Skocz do zawartości


Zdjęcie

Bałałajka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 295 postów

Napisano 07 grudzień 2010 - 21:54

To naprawdę nic trudnego. Kupujesz w sklepie 2 bałałajki (np. na Targowej są po ok. 10 zł) i najdelikatniejszą szczytówkę do pickera. Usuwasz z rękojeści plastykowe pręciki (w mojej nawet nie były przyklejone, tylko wciśnięte w styropianową rękojeść) i zastępujesz przyciętymi odpowiednio pręcikami ze szczytówki. Cieńszy do wędeczki z żyłką 8, grubszy i sztywniejszy do wędeczki z 10. Ot wszystko. Pozostaje je wkleić. Ja w swojej jako kleju użyłem silikonu do zgrzewarki.

#2 Romano

Romano

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 372 postów
  • Lokalizacja....

Napisano 07 grudzień 2010 - 20:49

@Mepsik jak slkecisz takiego kijka to go kupię od Ciebie :spoko:

#3 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 295 postów

Napisano 07 grudzień 2010 - 16:40

Uzywanie motowadełka z bałałajki jako kołowrotka to nieporozumienie. Nie bardzo umiem sobie wyobrazić jak tym sposobem holowałes ryby, ale musiałeś się nieźle namęczyć. Żyłkę zwija się palcami (swoją drogą wyczucie w dociskaniu opuszków do żyłki to najdoskonalszy hamulec jaki można sobie wyobrazić) i odkłada na lód. Ważny szczegół to siadanie plecami do wiatru. Wtedy wiatr prostuje linkę i sam układa na tafli przed nami. To naprawdę proste. Żyłka nie przymarza, ale czasami haczy o śryż z przerębla, dlatego przed łowieniem otwór trzeba dokładnie oczyścić, a kawałki lodu wywalać za siebie.

#4 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 295 postów

Napisano 07 grudzień 2010 - 16:39

Uzywanie motowadełka z bałałajki jako kołowrotka to nieporozumienie. Nie bardzo umiem sobie wyobrazić jak tym sposobem holowałes ryby, ale musiałeś się nieźle namęczyć. Żyłkę zwija się palcami (swoją drogą wyczucie w dociskaniu opuszków do żyłki to najdoskonalszy hamulec jaki można sobie wyobrazić) i odkłada na lód. Ważny szczegół to siadanie plecami do wiatru. Wtedy wiatr prostuje linkę i sam układa na tafli przed nami. To naprawdę proste. Żyłka nie przymarza, ale czasami haczy o śryż z przerębla, dlatego przed łowieniem otwór trzeba dokładnie oczyścić, a kawałki lodu wywalać za siebie.

#5 albarca

albarca

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 386 postów

Napisano 07 grudzień 2010 - 15:33

Tutaj można kupić właśnie taką już troszkę podrasowaną, zastanawiam się właśnie czy sobie takiej nie sprawić.

Mam dokładnie ten model, podobnie jak ten gościu nałożyłem gumki do prowadzenia żyłki oraz kupiłem czuły kiwoczek. Nie wymieniałem tylko szczytówki ale z tego co widzę to chyba trzeba będzie oryginalna jest plastikowa;/. Może faktycznie powinienem iść za rada Mepsika i zwijać żyłkę rękoma ale czy ona się wtedy nie plącze na powierzchni i nie przymarza? :spoko:
...Visca el Barca y Visca el Catalunya...

#6 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 295 postów

Napisano 07 grudzień 2010 - 14:57

Przy takiej wędce ryby holuje się rękoma. Szpulka jest tylko magazynem żyłki. Ale istotne jest by w czasie łowienia nie dokręcać jej do oporu, tak by w razie podcięcia większej ryby oddać nieco żyłki i sparować pierwszy impet. Dalszy hol odbywa się ręcznie. Przy odrobinie wprawy da się wyjąć każdą rybę. Tym sposobem łowi się bardzo wygodnie i szybko. Jeśli łowisz do dwóch metrów ryby holuje się na "dwa": pierwszy ruch - zacięcie i uniesienie wędki wysoko nad głowę, drugi ruch - błyskawiczne chwycenie żyłki drugą ręką i płynne wyjęcie ryby z przerębla. Gdy łowi się głębiej po zacięciu, bałałajkę bez obawy o zniszczenie lub poplątanie odrzucasz na lód i holujesz dwiema rękoma.
Naprawdę polecam tego typu wędkę. Finezja i precyzja, a jednocześnie prostota takiego łowienia jest nieporównywalna, z żadną najlepszą podlodówką obciążoną kołowrotkiem.
Bałałajka od Nysztala jest super. To w końcu wirtuoz tej wędki!
Tylko ta cena... Za te pieniądze + koszt przesyłki, możesz mieć trzy takie bałałajki po samodzielnych przeróbkach.

#7 Romano

Romano

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 372 postów
  • Lokalizacja....

Napisano 07 grudzień 2010 - 12:57

Bałałajka to super wędeczka do łowienia mormyszką. Niestety te dostępne w sklepach trzeba nieco podrasować.

Tutaj można kupić właśnie taką już troszkę podrasowaną, zastanawiam się właśnie czy sobie takiej nie sprawić.

Wydaje mi się że łowienie taką bałałajką będzie dużo bardziej finezyjne niż podlodówką z kołowrotkiem ,gdzie szczytówka jest gruba jak przy karpiówce 3lbs.

@Mepsik a jak holujesz ryby, każdą rybę holujesz zwijając żyłkę na szpulę, czy wyciągając żyłkę rękoma? bo czytałem że niektórzy małe ryby holują bez zwijania żyłki na szpulę.

#8 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 295 postów

Napisano 07 grudzień 2010 - 10:02

Bałałajka to super wędeczka do łowienia mormyszką. Niestety te dostępne w sklepach trzeba nieco podrasować.
Ja w swojej dokładnie wypolerowałem gniazdo szpuli, oraz oszlifowałem szpulkę, by nie było żadnych nierówności. Teraz szpulka kręci się na dmuchnięcie. Ponadto pod plastykową nakrętkę od szpuli podłożyłem teflonową podkładkę. Dzięki temu mam regulowany hamulec, który umożliwia szybkie oddanie żyłki (łowię na 0,08), jeśli ryba jest większa. Wymieniłem też plastykowy patyczek na szklany pręcik uzbrojony w przelotki (z najdelikatniejszej szczytówki od nieużywanego pickera). Wędeczka powinna być jak najkrótsza. Moja razem z rękojeścią ma regulaminowe 30 cm.
Ta wędka daje możliwość bardzo szybkiego grania maleńkimi mormyszkami przy łowieniu okoni. Jest także niezastąpiona na płocie, gdy intensywne biorą, bo jest szybka i nie marnuje się czasu na zwijanie żyłki. I jeszcze jedno - najlepiej się spisuje na łowiskach do 4,5 m głębokosci. Głębiej łowię zwykłą wędką.

#9 albarca

albarca

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 386 postów

Napisano 07 grudzień 2010 - 00:41

W zeszłym sezonie zakupiłem to cudo i powiem szczerze, że jakaś taka oporna jest moim zdaniem :) , często plącze się żyłka. Trzeba chyba dużo ćwiczyć bo jak widziałem filmiki na youtube to naprawdę zachrzniają;) póki co szybciej mi idzie tradycyjnie zwykłym patykiem z kołowrotkiem :spoko:
...Visca el Barca y Visca el Catalunya...

#10 Romano

Romano

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 372 postów
  • Lokalizacja....

Napisano 06 grudzień 2010 - 20:26

Czy ktoś z Was łowi bałałajką , albo miał kiedyś do czynienia z tą wędeczką, bo wydaje mi się ze w naszych okolicach nie jest zbyt popularna.
A z tego co czytałem to większość zawodowców preferuje bardziej bałałajkę od wędki z kołowrotkiem.


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych