Skocz do zawartości


Zdjęcie

Sztuczki i triczki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
31 odpowiedzi w tym temacie

#21 Gutek

Gutek

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 223 postów

Napisano 20 luty 2007 - 13:31

Edvis a jeśli będziesz kiedyś miał okazje połowić sobie na wodzie 70 cm głębokości na skraju sitowia rzuć tylko 3 kule zanęty ale tak zeby rozbiły się uderzeniu o blat wody. Zestaw spławikowy obiąż tylko 2 śrucinkami umieszczonymi jak najwyżej a jednego pyłka załuż 10 cm od haczyka po zarzuceniu zestaw będzie sobie powoli odadał i podczas tego opadania najczęściej następują brania.

#22 Guest_Maro_*

Guest_Maro_*
  • Gość

Napisano 20 luty 2007 - 13:29

Chłopaki, opiszcie dokładnie to łowisko w dziale łowiska. Widze, że można tam ładnie połowić

#23 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 20 luty 2007 - 12:52

No to może byś był bardziej wylewny i opisał, w jaki sposób? Ewentualnie potwierdziłbyś, że miejsce nie wygląda najlepiej w skali całego zbiorniczka?

#24 Z@nder

Z@nder

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 369 postów

Napisano 20 luty 2007 - 12:21

Tak , siwy amura , ja karpia i parę jazi ...
Z@nder - "koło OKOŃ"
Carp Quest Club Częstochowa

#25 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 20 luty 2007 - 12:10

Mi chodziło o drugą stronę. Widać to na Twoim zdjęciu. Tam siedziałeś kiedyś z kumplem. Złowiliście coś wtedy?

#26 Z@nder

Z@nder

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 369 postów

Napisano 20 luty 2007 - 01:18

Miałem ...
Z@nder - "koło OKOŃ"
Carp Quest Club Częstochowa

#27 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 20 luty 2007 - 00:21

Ano. Ty potem nie miałeś. A może coś z triczków opiszesz?

#28 Z@nder

Z@nder

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 369 postów

Napisano 20 luty 2007 - 00:18

Myślałem, że niedawno te ryby wpuścili, ale nie. Po prostu miałem szczęście.


Szczęście też jest potrzebne ..
Z@nder - "koło OKOŃ"
Carp Quest Club Częstochowa

#29 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 19 luty 2007 - 23:06

A to ciekawe, co mówisz. Kiedyś kuzyn zajął mi miejsce na Gucowie. Myślałem, że mnie szlag trafi, jak zobaczyłem, gdzie? Ale co miałem zrobić? Byłem tam pierwszy raz. Zacząłem od gruntowania. Zajęło mi to ponad pół godziny. Znalazłem uskok z piętnaście centymetrów, choć dalej byłem wkurzony. Po tych piętnastu cm był blat. Wrzuciłem tam stary z pięć kg zanęty na pierwszy ogień. Potem dokładki po około kilogramie. Wcześniej, ani też później nie łowiłem tak ryb, jak tam wtedy. Ludziska przychodzili oglądać, co się dzieje. Miałem rybek chyba ze dwadzieścia kg. Pod wieczór duża część poszła do wody, ale zabrałem trzy amury i jednego większego karpia. Do tej pory tak nie miałem - rewelacja. Taki uskok wystarczył, żeby ryby brały na otwartej wodzie, gdzie nie było ani krzaków, ani zarośli. Reszta wędkarzy siedziała w krzakach i co jakiś czas przychodzili zobaczyć, co jest grane. Myślałem, że niedawno te ryby wpuścili, ale nie. Po prostu miałem szczęście.

#30 Gutek

Gutek

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 223 postów

Napisano 19 luty 2007 - 17:58

A jesli przy sądowaniu dna natrafimy na jakiśdołek warto go zapamiętać a po zarzuceniu podpłynąć do niego zestawem, policzyć do 5 i zaciąć w ciemno a ryba powinna już siedzieć na haczyku.

#31 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 19 luty 2007 - 09:26

Jednym z kanonów sprawdzonych w praktyce jest to, iż przy słabym żerowaniu zakłada się większą przynętę, a przy dobrym mniejszą. Sprawdza się ( nie chodzi o drobiazg ). Ja to tłumaczę tym, że ryba z daleka widzi większą przynętę. Czemu mniejsze kąski zakłada się przy słabym żerowaniu? Nie umiem tego wytłumaczyć, ale się sprawdza. Może dlatego, że ryba nie ma chęci na coś większego i łatwiej ją skusić na drobiazg.
Co jeszcze? W zimę najlepiej sprawdza się przynęta zabarwiona na czerwono. W lato panuje żółty. To o przynętach.
Kolory zanęt - i tu jest dylemat. Mnie się wydaje ( spostrzeżenia ), że zanęta w kolorze dna jest dosyć szybko działającą zanętą, ale najszybciej wchodzą w nią małe ryby. Dlatego, że nie widać ich z góry.
W zanętę o kolorze innym, aniżeli dno łatwiej ściągnąć jest ryby większego pokroju, a to dlatego, że duże ryby widzą taką zanętę z daleka i nie bojąc się tego, że drapieżnik zrobi im akuku, wchodzą w tą zanętę.
Czy próbował ktoś z Was dosypywać do zanęty różnych specyfików do przyspieszania trawienia, czy na uspokojenie. Mogą to być oczywiście specyfiki ziołowe.
Przykładowo podam, że zmielone ziarno słonecznika, czy konopi skutecznie wspomaga trawienie, a co za tym idzie ryby szybciej mogą trawić pokarm, co w efekcie daje nam szybką gotowość do powtórnego żerowania. A co ze środkami uspokajającymi? ... i innymi wspomagaczami w tym i trawienia. Oczywiście nie chodzi o to, żeby ryby dostały rozwolnienia.
Także tu wchodzi w grę przezorność ryb. Przykład to pszenica, która kolorem odbiega od koloru dna i jednak działa dosyć wybiórczo, oczywiście jeżeli jest wyższy szczebel w łańcuchu pokarmowym.
Reasumując - ryba, która się nie boi drapieżnika wchodzi w zanętę inną, niż kolor dna szybciej, niż drobnica. To jest swojego rodzaju selekcja. W tym przypadku są też odejścia od normy tzn, jeżeli jest łowisko słabo zasiedlone drapieżnikiem, wtedy kolor nie ma większego znaczenia, ale lepiej zapodać zanętę o kolorze innym od dna, bo ryby szybciej ją zlokalizują. Znacie jeszcze jakieś triki, to wrzućcie. Chętnie przedyskutuje różne opcje, które mogą być pomocne. Aaaa. Już widzę co niektórych, którzy zaraz chcieliby nęcić białą zanętą na czarnym dnie. Nie popadajmy w skrajnośći. Używam zanęt o kolorach: jasnego brązu, czeronawego, ciemny pomarancz i okolice zieleni też nie będą złe. Chodzi o kontrast, a nie o to, żeby wrzucić żarówiastą zanętę, na czarny muł, która nie przypomina cokolwiek zjadliwego. Trzeba jeszcze brać pod uwagę wrogów rybek ( nie tylko pod wodą ) z nad wody, które też widzą ryby na kontrastowym tle i mogą mieć wpływ na zachowanie rybek w trakcie nęcenia.
Witamina B1 i magnez wykazują doskonałe działanie antystresowe i uspokajające, szybko redukują nerwowość i płochliwość ryb. Ziołowe środki, które są w aptekach też można próbować.
Zmielone nasiona kolendry - stosować do 15 % na ilość zanęty. Kolendra jest niezbędnym dodatkiem w połowach rzecznych płoci, leszcza, certy, świnki, krąpia, jazia. Ma znakomite właściwości przyspieszające trawienie.
Ponoć niesamowitym dodatkiem jest mak, ale nie sprawdzałem.

#32 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 19 luty 2007 - 09:25

Może są wśród Was ludzie, którzy używają jakichś trików, które można wykorzystać nad wodą. Chodzi mi tylko o ryby większego pokroju. Kiedyś ( dawno temu ) wieszaliśmy z wujkiem w Ważnych Młynach padnięte zwierzęta w siatce nad wodą. Jelce brały po tygodniu tak, że można było i wóz drabiniasty nałowić. I takich jelcy do tej pory nie złowiłem. Po takim triku było eldorado. Jelce, klenie, płocie - rewelacja.


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych