Skocz do zawartości


Zdjęcie

Warta - Ważne Młyny


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
121 odpowiedzi w tym temacie

#61 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4938 postów

Napisano 25 luty 2007 - 03:08

Zazwyczaj łowię od mostu drogowego pod wodę, ale zdarza się, że aż pod same Stoczki mnie pośle, ale generalnie łąki aż pod samo Prusicko.

#62 rawit

rawit

    WĘDKARZ ROKU 2011 .

  • Użytkownik
  • 756 postów
  • Koło:Hutmar
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 25 luty 2007 - 03:03

Ja też sie wychowałem na Ważnych Mynach tam mieszka moja babcia. Spedzałem tam całe wakacje a pierwsze co robilem po przebudzeniu to brałem bambusówkę i pędzilem w piżamie pod most na kiełbie. Moje ulubione łowiska to odcinek od mostu drogowego do kolejowego. Ostatnio rzadko tam zaglądam z uwagi na niskie stany wody po moich dołkach zostało tylko wspomnienie a i ryby gdzieś ubyły. Edvis zgadzam się z toba że to bardzo urokliwy odcinek Warty. Ty chyba łowisz bardziej w kierunku Prusicka?

#63 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4938 postów

Napisano 25 luty 2007 - 01:59

Mad Wartę w Ważnych Młynach jeżdżę od samego mojego wędkarskiego początku. Były chwile, kiedy było ciężko cokolwiek rzece uszczknąć, ale były i takie, że uśmiech na ustach pojawiał się na ustach. Tam brałem swoje nauki od mojego profesora wędkarstwa. Warta w tym miejscu przypomina serpentynę, a dołki i odmęty są co krok. Ważne Młyny znam na pamięć. Najbardziej podobały mi się wyjazdy wcześnie rano i klimat, który zastawałem na miejscu, gdzie mgła spowijała łąki i było miło czuć zapach ziół , czy traw. Do Ważnych Młynów jest 32 kilometry. Wioska jest przy trasie na Łask. Z rybek można się spodziewać klenia, jazia, karpia, leszcza, bolenia, szczupaka, płoci, rzadkawo brzany, czy świnki. Słyszałem też o amurach. Zdarza się ładny krąp. Kiedyś Warta dostała nieźle po wodzie, a to w związku z zatruciem na taką skalę, że ryby szlag trafił do samego Osjakowa i dalej podejrzewam, że też. Nie pamiętam dokładnie, ale było to na początku lat dziewięćdziesiątych. To były jakieś metale ciężkie i po tej katastrofie wszystkie ryby, które przebywały bliżej dna ( i nie tylko ) bezpowrotnie szlag trafił. Słyszałem, że to była jakaś garbarnia, ale generalnie nie wiem. Następną zakałą tej rzeki jest umiejscowiony w Zakrzówku Szlacheckim zbiornik, który służy do zaopatrzenia w wodę elektrowni Bełchatów, który w czasie letniej niżówki pomaga kłusownikom wybrać rybki z wody. Chciałbym Was namówić do odwiedzenia, choćby w celu przeprowadzenia rekonesansu. Zazwyczaj łowię tam na pszenicę, jak i wielu innych wędkarzy, którzy Ważne Młyny odwiedzają notorycznie, a jest tam właśnie taka stała dyżurna ekipa. Jeżeli ktoś zacznie jeździć na Ważne Młyny, to na pewno pozna kolegów, którzy od dawna jeżdżą tylko tam. Dla niezmotoryzowanych polecam wyprawy pociągiem. W tygodniu po godzinie czwartej rano z dworca głównego, kierunek Chorzew - Siemkowice. W soboty i w niedzielę około siódmej trzydzieści. Jeżeli macie jakieś pytania w związku z powyższym, to chętnie odpowiem.

Załączone pliki



#64 Patryk

Patryk

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 50 postów

Napisano 28 kwiecień 2011 - 13:05

Wiecie może coś na temat starorzecza w Ważnych Młynach dojeżdża się do niego skręcając w lewo za mostem drogowym,przejeżdża się przez las, jest ona na końcu łąk jakieś 50-100m od rzeki.
"Lakord-Sazan"

#65 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4938 postów

Napisano 28 kwiecień 2011 - 21:32

czy dojazd tam na miejscowki jest jakos dostepny?? czy trzeba sie naglowic?? a i jak chcemy jechac na miejscowki miedzy mostami to skrecamy w gore czy w dol rzeki??

Wszystko w sumie z dojazdem jest czytelne, tylko nie wiem, czy warto.
Między mostami skręcamy z drogi asfaltowej w lewo.

Wiecie może coś na temat starorzecza w Ważnych Młynach dojeżdża się do niego skręcając w lewo za mostem drogowym,przejeżdża się przez las, jest ona na końcu łąk jakieś 50-100m od rzeki.

Za skurczybyka nie wiem, o czym piszesz. Może było tymczasowo podczas powodzi. Może się mylę, ale z tej strony mostu mniej mnie było.

#66 buxon

buxon

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 8 postów

Napisano 04 maj 2011 - 19:01

Byl moze ktos ostatnio na Waznych Mlynach?? Albo wie czy tam rybka chce wspolpracowac czy raczej srednio??

A czy moglby ktos jeszcze zdradzic za czym tamtejsza rybka przepada bo poki co bylem tam raz czy dwa i do konca nie poznalem tamtego lowiska:P

Użytkownik buxon edytował ten post 04 maj 2011 - 19:02


#67 Guest_pifpaf_*

Guest_pifpaf_*
  • Gość

Napisano 06 lipiec 2011 - 16:25

Witam. Wczoraj byłem pierwszy raz na Warcie w tym miejscu. Powiem tak, miejsce śliczne, uwielbiam takie miejsca. Miałem tylko dwie godzinki i wróciłem o kiju, ale zadowolony. Widać że woda żyję. Oczywiście tych ryb nie da się złapać co tak hałasują. Co do spiningu troszku straszno tam jest, 3 rzuty i 3 zerwane przynęty. Siadłem na spławik później na kukurydzę coś raz skubnęło. Następnym razem mam zamiar postawić żywcówkę tak pod krzaczkiem. Boję się tam już tracić przynęt w tym tempie:)I tak naprawdę ciekaw jestem czy wczoraj nic nie brało czy tak źle tam jest? Nawet płoteczki?
Pozdrawiam

#68 szczup35

szczup35

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 62 postów

Napisano 06 lipiec 2011 - 19:55

ja byłem tam w tym roku i wcale nie ma tak dużo zaczepów trzeba obserwować wodę i celnie rzucać ;)

#69 Romano

Romano

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 372 postów
  • Lokalizacja....

Napisano 06 lipiec 2011 - 20:08

Taaa nie ma zaczepów :naughty: , a kto na zawodach narzekał że dużo pozrywane :coolio:
Rwało się wtedy aż się płakać chciało :beksa: :hehehe:,a ryby nikt nie złowił :foch2:

#70 szczup35

szczup35

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 62 postów

Napisano 07 lipiec 2011 - 09:54

dwa woblery to norma :hehehe: w porównaniu z górskim odcinkiem Warty na którym naprawdę trzeba uważać.Zawsze mozna przezucic sie na "gumki" troche taniej wychodzi :udaje:

#71 Danek

Danek

    Expert

  • Wędkarska Częstochowa
  • 3552 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 07 lipiec 2011 - 10:02

Panowie, przynęty to się traci od września albo października. Teraz się nurkuje :hehehe:
Róbta co chceta, ja i tak swoje wiem

C&R


Dołączona grafikaJeszcze piszę poprawnie po polsku

#72 Guest_pifpaf_*

Guest_pifpaf_*
  • Gość

Napisano 19 wrzesień 2011 - 16:49

Witam. Może ktoś coś napisze co się tam dzieje. Ja byłem ostatnio i złapałem kilka kiełbi i 4 króciutkie szczupaki. Wszystko pływa dalej. Zastanawiam się czemu w przeciągu dwóch godzin późnym popołudniem tak dobrze brały szczupaki ale żaden nie miał więcej jak 30 cm. Ciekawe... może one nie mogą podrosnąć, bo nie mają czasu?
A czy tam jest gdzieś jakieś starorzecze w pobliżu?
Pozdrawiam

#73 picek29

picek29

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 30 październik 2011 - 23:42

Jaki jest nr. tego łowiska w rejestrze ?

#74 picek29

picek29

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 18 grudzień 2011 - 14:22

Witam
Odświeżę trochę temat bo byłem tam w pazdzierniku od strony Prusicka prawie doszedłem do mostu samochodowego w Ważnych Młynach i ani jednego uderzenia , nic, lipa,
oczywiście kilka razy zmieniałem przynętę ale nic to nie dawało.
Drugi raz byłem w listopadzie ze szwagrem od Ważnych Młynów aż pod Płaczki . Miejscówki super powalone drzewa przez bobry , dużo zakrętów,naprawdę fajny odcinek rzeki,
ale żadnemu z nas nic się nie udało złowić, po drodze spotkaliśmy miejscowych na zasiadce żywcowej , dwa dni i nic. Byliśmy w szoku bo w 2008 byłem parę godzin w tych miejscach i były okonie które waliły jak głupie prawie na wszystko i szwagier szczupaka złowił. Minęły dwa lata i pustka , o co chodzi , gdzie te ryby , może ktoś z was ma jakieś inne informacje na temat tych miejscówek ? .

#75 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 561 postów

Napisano 19 grudzień 2011 - 19:47

Jak to gdzie są ryby?
Wyniosły się ...
w reklamówkach :foch2:

#76 Danek

Danek

    Expert

  • Wędkarska Częstochowa
  • 3552 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 19 grudzień 2011 - 21:14

Oprócz presji wszelkiej maści kormoranów i kłusowników nawet z prądem i siatkami, na małą populację ryb ma wpływ niski, żeby nie powiedzieć skrajnie niski, stan wód.
Róbta co chceta, ja i tak swoje wiem

C&R


Dołączona grafikaJeszcze piszę poprawnie po polsku

#77 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1323 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 19 grudzień 2011 - 23:09

Tak jest wszędzie. Warta ma niski stan, Pilica dramatycznie niski.

#78 Wojtek

Wojtek

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 402 postów

Napisano 20 grudzień 2011 - 00:48

Odświeżę trochę temat bo byłem tam w październiku od strony Prusicka prawie doszedłem do mostu samochodowego w Ważnych Młynach i ani jednego uderzenia , nic, lipa,
oczywiście kilka razy zmieniałem przynętę ale nic to nie dawało.
Drugi raz byłem w listopadzie ze szwagrem od Ważnych Młynów aż pod Płaczki . Miejscówki super powalone drzewa przez bobry , dużo zakrętów,naprawdę fajny odcinek rzeki,
ale żadnemu z nas nic się nie udało złowić, po drodze spotkaliśmy miejscowych na zasiadce żywcowej , dwa dni i nic. Byliśmy w szoku bo w 2008 byłem parę godzin w tych miejscach i były okonie które waliły jak głupie prawie na wszystko i szwagier szczupaka złowił. Minęły dwa lata i pustka , o co chodzi , gdzie te ryby , może ktoś z was ma jakieś inne informacje na temat tych miejscówek ?

Przyczyny tego stanu wg mnie mogą być różne:
.. w 2008r. Warta sobie żyła swoim życiem już 11 lat od czasu powodzi z 97' - rybostan był już oparty na stadzie podstawowym "stałym" (jakie by on nie było liczne).
W 2011r. Warta jest dwa lata po powodzi .. większość ryb, które żyły w odcinkach Prusickich (które pamiętasz z ostatnie wyprawy w 2008r.) wylądowały pewnie w okolicach Poznania .. co najwyżej część zatrzymała się przy jakichś MEW-kach które same w sobie niszczą nasza rzekę bardziej niż powodzie. Pewnie najsilniejsze ryby zostały, ale te jak wiadomo: ciężko wyholować - poza tym zajmują stanowiska żerowe "niestandardowo" w największych dołach .. czy też na centymetrowych płyciznach :)
Kolejna przyczyna pogorszenia rybostanu - tym samym pewnie twojego zerowego wyniku (właściwie to powinna być wymieniona na pierwszym miejscu) to nasz RAPR zafundowany nam przez pseudo-organizację wędkarską pt. PZW której jesteśmy członkami. Skoro można legalnie zberetować 2 "śledzie" dziennie, gdy złowienie jednego 40+ jest problemem .. to ja już więcej się w tym temacie nie wypowiadam. Nie potrzeba kłusowników ani kormoranów. Sami swoje zrobimy. Zapraszam do Szwecji .. gdzie można się popróbować ze szczupakami w wodach w których one po prostu występują .. bo ich się tam nie zjada (przynajmniej gdzie nie gdzie)naprawdę trzeba się wykazać uporem, żeby nie złowić sobie tam jakiejś fajnej rybki...ale zdarza się, że wędkarze i ze Szwecji wracają na zero ( w sensie bez okazu powiedzmy 70+). Dochodzi pewnie najzwyklejszy pech (ryby czasami po prostu nie biorą - nawet gdy są), albo (niestety) brak wiedzy biologicznej dotyczącej żerowania-życia szczupaka w przełożeniu na umiejętność połączenia tej wiedzy z operowaniem wędką :)
Do tego wszystkiego dochodzą anomalia pogodowe - brak deszczu w 2011r., krytycznie niski stan, miejscówki odsłonięte: kłusownicy, kormorany i "wędkarze regulaminowi" swoje dołożyli.

.. wracając do Twojego osobliwego przypadku. Skoro piszesz, że całe dwa razy - w sensie dni - poświęciłeś na łowienie w odcinku, który ostatni raz obłowiłeś w 2008r. kończąc na zero .. i chcesz usłyszeć receptę na ten stan, zważywszy na czynniki ww. .. to sorry za szczerość ale nie warto poświęcać czasu na dyskusję z Tobą, w sensie, że ma być ona na poważnie.
Chyba, że tak ogólnie sobie chcesz podywagować - zawsze tam jakiś ruch na forum się zrobi .. i to jest pozytyw takiej dywagacji :)
.. moją wypowiedź potraktuj z lekkim przymrużeniem oka - ja sobie akurat w tym roku połowiłem jak nigdy wcześniej, toteż pozwalam sobie na trochę sarkastyczny post.
Pozdrówka.

Użytkownik Wojtek edytował ten post 20 grudzień 2011 - 02:07

Tam gdzie nie ma ludzi jest pięknie ... dziwny zbieg okoliczności.

#79 Andrew126

Andrew126

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 29 lipiec 2014 - 19:29

Dzisiaj byłem zobaczyć, co słychać na Warcie w Ważnych Młynach po ponad 20 latach. Wędkowałem na odcinku od Pilarskiego w dół rzeki, do łąk. Metoda: moja ulubiona lekka przystawka z białym lub kuku na haku, w kilku obiecujących dołkach. Niestety przez 6 godzin tylko kilka delikatnych puknięć, bez ryby. Stan wody wysoki, brzegi mocno zarośnięte, widać mało uczęszczane. Rzeka piękna, znacznie bardziej dzika niż ta jaką pamiętam z przełomu lat 80 i 90, gdy ścieżką wzdłuż rzeki można było swobodnie dojść aż do Prusicka. Pilarskie mocno zarośnięte, na wodzie rzęsa, ale wygląda obiecująco i pewnie odwiedzę je jeszcze raz. Może jakiś lin, karaś? Generalnie rzeka urokliwa i relaks przedni, ale mój zerowy wynik oraz nieliczne ślady bytności wędkarskiej braci raczej nie rokują najlepiej co do wyników. Tak czy inaczej zamierzam zaglądać tam częściej choćby dla przyjemności obcowania z przyrodą.

#80 maciekteam1

maciekteam1

    Podawacz Piwa

  • Wędkarska Częstochowa
  • 252 postów

Napisano 30 lipiec 2014 - 08:48

Na tym odcinku rzeka jest naprawdę dzika a że nie widziałeś bytności braci wędkarskiej w postaci pudełek po robakach to tylko się cieszyć , również pamiętam ten odcinek z lat 80 niestety :) ale teraz proponuję zamiast przystawki przepływankę i wtedy można się zdziwić co tam pływa.


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych