.powodziowej nie zapewni. A w razie wielkiej wody, zniszczenia bedą większe niż obecnie.
Ale dewastacja Liswarty to nie jedyny problem. Widzieliście wspaniałą wycinkę drzew nad Wartą w Działoszynie??? Pod topór poszło juz ok. 1,5 tys. drzew, ale jeszcze nie skończyli. Gdy skonczą nad Wartę wjadą buldożery, by wyprostować każdą zatoczkę, zakręcik i najmniejszy zamyłek. Konsekwencje tej eko-hucpy, która tam sie odbywa już są widoczne. W oczach znika np. ok. hektarowe starorzecze znajdujace się po lewej stronie przed mostem w Działoszynie. Nie ma drzew - nie ma wody. Więc niech burmistrz, czy wójt Działoszyna (nie wiem kto tam rządzi), spodziewa się nagminnych susz, a na wypadek powodzi niech już buduje arkę. Bo jak znam życie, podczas najblizszej powodzi, Warta z całym impetem przetoczy się środkiem rynku. Bo co ją teraz spowolni i zatrzyma??? O tym co te prace oznaczają dla i tak lichego rybostanu, na tym forum wie każdy...

#5 STEMPEL

STEMPEL

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 584 postów

Napisano 17 marzec 2012 - 10:51

Urzędnicy sa z innej planety, ja bym z nich zrobił falochrony ich twarde łby idealnie nadawały by się pod kafar

Użytkownik STEMPEL edytował ten post 17 marzec 2012 - 11:52


#6 Fragles

Fragles

    Expert

  • Użytkownik
  • 1500 postów

Napisano 17 marzec 2012 - 13:58

Panowie Mylicie Pojęcia :gwiazdki:

To nie będzie żaden zbiornik zaporowy tak jak piszecie tylko zbiornik przy rzece i zasilany wodą z rzeki .

Problem jest i będzie bo jak piszecie urzędasy nie odpowiadają za nic wystawiają zezwolenia na budowę domów na terenach zalewowych a potem jest płacz .

Bo rzeka zabiera swoje .

Co do Dankowa to w tym miejscu kiedyś był młyn i taki zbiornik przy młynie istniał i regulował wylewanie rzeki .

No ale ja też się mogę mylić i urzędasy wymyślą coś nowego ?
zawsze jest kawałek wody !
Dołączona grafika Będę pisał poprawnie po polsku

#7 Tomik 1970

Tomik 1970

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 642 postów
  • Koło:PZW

Napisano 17 marzec 2012 - 14:14

Panowie Mylicie Pojęcia :gwiazdki:

To nie będzie żaden zbiornik zaporowy tak jak piszecie tylko zbiornik przy rzece i zasilany wodą z rzeki .

To też tak napisałem ale nie dotarło :figielek2:

#8 Jaros

Jaros

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 636 postów

Napisano 19 marzec 2012 - 01:41

W moim pierwszym poście, pisałem, że budowa zbiornika w Dankowie,
jest raczej nieodwołalna, i wcześniej, czy później stanie się faktem.
Faktem poczęcia pomysłu, który od wielu lat trwa w stanie ciąży,
a najbliższe, kolejne badania, pomogą w określeniu terminu porodu.
Ale pewnie wiele wody w Liswarcie upłynie, zanim wszyscy bedą
mogli ocenić to, co wykluje się z tego przedsięwzięcia...
Mam nadzieję, że chyba zmienia się podejście do tego typu rozwiązań, nie tylko
osób w projekt zaangażowanych, ale również tych, co będą to co powstanie, oceniać...
Nikt nikomu nie odmawia prawa do ochrony swoich domostw, wiele popełniono błędów,
przy dawnych warunkach zabudowy na terenach zalewowych, trudno to pewnie zrozumieć,
ale ludzie chyba od zawsze budowali w bliskości rzek, czego niejednokrotnie ponoszą
konsekwencje. Ale też ostatnie powodzie, pewnie wiele nas powinny nauczyć.
Nie wiem czy zakładana budowa zbiornika przyczyni się znacząco do zniwelowania skutków
potencjalnej "dużej wody", pewnie tak, po to w końcu jest projektowany. Chociaż jakoś
nie jestem przekonany, że to jedyny argument świadczący o konieczności jego powstania...
Czy stanie się, obok murów średniowiecznego, obronnego zamku i trochę młodszego,
zabytkowego kościoła, wizytówką miejscowości o prawie tysiącletniej historii ?
Trochę się tego się obawiam, choć życzę sobie i innym, by tak właśnie sie stało.
Jednak czym będzie rzeka między "zbiornikami". Obwałowanym kanałem ?
Od dawna jest niestety "długą prostą", do jej naturalnych meandrów nie ma powrotu.
Melioranci, przepraszam hydrolodzy zrobili to raz a dobrze, i to na zawsze.
Co stanie się poniżej mostu i młyńskiej śluzy, może wyprostować naturalne
zakręty i skasować następny młyn ?. "Patorski" wszak niedaleko...
"Zieloni" już pewnie polerują łańcuchy...
Co w trakcie potencjalnych długich niżówek ? Kałuża, bagno i wylęgarnia komarów...?
Co ze stanowiskami archeologicznymi kultury łużyckiej epoki brązu, które rozsiane są
między Dankowem a Zbrojewskiem ? Pewnie prace wykopaliskowe nabiorą rozpędu,
bo łopatki i pędzle to słaba konkurencja dla koparek czy innych buldożerów...
Teraz jest parcie na działanie, ważne jest jednak to, by później, nie ponosić
konsekwencji podjęcia pochopnych, nieprzemyślanych czy wręcz złych decyzji...
Urzędnicy gminnego szczebla są raczej miejscowi, muszą o tym pamietać,
bo jeśli przyczynią się do powstania płytkiego bajora, które po kilku latach
wymagać będzie kosztownego "remontu", mogą stać się co najmniej bezrobotni...
Chętnie zobaczę, jaki to projekt zafunduje sobie Danków w gminie Lipie...
Mam nadzieję, że okaże się atrakcyjnym miejscem wypoczynku, dla
mieszkańców i turystów, a moja ukochana Rzeka zbytnio nie ucierpi.
Jestem zainteresowany, zobowiązuję się do monitorowania tematu.

#9 tomaszpachalski

tomaszpachalski

    Bosman Wędziska

  • Użytkownik
  • 832 postów
  • LokalizacjaStarokrzepice

Napisano 19 marzec 2012 - 10:10

Mnie doszły słuchy, że z budowy zbiornika nici, UM nie da pieniędzy i cześć jak czapka. Prawda to?
Dołączona grafika
Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

#10 Jaros

Jaros

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 636 postów

Napisano 19 marzec 2012 - 13:09

Inwestorem i wykonawcą nie jest UM czy UG, tylko Śląski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych o / w
Częstochowie, który to właśnie ogłosił przetarg na dokumentację zbiornika retencyjnego w Dankowie.
... Przedmiotem zamówienia jest opracowanie dokumentacji technicznej dla zadania pn.:
"Zabezpieczenie przeciwpowodziowe wsi Danków poprzez budowę zbiornika retencyjnego
i polderu przeciwpowodziowego, gm. Lipie pow. Kłobuck, woj. śląskie?, wraz z uzyskaniem
decyzji o pozwoleniu na realizację inwestycji. W ramach projektu wykonawca ma uwzględnić
budowę zbiornika retencyjnego o powierzchni zalewu ok. 77 ha (połowę będzie stanowił zbiornik
głębszy, a pozostałą cześć zbiornik płytszy) oraz budowę polderu przeciwpowodziowego o
pow. ok. 77, 3 ha. Opis przedmiotu zamówienia zawiera również odbudowę odcinka ujściowego
cieku Iwanówka na długości 400 m i przywrócenie parametrów regulacyjnych koryta rzeki
Liswarty na długości 1,365 km...
Projekt zalewu ma być gotowy do 31 października 2013 roku...

Wykonałem tel. do źródła, czyli UG w Lipiu, tam nic na temat braku środków
na budowę zbiornika nie wiedzą, wszystko toczy się własnym torem, i w "dobrym
kierunku", więc dużo wody jeszcze w Liswarcie upłynie...

#11 arez

arez

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 18 postów

Napisano 05 październik 2012 - 23:06

Moim zdaniem za wszelkie siłowe ingerencje czlowieka jak regulacje, budowanie zbiorników i inne melioracyjne wynalazki, natura mści się OKRUTNIE! Jeśli wlodarze gmin chcą spłynąć z falą powodziową niech sobie budują kolejną zaporówkę lub MEW-kę, na każdym ciurku który płynie przez ich samorząd.
Wielokrotnie miałem okazję obserwować zachowanie Wisły podczas powodzi. Na odcinkach zapomnianych przez człowieka (tam gdzie rzekę od wału dzielą lasy łęgowe), Wisła podczas powodzi z 1997 i 2010 r., nawet nie liznęła wałów. Cały impet i nadmiar wody przyjęły na siebie krzewy i drzewa. 20 kilometrów niżej, na odcinku wyprostowanym, z wybetonowanym brzegiem i elegancko wyrżniętymi drzewami istny armagedon! Kipiel, wir, wodne piekło, niszczące wszystko co znalazło się na drodze.
Myślę że budowa nowej zaporówki na Liswarcie ochrony p.powodziowej nie zapewni. A w razie wielkiej wody, zniszczenia bedą większe niż obecnie.
Ale dewastacja Liswarty to nie jedyny problem. Widzieliście wspaniałą wycinkę drzew nad Wartą w Działoszynie??? Pod topór poszło juz ok. 1,5 tys. drzew, ale jeszcze nie skończyli. Gdy skonczą nad Wartę wjadą buldożery, by wyprostować każdą zatoczkę, zakręcik i najmniejszy zamyłek. Konsekwencje tej eko-hucpy, która tam sie odbywa już są widoczne. W oczach znika np. ok. hektarowe starorzecze znajdujace się po lewej stronie przed mostem w Działoszynie. Nie ma drzew - nie ma wody. Więc niech burmistrz, czy wójt Działoszyna (nie wiem kto tam rządzi), spodziewa się nagminnych susz, a na wypadek powodzi niech już buduje arkę. Bo jak znam życie, podczas najblizszej powodzi, Warta z całym impetem przetoczy się środkiem rynku. Bo co ją teraz spowolni i zatrzyma??? O tym co te prace oznaczają dla i tak lichego rybostanu, na tym forum wie każdy...

Bardzo dobrze ujęte.
Po Warcie niedługo kajakiem się nie przepłynie, więc o rybach będzie można zapomnieć.
Tymczasem wideo z Liswarty przed wybudowaniem zbiornika:
Spływ Liswartą
Płynąłem tydzień temu. :boat:
Z Krzepic do Wąsosza (Kule)
Woda niska :/

Użytkownik arez edytował ten post 05 październik 2012 - 23:07


#12 Mariusz F

Mariusz F

    Mistrz WCP Spławik

  • Użytkownik
  • 264 postów
  • Koło:Śródmiejska

Napisano 06 październik 2012 - 08:50

"arez" szacun :hoold: . Jest to coś czego w telewizji nie zobaczysz. Na twoim miejscu wysłał bym ten film do naszej TVP niech się troszeczkę podszkolą. A tak na prawdę to włączyłem w pracy i spytałem kolegów dzie to może być nakręcone i wszyscy twierdzili że to okolice Bieszczad lub Beskidu. Szkoda tylko że w obecnej sytuacji nasze rzeki raczej mają prze......bane. Budujmy więcej MEW. A rzeki zamienią się w martwe cieki.
Jak mnie nie ma w serwisie - To jestem na rybach !!

SINAD S.C. Częstochowa - CB RADIO , ANTENY, NAPRAWA i MONTAŻ.
WCP rabaty !!! tel. 501 634 634

#13 Mariusz F

Mariusz F

    Mistrz WCP Spławik

  • Użytkownik
  • 264 postów
  • Koło:Śródmiejska

Napisano 06 październik 2012 - 09:01

Jeszcze jedno pytanie od autora :) Mogę wstawić linka na naszą stronę , PZW Śródmiejska ???
Jak mnie nie ma w serwisie - To jestem na rybach !!

SINAD S.C. Częstochowa - CB RADIO , ANTENY, NAPRAWA i MONTAŻ.
WCP rabaty !!! tel. 501 634 634

#14 Porębiusz

Porębiusz

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 155 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 06 październik 2012 - 12:06

Chyle czoła arez,na prawde super :klaszcze:
Ja osobiście nie znam zaporówki która byłaby w stanie uchronić cokolwiek przed powodzią.
Wyjątkiem był Z.Czorsztyn w 1997r.Wtedy to gdy jeszcze wody w zalewie było zaledwie 2/3 co do normalnego stanu i miał się jeszcze napełniać okoł bodaj dwóch lat,wody powodziowe napełniły go w pół tygodnia znacząco obniżając fale powodziową poniżej.Pamiętam potem pochlebne komentarze miejscowej ludności i nie tylko jakim to dobrodziejstwem jest zbiornik zaporowy.Ciekaw jestem co by mówili gdyby lusrto wody miało swój zamierzony poziom i wtedy przytrafił by się taki kataklizm.
Zbiornik retencyjny służy retencji wody,a nie ochronie przeciw powodziowej. :niedobrze:
Ochroną przeciw powodziową są dobrze zaprojektowane wały w połączeniu z terenami zalewowymi(poldery).Są kraje i to wcale nie daleko gdzie o tym dobrze wiedzą i metode stosują od dawna,morze tam wysłać samorządy niech się uczą.

Użytkownik Porębiusz edytował ten post 06 październik 2012 - 12:08

Ryby nie grzyby,po deszczu nie rosną...

#15 Jaros

Jaros

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 636 postów

Napisano 06 październik 2012 - 13:53

Odbyłem podróż sentymentalną...
Dzięki.

#16 Tomik 1970

Tomik 1970

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 642 postów
  • Koło:PZW

Napisano 06 październik 2012 - 20:04

Ja po raz kolejny, każdy ma rację pisząc, że to i tamto. A ja będę zadowolony gdy ten zbiornik powstanie bo przynajmniej ryby wpuszczane przez moje koło zostaną na miejscu, a nie jak do tej pory wszystko w Jeziorsku. Pan na jazie w Kurni ma zalecenie otwierać zaporę dwa razy w miesiącu i wypuszczać wodę do zera - to też według Was jest ok dla rybek i ich migracji ? Na upartego to da się suchą stopą przejść wtedy koryto w poprzek ...
Jak dla mnie to ten zbiornik będzie świetna alternatywą dla Ostrów i pustyni pod nazwą "Poraj". I jestem dwoma rękoma i 21 palcami ZA :coolio:

#17 Wojtek

Wojtek

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 402 postów

Napisano 06 październik 2012 - 22:15

Pan na jazie w Kurni ma zalecenie otwierać zaporę dwa razy w miesiącu i wypuszczać wodę do zera - to też według Was jest ok dla rybek i ich migracji ?


Dla rybek i ich migracji najlepsze jest jak im się nikt nie wpiernicza z chciwymi (oczywiście kasy, bo przecież nie ich dobra) łapami w ich biotop. Nie wiem czy podawanie przykładu patologii w obronie patologii ma sens. Zbiornik zapewne będzie alternatywą dla Ostrów i Poraja .. i zapewne z czasem podzieli ich los w odniesieniu do rybności jak wpuszczone karpie do niego wyżrą ostatnie para-naturalne pozalewowe tarlisko jakie się tam wytworzy. A co do Liswarty ... kto by się tam przejmował jakąś rzeczką.


Tam gdzie nie ma ludzi jest pięknie ... dziwny zbieg okoliczności.

#18 Romek

Romek

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 244 postów

Napisano 06 październik 2012 - 22:30

A złowiłeś Tomik kiedyś brzanę, świnkę albo lipienia? Tych ryb jest w Liswarcie bardzo mało, a gdy powstanie ten zbiornik prawdopodaobnie całkiem wyginą. Nie mam nic przeciwko wodom stojącym, ale akurat zbiornik zaporowy na Liswarcie spowoduje taką niżówkę w suchych okresach, że będzie można ją przesikać w niektórych miejscach na siedząco. Tak jak Porębiusz napisał wały + teren zalewowy to jest ochrona zalewowa a nie robienie zbiornika. Filmik areza rewelacja.

Użytkownik Romek edytował ten post 06 październik 2012 - 22:37


#19 Tomik 1970

Tomik 1970

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 642 postów
  • Koło:PZW

Napisano 06 październik 2012 - 22:51

Romek, owszem, złowiłem i to częściej niż myślisz. Tych ryb zawsze było mało a będzie ich jeszcze mniej jak wszystko będzie tak dalej spływać.
Nie rozumiem też tego, że z rzeki nizinnej chcecie na siłę zrobić wodę górską - po co ???
Co do stanu wody, zapraszam jak pan na EW otworzy stawidła, wówczas ten Twój "sik" będzie jedyna płynącą cieczą na bazie H2O

Użytkownik Tomik 1970 edytował ten post 06 październik 2012 - 22:51


#20 Romek

Romek

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 244 postów

Napisano 07 październik 2012 - 00:33

Tak to jest rzeka nizinna i niech tak zostanie, ale sa odcinki na których trzymają się gatunki typowe dla wody górskiej i fajnie byłoby gdyby tak zostało. Tylko, że tej rzece powinno się dać poprostu spokój. Gdzie są te stawidła, o których piszesz, gdzieś powyżej Rębielic?


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych