Skocz do zawartości


Zdjęcie

Sekwańskie sumy, moje początki.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
44 odpowiedzi w tym temacie

#1 Avallone

Avallone

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 22 marzec 2011 - 19:00

To jezioro kilka razy miało 1 miejsce pod względem czystości w Polsce. Wchodziło się i piło wodę jak ze studni głębinowej.
Ja mieszkałem niedaleko jeziora w osadzie Krasne i do Nowa Wieś mieliśmy prawie 3km.
Lipczynek nie raz odwiedzałem ale i tak Krasne ładniejsze :figielek2: Do tego to rezerwat i nigdy tam nie łowiłem ale Ci co łowili to okonie bydlackie wyciągali :tra:
Nad tym jeziorem istnieje największa w Polsce plantacja Rosiczki którą to za dzieciaka dokarmiałem :tra:
Ja bym chętnie zobaczył te fotki, tam się chowałem a nie mam żadnej :luulu:
Rozmarzyłem się :)

#2 royber

royber

    Bosman Wędziska

  • Użytkownik
  • 787 postów

Napisano 14 marzec 2011 - 21:14

Nowa Wieś ?

...łee , stary :spoko: znam rejon bardzo dobrze , jeździłem tak rok w rok na wakacje pod namiot z ekipą znajomych ( okres szkoły średniej ) ...ściślej do Lipczynka , ale do Nowej wsi waliliśmy piechotą po zakupy - chleb,wódka i jakieś tam nawet frykasy znane z jedej z wysp morza Karaibskiego :chmura: . Po drodze zaliczaliśmy " kąpiałkę " w krystalicznie czystym jeziorze lobeliowym , zwanym właśnie Krasne ...ech to były czasy prawdziwego rock and roll'a... zresztą reggae też było :rolft4: ...Poznałem też kilku miejscowych cowboy'ów , z którymi utrzymywałem łączność jeszcze do niedawna ...wtedy sprzedawali jagody i kurki przyjezdnym czasem węgorza , teraz są absolwentami studiów uniwersyteckich ...także klimaty nie są mi obce :oczko: ...W ubiegłym roku sentymentalnie odwiedziłem rejon , ośrodek popadł w ruinę , ale cała okolica bez zmian - bezcenna :spoko: ( wstawiłbym fotki , ale pod artykułem chyba nie da rady ) ...Pozdrawiam

#3 Szypki

Szypki

    Bosman Wędziska

  • Użytkownik
  • 704 postów

Napisano 14 marzec 2011 - 09:28

Jak byłem mały mięso było na kartki, dla nas ryba znaczyła bezpłatny obiad i choć nielubiany zawsze był to obiad


No tak, a w sklepach był tylko ocet. :rolft4:
Mam wrażenie, że z racji wieku trochę lepiej pamiętam te czasy. Ale, oki. nie o tym ta dyskusja tylko o sumach sumiaszczych.


Czyżbyś zapomniał że i czekolada była na kartki.
Nie wiem gdzie mieszkałeś Ty ale ja 3km od wsi która nazywa się Nowa Wieś Człuchowska i która miała 360 mieszkańców i jeden sklep(konkretnie osada nazywała sie Krasne i leżała koło jeziora Krasne). Żeby kupić chleb trzeba było stać w kolejce bo o 10:00 już nie kupiłeś.
Mięso jak przyjeżdżało to raz w tygodniu i ogonek był konkretny a ci na końcu nie kupili często i gęsto. To nie miasto bo do najbliższego było ponad 30km (Człuchów) także weź to pod uwagę osądzając moje 32 lata że jednak w tych kolejkach stałem i pamiętam równie dobrze jak Ty te czasy.
Sorry za OT, masz rację, wróćmy do ryb :spoko:


Ma 30 na karku i pamięta czekolade na kartki :chmura:



Dla przykładu moderator powinien dać wam po ostrzeżeniu, za zaśmiecanie na forum i głupie przepychanie......!
I gatki typu pamięta czy nie Pamięta, nie wiem skąd to negatywne nastawienie do kolegi Avallone
"Żyj dzisiaj, bo jutro może być za późno..."

#4 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 13 marzec 2011 - 21:15

Avallone, nie przejmuj się. Ja też Aseela nie bardzo zrozumiałem. Może akurat se chłopina coś chlapnął. Późna godzina posta wyjaśnia sprawę:chmura:.

#5 Avallone

Avallone

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 12 marzec 2011 - 22:36

Toteż się wiedzą popisał......... :chmura:

Kartki żywnościowe

od sierpnia 1981 r. - reglamentacja wyrobów czekoladopodobnych (100 g mies.) i cukierków (250 g)

Czyli już na świecie byłem :spoko:

Ostatnie kartki wycofano w 1989r

Teraz możemy już wrócić do tematu bo dziwna nieznajomość czasów PRL-u nie powinna mieć wpływu na rzeczywistość obecną w wędkarstwie :rolft4:

Pozdrawiam wszystkich :spoko:

#6 Guest_Aseel_*

Guest_Aseel_*
  • Gość

Napisano 05 marzec 2011 - 23:52

Jak byłem mały mięso było na kartki, dla nas ryba znaczyła bezpłatny obiad i choć nielubiany zawsze był to obiad


No tak, a w sklepach był tylko ocet. :hoold:
Mam wrażenie, że z racji wieku trochę lepiej pamiętam te czasy. Ale, oki. nie o tym ta dyskusja tylko o sumach sumiaszczych.


Czyżbyś zapomniał że i czekolada była na kartki.
Nie wiem gdzie mieszkałeś Ty ale ja 3km od wsi która nazywa się Nowa Wieś Człuchowska i która miała 360 mieszkańców i jeden sklep(konkretnie osada nazywała sie Krasne i leżała koło jeziora Krasne). Żeby kupić chleb trzeba było stać w kolejce bo o 10:00 już nie kupiłeś.
Mięso jak przyjeżdżało to raz w tygodniu i ogonek był konkretny a ci na końcu nie kupili często i gęsto. To nie miasto bo do najbliższego było ponad 30km (Człuchów) także weź to pod uwagę osądzając moje 32 lata że jednak w tych kolejkach stałem i pamiętam równie dobrze jak Ty te czasy.
Sorry za OT, masz rację, wróćmy do ryb :rolft4:


Ma 30 na karku i pamięta czekolade na kartki :)

#7 Avallone

Avallone

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 02 luty 2011 - 01:36

Jak byłem mały mięso było na kartki, dla nas ryba znaczyła bezpłatny obiad i choć nielubiany zawsze był to obiad


No tak, a w sklepach był tylko ocet. :blee:
Mam wrażenie, że z racji wieku trochę lepiej pamiętam te czasy. Ale, oki. nie o tym ta dyskusja tylko o sumach sumiaszczych.


Czyżbyś zapomniał że i czekolada była na kartki.
Nie wiem gdzie mieszkałeś Ty ale ja 3km od wsi która nazywa się Nowa Wieś Człuchowska i która miała 360 mieszkańców i jeden sklep(konkretnie osada nazywała sie Krasne i leżała koło jeziora Krasne). Żeby kupić chleb trzeba było stać w kolejce bo o 10:00 już nie kupiłeś.
Mięso jak przyjeżdżało to raz w tygodniu i ogonek był konkretny a ci na końcu nie kupili często i gęsto. To nie miasto bo do najbliższego było ponad 30km (Człuchów) także weź to pod uwagę osądzając moje 32 lata że jednak w tych kolejkach stałem i pamiętam równie dobrze jak Ty te czasy.
Sorry za OT, masz rację, wróćmy do ryb ;)

#8 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 02 luty 2011 - 01:20

Jak byłem mały mięso było na kartki, dla nas ryba znaczyła bezpłatny obiad i choć nielubiany zawsze był to obiad


No tak, a w sklepach był tylko ocet. :blee:
Mam wrażenie, że z racji wieku trochę lepiej pamiętam te czasy. Ale, oki. nie o tym ta dyskusja tylko o sumach sumiaszczych.

#9 Avallone

Avallone

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 02 luty 2011 - 00:42

Jak byś był na moim miejscu też byś musiał wywalić, przykre ale prawdziwe, 2 razy mnie w konia zrobili i nic na to nie poradzę boi ryb nie jadam, przynajmniej pisze szczerze.Mam kłamać że nie wywaliłem tylko śmierdzącego pochowałem?

Mieszkałem w Polsce , za małolata cieszył mnie każdy leszcz, mając 8 lat byłem szczęśliwym pogromca płotek i leszczy i wszystko szło do babcinego gara, takie czasy.
Ja znam sporo takich co jedli ryby z głodu, myślisz że w Paryżu nie ma ludzi biednych??
Jak byłem mały mięso było na kartki, dla nas ryba znaczyła bezpłatny obiad i choć nielubiany zawsze był to obiad a teraz stać mnie na to co lubię jeść więc ich nie jem.

Może i puściły nerwy ale nie zostawiam pytań bez odpowiedzi, nawet jeśli się czegoś wstydzę lub nie jest to dla mnie chlubne po prostu powiem.

#10 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 02 luty 2011 - 00:18

Avallone - tobie też nerwy puściły?
Po co wdajesz się w dyskusję z jakimś anonimem i tłumaczysz się pakując się w większą kałabanię ? Bo wiesz, jak dałeś ryby znajomemu to ok, a do śmietnika - kurde, to już lekka przesada.

hmm, nie spotkałem się w moim otoczeniu w Polsce z tym żeby wędkarz SPRZEDAWAŁ złowione przez siebie ryby. No, może na zasadzie ,,jaskiniowego" handlu wymiennego typu - ty przyniesiesz rybki, a ja buteleczkę i pogadamy o Polakach za granicą.
Nie znam też nikogo, kto jadłby ryby z głodu.

Ty na pewno mieszkałeś w Polsce ? :blee:

#11 Avallone

Avallone

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 01 luty 2011 - 23:55

No tak potrzebuje. ;)

Nie po to sie zarejestrowałem, tylko już mam dość czytania na wszystkich forach Twoich postów, które nie są prawdziwe. Nie jestem tez osoba, która chce się pokazać. Kłótnie to ostatni element mojego życia.

1. Wskazówka ? ten film ? to tez jest jakąś wskazówka ?
http://www.zpw.pl/ar...sja,sid903.html
Pierwsze zdjęcie gdzie na trawie jest litr krwi, widać to pod rybą. Oczywiście w pelni życia popłyneła dalej.

2. Na jednym z forów znalazłem screna gdzie napisałeś że łowisz na 16 wędek, bo maja pozwolenia wykupione dzieci, żona i Ty.

3. Napisałeś też w tych postach, że dajesz ryby, bo jest ich tam dużo. Było tez, że jest to Twoją indywidualną sprawą co z nimi robisz. Napisałeś to chyba zanim założyłeś to forum sumowe. W tej chwili wiem że jest Ci się trudno przyznać.

Jednak nie to mnie obchodzi, jeśli znajde to , oczywiście pokaże. Jestem słowny. Napisałeś osiągi, no fakt sa duże. Napisałeś komuś jaka naprawde jest sekwana ? Jak Francja walczy z plagą mutantów na tej rzece, jaka jest wielka presja wedkarska. Sklepów wędkarskich jest tam, że nie wiadomo jaki wybrać. Prawda jest taka, że jak nie wezme haków z Polski to mogę zapomnieć o łowieniu.

Nie ma sklepów, nie ma żadnej presji. Jeść się tego nie da, bo odłowionych ryb nikt nie kupi, zanieczyszczenie. Dobrym rozwiązaniem było wprowadzenie 4 wędek. Przynajmniej coś tam wyłapia. Prawda jest tez taka, że byc tam i nie zlowić suma, to tak jak być w cukierni i nie zjeść ciastka.

Teraz napisze co mnie w tym wszystkim denerwuje. Nikt na żadnym portalu nie może Ci udowodnić że kłamiesz, bo zaraz znajdujesz 50 wytłumaczeń. Tutaj z tą krwią też napewno coś znajdziesz. Posty piszesz, by podnieść sobie wartość strony, czym więcej linków na innych portalach wędkarskich, tym lepsza wartośc dla Twojej strony. Co chwila zmieniasz opisy strony, by google Cie szukało po nowych słowach. Na siłe wciskanie banerów.

Wszystkich możesz kołysać, tylko że niewielu widzi to co naprawdę robisz. Może kiedyś sklep, moze co innego ?


A kto powiedział że popłynęła dalej??? Co niemniej ta krew to nie litr a sum był jeszcze żywy jak zdjęcie robiłem. Wystarczyło przeczytać tutaj artykuł, nie trzeba było gdzie indziej go szukać :eehh: Popłynęły dalej wszystkie ze zdjęcia gdzie są 3szt ba macie i każdy z następnych zdjęć . Jak ktoś tu słusznie zauważył nawet w wędkarstwie ewoluujemy. Ja się nie chowam jak ty za nickiem :tra:
Ja się nie wstydzę tez moich błędów, już kiedyś napisałem tak bardzo w skrócie o moich początkami i opisałem tam dosłownie w kilku zdaniach że ryb nie jem, że czasem daję znajomym. Te 2 pierwsze sumy nie dość że nie odpłynęły to jeszcze się zmarnowały, wylądowały w koszy i od tamtej pory jeśli komuś daję suma to musi po niego przyjechać. Zabrałem bo ktoś mnie prosił, kiedy dowiozłem okazało się że chciał tylko zobaczyć, szukałem kogoś innego ale nikt nie chciał i się zmarnował. Przykro mi było bo nie wolno do śmieci jedzenia wywalać ale ja nie jadam ryb i musiałem. Tak samo miesiąc później z drugim i to dlatego zacząłem sumy wypuszczać. Nie muszę się kryć pod otoczką anonimowości i nie muszę kłamać, ty tak. Z roku na rok oddawałem coraz mniej.
W pierwszym roku nauczony że ryba to pożywienie wręcz na chama oddawałem co szło i jeśli tylko ktoś po rybę przyjechał brał w prezencie, nie handlowałem bo tu inna mentalność i inaczej się zarabia. W drugim żal mi było każdego powyżej 35kg i te wypuszczałem a także mniejsze jeśli nikt nie chciał. W trzecim nastawiałem się głównie na większe i mało mniejszych łapałem i max oddawałem poniżej 15kg. Ostatni rok to w końcu tak jak pisałem 20kg oddanych reszta w wodzie i wcale nie uważam przez to że jestem etyczny, wręcz przeciwnie.
Już ci pisałem że ja łowie na 4, a jako rodzina możemy łowić na 16 ale nie znaczy że tak robimy. Ja mam swoje Kasia swoje a Radem musi mieć bo już sam poławia, nawet złowił węgorza za co mu chwała chętnie wkleję fotkę żeby się jego zdobyczą pochwalić :) Nawet ten najmniejszy lubi się wędką bawić i nie wiem czy w tym roku i jemu nie wykupię co nie znaczy że na 20 będziemy łowić.

Nie wiem czy warto ale napisze. U nas nie ma sklepów wędkarskich tylko Hale całe i w centrum Paryża i pełno naokoło jak ci trzeba adresów chętnie podam, nie zakłamuj faktów. Jaka jest presja nagram w tym roku ale co to da skoro anonimowo tu bzdury wypisujesz, tak mentalność polaka co w łyżce wody utopi drugiego za większą płotkę.
Na spining rzucamy w 6 czy 8osna 100 metrach. Na mojej miejscówce żebym nie plątał z innymi federki 50m przed stanowiskiem sumowym zarzucam( taki brak presji)
Ryb z Sekwany od połowy sezonu jeść nie wolno, przyjedź złów suma pokaż buźkę bo tak anonimowo to każdy ciul potrafi :blee:
Powtórzę "bohaterze" pokaż buźkę a nie sraj po cichu :)

#12 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 01 luty 2011 - 23:43

Normalnie kichy mi skręca jak czytam niektóre posty w tym temacie. Nic się nie odzywałem bo przyzwyczaiłem się do przyczepiania się do fotek z rybami : a to za gruba, a to za chuda, ta w piasku, a tamta w potrzasku.
Zwisa mi i powiewa dyskusja na temat : zabrał czy nie zabrał bo do momentu kiedy ktoś nie zacznie łamać przepisów nie można go za to piętnować. Boli mnie oczywiście zabieranie ryb, co prawda w zgodzie z przepisami ale bez rozumu - dla kota, dla sąsiada itp. ale to kwestia mentalności - nie przepisów - a co do Avallone'a to nie znam francuskich przepisów i nie mnie o tym dyskutować. Ryby super, jeździ nad wodę z rodzinką - nic dziwnego, że się tym chwali - to dla mnie normalne i nie widzę w tym nic złego, podobnie jak w tym, że na taka ilość rybiego mięsa oddał ( jak pisze, a nie mam powodów by mu nie wierzyć) 2 sztuki. I mam nadzieję, że ci co je skonsumowali mieli niezłą ucztę.
@Mys przesadziłeś. Co kogo obchodza twoje osobiste żale do Avallone'a? Po jasną cholerą pakujesz sie na to forum żeby wylewać na kogoś pomyje ? Rzucasz oskarżeniami o znacznej wadze kryjąc się za nickiem. Bohaterstwo na krzyż virtutii militarii.. :blee:
Resztę tego co miałem rzec RadaR napisał. ;) Nie będą go powielał.

p.s.
Karpiarzom, tym piewcom C&R zdarza się nader często przechowywać ryby do momentu kiedy warunki pozwolą na zrobienie dobrych zdjęć. A czy nie kłóci się niektórym z sumieniem przechowywanie drobnicy w siatkach na zawodach i wywalanie jej do wiaderka przy wadze ? Może trzeba zatrudnić na zawodach tylu sędziów ilu zawodników żeby ważyli każdą uklejkę po złowieniu, najlepiej jeszcze w wodzie ? Trochę rozsądku ojcowie. Ja tam zamierzam trzymać ryby w siatce do zakończenia wędkowania ( w ramach limitu). Mogę to robić bez naruszania przepisów, mając je wpisane w rejestr, a potem mogę je sobie wypuścić. Albo zaprosić na kolację.

#13 Wojtek

Wojtek

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 400 postów

Napisano 01 luty 2011 - 23:30

Psychofani – subkultura, która kojarzyła mi się dotychczas głównie z celebrytami. Ktoś się zakochał w jakiejś „gwieździe rocka” i przesiadywał pod jej domem, ktoś jakąś inną zabił (.. historia J. Lennona) sam się uważając za nią. Bliskie temu wszystkiemu jest też pojecie „papparatzi” z tym, że tutaj jednak o kasę głównie się rozchodzi.
Tego, że na WCP doświadczę tych zjawisk nie brałem pod uwagę. Świat jest jednak pełen niespodzianek. Mys nie obraź się – ale czytając ciebie boję się trochę o Avallone.
Jesteś trochę jak jego alter ego. Gdzie się on nie zaloguje .. tam jesteś i ty. W poczuciu patriotycznego obowiązku (a jakże) wszystkim musisz oznajmić gdzie twój ( hmm ... no właśnie kto: prześladowca, idol, a może jeszcze ktoś wyżej) kolega wędkarz łowi – jaki jest nie etyczny itp. Itd.
Naprawdę nie masz co robić z swoim wolnym czasem. Napisz może jakiś artykuł. Pokaż jak wygląda „etyczne” łowienie ryb.
Tak poza wszystkim. O Avallone trochę tutaj wiemy bo sam co nieco o sobie napisał. O tobie nic. Jest tutaj taki dział „Witamy się” – zapraszam cię tam serdecznie. Wchodzisz na czyjeś podwórko to uszanuj zasady. Wiesz … naprawdę nie ładnie – wejść do „cudzego” domu, puścić brzydkiego bąka i wyjść. Mam nadzieję, że się poprawisz :blee: .. a ja się pomylę co do powierzchownej twojej oceny- zamierzeń.
Tam gdzie nie ma ludzi jest pięknie ... dziwny zbieg okoliczności.

#14 RadaR

RadaR

    MISTRZ WCP - Fly Fishing

  • Użytkownik
  • 1028 postów
  • Koło:OKOŃ
    SALMOKLUB
  • LokalizacjaJura

Napisano 01 luty 2011 - 23:09

Z tych "wszystkich" miejsc gdzie go widziałeś, akurat nasze musiałeś sobie wybrać żeby gościa tępić.. ehh.
Nie znam szczegółów, więc nie wnikam w twe oskarżenia o kłamstwa..

Ale razi mnie w tym wszystkim typowe Polskie podobno podejście, może zacytuję "Posty piszesz, by podnieść sobie wartość strony, czym więcej linków na innych portalach wędkarskich, tym lepsza wartośc dla Twojej strony. Co chwila zmieniasz opisy strony, by google Cie szukało po nowych słowach. Na siłe wciskanie banerów.

Wszystkich możesz kołysać, tylko że niewielu widzi to co naprawde robisz. Może kiedyś sklep, moze co innego
"

A niech se gościu biznes kręci, każdy z czegoś żyć musi, a jak połączy przyjemne z pożytecznym, tak powstały nasze biura wysyłające wędkarzy do Szwecji.
Strach się wychylić normalnie, na naszym forum też mamy takich swoich bohaterów, aż się boję jak im się noga podwinie :blee:

Jak masz dowody to ok, bo wiesz obgadać/oczernić łatwo, ale już oczyścić się trudno.
Jakaś nastolatka może Cię oskarżyć o gwałt i masz przekichane, niby sąd uniewinni, ale smród pozostanie. ;)

Ale czemu akurat tutaj wylewasz swe żale..[/i]
RadaR

#15 Mys

Mys

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 01 luty 2011 - 22:24

No tak potrzebuje. :blee:

Nie po to sie zarejestrowałem, tylko już mam dość czytania na wszystkich forach Twoich postów, które nie są prawdziwe. Nie jestem tez osoba, która chce się pokazać. Kłótnie to ostatni element mojego życia.

1. Wskazówka ? ten film ? to tez jest jakąś wskazówka ?
http://www.zpw.pl/ar...sja,sid903.html
Pierwsze zdjęcie gdzie na trawie jest litr krwi, widać to pod rybą. Oczywiście w pelni życia popłyneła dalej.

2. Na jednym z forów znalazłem screna gdzie napisałeś że łowisz na 16 wędek, bo maja pozwolenia wykupione dzieci, żona i Ty.

3. Napisałeś też w tych postach, że dajesz ryby, bo jest ich tam dużo. Było tez, że jest to Twoją indywidualną sprawą co z nimi robisz. Napisałeś to chyba zanim założyłeś to forum sumowe. W tej chwili wiem że jest Ci się trudno przyznać.

Jednak nie to mnie obchodzi, jeśli znajde to , oczywiście pokaże. Jestem słowny. Napisałeś osiągi, no fakt sa duże. Napisałeś komuś jaka naprawde jest sekwana ? Jak Francja walczy z plagą mutantów na tej rzece, jaka jest wielka presja wedkarska. Sklepów wędkarskich jest tam, że nie wiadomo jaki wybrać. Prawda jest taka, że jak nie wezme haków z Polski to mogę zapomnieć o łowieniu.

Nie ma sklepów, nie ma żadnej presji. Jeść się tego nie da, bo odłowionych ryb nikt nie kupi, zanieczyszczenie. Dobrym rozwiązaniem było wprowadzenie 4 wędek. Przynajmniej coś tam wyłapia. Prawda jest tez taka, że byc tam i nie zlowić suma, to tak jak być w cukierni i nie zjeść ciastka.

Teraz napisze co mnie w tym wszystkim denerwuje. Nikt na żadnym portalu nie może Ci udowodnić że kłamiesz, bo zaraz znajdujesz 50 wytłumaczeń. Tutaj z tą krwią też napewno coś znajdziesz. Posty piszesz, by podnieść sobie wartość strony, czym więcej linków na innych portalach wędkarskich, tym lepsza wartośc dla Twojej strony. Co chwila zmieniasz opisy strony, by google Cie szukało po nowych słowach. Na siłe wciskanie banerów.

Wszystkich możesz kołysać, tylko że niewielu widzi to co naprawde robisz. Może kiedyś sklep, moze co innego ?

#16 tomaszpachalski

tomaszpachalski

    Bosman Wędziska

  • Użytkownik
  • 805 postów
  • LokalizacjaStarokrzepice

Napisano 01 luty 2011 - 20:52

Polska potrzebuje bohaterów :blee:
Dołączona grafika
Dołączona grafikaDołączona grafikaDołączona grafika

#17 Avallone

Avallone

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 01 luty 2011 - 20:33

Film jest dla mnie dramatyczny, osobiście nie do przyjęcia. Swoją drogą gdzieś wyczytałem że łowisz na 16 wędek, a ryby rozdajesz często znajomym. :blee:
Czyli gdzieś nie mówisz prawdy.
Wyczytałem też, że nigdy nie łowiłeś w Polsce, a rybami zajmujesz się dwa lata. Prawda to ?

Jeszcze jedno pytanie, jest jakieś forum w Polsce na którym Cie nie ma ? Masz jakiś cel w propagowaniu na wszystkich forach swojego forum ?


Rozumiem że tylko po to się zarejestrowałeś tutaj żeby gównem rzucać skoro tak "doskonale jesteś zorientowany", następny anonimowy "bohater"
Ale oczywiście odpowiem.

1 Dla ciebie film dramatyczny dla innych cenna wskazówka, kwestia tylko moja i nic ci do tego zwłaszcza ze prawdopodobnie w życiu nie będziesz miał okazji z takim nastawieniem się do skorzystania z tych rad bo sm to nie płotka co niemniej ci życzę żebyś jednak złowił.

2 Nie łowię na 16 wędek tylko na 4 tak jak Pan Bóg przykazał. Moja żona również opłaca sobie kartę i również ma do tego prawo i tobie również nic do tego bo to nie ty nam opłacasz karty. Nawiasem żona zaczęła spinningować razem ze starszym synem i podejrzewam że jak zaczną łowić sumy to tez jakiś "sprawny inaczej" będzie ich z kart i łowienia rozliczał ;)

3 Pisałem wyżej ale nie czytałeś bo jedynie żeby siać zamęt się tu zarejestrowałeś co niemniej powtórzę że nic nikomu do tego że komuś dam rybę i żałuję że w zeszłym roku na ponad tonę złowionych oddałem 20 kilo tylko. Gdyby potrzebujących było więcej chętnie pomniejsze sumiki bym oddał.

4 Łowie od dzieciaka z przerwą w okresie dojrzewania natomiast w samej Francji od kiedy tu jestem a sumy od kiedy posiadam sprzęt na nie. W Polsce nie raz miałem branie życia ale wtedy nawet nie wiedziałem co to za ryba to też byś wyczytał w artykule ale nie o czytanie ci chodzi, toć to widać :eehh:

5 Są fora na których mnie nie ma :tra: Na sporo forach jesteś skoro masz wątpliwości :) Pewnie tylko efektów brak :) Proponuje coś osiągnąć a potem zrobić choć jeden konkretny artykuł dla innych ale tacy jak ty tego nie potrafią. Fakt że reklamuje ale nigdy ot tak, zawsze coś daje w zamian, pomocny artykuł, opis wyprawy, cokolwiek interesującego. Nigdy zaś nie zniżam się do takiego poziomu jak ty.

Miłego wieczoru :)

#18 Mys

Mys

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 01 luty 2011 - 19:52

Film jest dla mnie dramatyczny, osobiście nie do przyjęcia. Swoją drogą gdzieś wyczytałem że łowisz na 16 wędek, a ryby rozdajesz często znajomym. :blee:
Czyli gdzieś nie mówisz prawdy.
Wyczytałem też, że nigdy nie łowiłeś w Polsce, a rybami zajmujesz się dwa lata. Prawda to ?

Jeszcze jedno pytanie, jest jakieś forum w Polsce na którym Cie nie ma ? Masz jakiś cel w propagowaniu na wszystkich forach swojego forum ?

#19 Guest_Olsen_*

Guest_Olsen_*
  • Gość

Napisano 01 luty 2011 - 19:37

Ryby kapitalne, bez dwóch zdań. Nie do końca jednak rozumiem ideę robienia sobie zdjęcia z trzema rybami, przecież od złowienia pierwszej do końca holu trzeciej musiało minąć więcej czasu niż ta godzina o której pisaliście, że jest potrzebna sumowi na dojście do siebie. Tak czy owak gratulacje dla łowcy - jest się czym chwalić.

#20 Avallone

Avallone

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 75 postów

Napisano 01 luty 2011 - 19:07

Jak bezpiecznie uwiązać suma

Zapewne nas to szokuje bo, .. jakby to powiedzieć .. brak nam praktyki z takimi rybami niestety.
Samo wypuszczanie ryb nie koniecznie zawsze idzie w parze z właściwym stosowaniem wędkarskich zasad C&R (i nie o tytułowe sumiska mi teraz chodzi). Utarł się podział na wędkarzy "mięsiarzy" co "zabijają", "zżerają" etc. i "noł kilowców" którzy są lepsi bo wypuszczają.
To jak wypuszczają to ja widziałem gdy razem z Dankiem sobie łowiliśmy z łódki. Gość szczupaczynę podrzucił do góry tak wysoko jak umiał ..

Zaś co do zasadności traktowania ryby "humianitarnie", uważam, że Danek super to napisał:
"Wędkarstwo i tak wystarczająco mocno kłóci się z etyką, by przeginać bardziej niż to konieczne".

Co do Twojego artykułu Avallone oraz zazdrości, ja tam nie zamierzam ukrywać: nieziemsko, niezdrowo zazdroszczę ci tych ryb. Jesteś kosmita w białych skarpetach. Amen.


Żona czytała i stwierdziła że kupi mi kilka par czerwonych. Ja natomiast obawiam się że zaczną się wtedy dyskusje na temat mojej orientacji seksualnej :blee:
Film o wiązaniu suma nakręciłem dlatego iż mało kto umie go przechować bezpiecznie. Mao kto wie że dobrze jest kiedy po holu sum odpocznie z godzinę na takim sznurku bo mamy pewność że przeżyje.
Mało kto wie że po takim odpoczynku wypuszczanie jest niebezpieczne bo sum ma dużo więcej sił niż po samym holu i niejeden się skąpał ;)


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych