Skocz do zawartości


Zdjęcie

Woblery Owadopodobne


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 mmmaniek

mmmaniek

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 23 kwiecień 2011 - 17:22

Czy ktoś próbował łowić na "owadzie" woblerki powierzchniowe? Czy one są tylko tak przereklamowane, czy naprawdę skuteczne na klenie/jazie? Znacie jakieś techniki prowadzenia? W końcu po coś mają te stery (ogólnie to lepiej po prostu, by spływały). W tamtym roku kupiłem sobie 2 rodzaje samoróbek owadzich i chciałbym je sprawdzić (w tamtym roku uniemożliwiła mi to powódź). I nie wiem, czy mam się czegoś spodziewać specjalnego po nich.

Pozdrawiam,

Użytkownik mmmaniek edytował ten post 23 kwiecień 2011 - 17:27


#2 mlody1995

mlody1995

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 69 postów

Napisano 23 kwiecień 2011 - 19:15

Sam będąc ciekawy wyników na taki rodzaj przynęty zamówiłem "owada" od zaprzyjaźnionego strugacza ;) Sprawdzać,nie sprawdzałem,bo jeszcze nie pora na takie łowienie.Jednak nastąpi to lada moment.

Czy one są tylko tak przereklamowane, czy naprawdę skuteczne na klenie/jazie?

Na pewno trzeba je używać w odpowiednim miejscu i właściwym czasie.Raczej w lutym nie będziemy mieli wyników na nią :crazy2: Trzeba próbować,próbować i próbować.

Użytkownik mlody1995 edytował ten post 23 kwiecień 2011 - 19:21


#3 mmmaniek

mmmaniek

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 23 kwiecień 2011 - 20:53

Oczywiście, że to kwestia pory. Łowię klenie (i prawie tylko klenie...) od samego mojego początku z wędkarstwem. W okolicach maja klenie i jazie zaczynają wieczorami łapać owady, które już się pojawiły. Dotyczy to również chrabąszczy, których imitację mam w swoim skromnym arsenale a i widziałem kilka nad wodą. Dzisiaj próbowałem po raz pierwszy, ale mimo wszystko jest jeszcze dosyć wcześnie, a i Warciana woda nadal niezbyt przejrzysta (może jakieś propozycje innych rzek?). Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych tygodni będzie dobra okazja do połowów z powierzchni.

I jeszcze jedna sprawa: mój wobler chrabąszczopodobny ma biały spód (brzuszek). Czy to nie będzie nadawało mu nierealistycznego wyglądu? Mam ochotę go przemalować, ale czym? (żeby nie został jakiś zapach niewygodny dla ryb)

Pozdrawiam,

#4 mlody1995

mlody1995

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 69 postów

Napisano 24 kwiecień 2011 - 07:31

To ja mam takiego gada.Brzuszek brązowy,grzbiet taki jaki widać.
Dołączona grafika

Użytkownik mlody1995 edytował ten post 24 kwiecień 2011 - 07:32


#5 mmmaniek

mmmaniek

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 24 kwiecień 2011 - 13:24

Bardzo ładny, mój jest bardziej poczciwy (nie ma nóżek czy też takich kolorków). Odświeżę pytanie: czym można pomalować woblera? Plakatówki wchodzą w grę?

#6 Romano

Romano

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 372 postów
  • Lokalizacja....

Napisano 24 kwiecień 2011 - 17:35

TU jest trochę na temat malowania woblerów.

#7 Marcin.1981

Marcin.1981

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 231 postów
  • Koło:Irydion
  • Lokalizacjaokolice Częstochowy

Napisano 30 czerwiec 2014 - 13:03

W tym roku zakupiłem kilka woblerków (głównie Hunter-A. Lipiński), niestety jak narazie byłem tylko raz na kleniach (bez efektów :niezrecznie: ), jeśli chodzi o pracę woblerów to dość ciekawie pracują
Wędkarstwo Moje Hobby
"Zawsze jest dobry dzień na ryby (...). Tylko ryby czasem o tym nie wiedzą"

#8 mmmaniek

mmmaniek

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 65 postów

Napisano 05 lipiec 2014 - 07:43

Nie martw się, "sezon" na powierzchniówkę niedawno się zaczął (przynajmniej jeśli łowisz w Częstochowskich rzeczkach). Klenie już wcześniej zaczynają żerować przy powierzchni, ale dopiero w drugiej połowie czerwca kluchy zaczynają brać odważnie, bo muszą odzyskać siły po tarle.

Ja z reguły spinninguję swoim poczciwym 2,4 metrowcem więc czasem ciężko podać przynętę z bezpiecznej odległości, więc oprócz dość dużej płotki to nic takiego nie złowiłem w tym roku. Zaznaczam, że ja łowię w zasadzie tylko sposobem jak na muchę, czyli rzucam w dobre miejsce i mi taki mini chrabąszcz spływa :D

No nic, jedyne co mogę poradzić to żebyś był cicho jak komandos


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych