Skocz do zawartości


WIELKI ŁUK WARTY


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
234 odpowiedzi w tym temacie

#221 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1534 postów
  • Koło:Kłobuck
    Salmoklub Częstochowa

Napisano 09 październik 2018 - 11:00

Kapitalne baśki, nie szczerze gratuluję :) 


"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#222 Wartoholik

Wartoholik

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 106 postów

Napisano 09 październik 2018 - 23:07

No to nie dziękuję :)



#223 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4952 postów

Napisano 10 październik 2018 - 15:44

Świetne foty. Taka koło 4 kg to już torpeda po ch.ju. Graty



#224 Wartoholik

Wartoholik

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 106 postów

Napisano 10 październik 2018 - 17:21

Dzięki


Użytkownik Wartoholik edytował ten post 11 październik 2018 - 12:13


#225 Longin

Longin

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 25 sierpień 2019 - 14:39

warta-bobrowniki-11-13-07-1980.jpg
Witajcie! :galy:
Po kilku latach nieobecności na Portalu, zalogowałem się i widzę, że panuje tu błogi spokój. Niestety tak często bywa, na portalach społecznościowych.

Powodem mojej wizyty, była wycieczka  nad Wartę w jej najbardziej urokliwy odcinek. Czyli Wielki Łuk Warty. Pamiętam to miejsce z przed wielu dziesięcioleci. Ostatni raz łowiłem tu ryby w lipcu 1980 roku. Po tym roku, nad Wartą bywałem sporadycznie. Rzeka wtedy była pełna wody, w miarę czystej, oraz dość zasobna w ryby. W owym czasie na Warcie nie było mostów ani w Bobrownikach , ani w Załęczu Wielkim, ni w Lisowicach. O ile mnie pamięć nie myli, pomiędzy Działoszynem a Krzeczowem był jeden most, w Kamionie. Tak funkcjonowały promy. Głównie służące do przewożenia przez rzekę pojazdów rolniczych, i sporadycznie samochodów osobowych, nielicznych turystów odwiedzających to urocze miejsce, i jeszcze rzadszych wędkarzy. Poruszających się pieszo, lub na rowerze. Czasami samochodem. O spływach kajakowych na tak masową skalę nikt wtedy nie myślał. Owszem zdarzały się przypadki, że pojedynczy kajak przemierzał Łuk Warty i to tyle. Czasem widywałem łódki z miejscowymi, którzy traktowali Wartę jako miejsce pozyskiwania ryb. I kłusowali nie zwalając na już wtedy, przewiny za kłusownictwo. Orzekane kary, były niskie ze względu na tzw. niską szkodliwość społeczną. Funkcjonuje to do dzisiaj! I kłusownictwo! I niskie kary! :mellow:
Sam kiedyś przepłynąłem na " Stynce", odcinek Warty od Działoszyna po Krzeczów. Niezapomniane wrażenia. Starsi wędkarze być może pamiętają tą składaną łódkę wędkarską. Szkoda, że zaprzestano jej produkcji. Była niezwykle poręczna, i we dwie osoby spokojnie można było wędkować w każdych warunkach.
Nad rzekę docierałem autobusami i autostopem, a nad samą Wartę na piechotę. Mieszkałem wtedy i do dzisiaj mieszkam w Zagłębiu. Dopiero po ukończeniu studiów dorobiłem się "malucha" czyli Fiata 126 p. Co znacznie uprościło poruszanie się po kraju. Wówczas funkcjonowała opłata krajowa! Pozwalająca łowić ryby w całej Polsce. Znaczek był nie co droższy od okręgowego. Dopóki opłata krajowa istniała, kupowałem znaczek umożliwiający mi wędkowanie w całym kraju. Posiadając "malucha", byłem uniezależniony od komunikacji państwowej. :D
Ale do rzeczy.To co zobaczyłem z mostu w Załęczu trochę mnie zdołowało. :( W rzece bardzo mało wody. Krystalicznie czysta, ale pusta. Gdzieniegdzie kręcą się małe rybki. Kilka płoteczek, niewielkie klenie, i nic więcej. A pamiętam z przepraw promowych, że w rzece było dużo wody. Ciężko było znaleźć miejsce w którym by mnie nie zakrywała woda. Myślę, że średnio głębokość wynosiła około 2-ch metrów. A były dołki kilku metrowe. Czasem w środku nurtu. Przy dnie stały potężne stada świnek, które "lusterkowały", wymieszane z certami. A pomiędzy nimi stadka dużych brzan. O płociach, leszczach i kleniach nie wspominam. W każdym większym i głębszym dołku można było liczyć na szczupaka, okonia, czasem sandacza. A i węgorz potrafił się skusić na uklejkę! W zimowych miesiącach miętus.
Rzeka zaczęła umierać z chwilą oddania do użytku zbiornika w Jeziorsku. W ciągu kilku lat w Warcie było coraz mniej ryb. Pierwszą która wg mnie zniknęła była certa. Potem świnka i brzany. Potem ja przestałem jeździć nad Wartę, bo nie było po co. Po roku 1990 nie byłem nad Wartą prawie, ani razu. Aż do wczoraj. Byłem jednak bez wędki. Podobny los spotkał Pilicę. Rzekę podobną w swojej krasie i rybostanie do Warty. Dziś obie są równie puste. Zastanawiam się co jest tego przyczyną? Kłusownictwo? Niski stan wody? Racjonalna gospodarka rybacka PZW, czy może coś zupełnie innego?! W ościennych krajach Niemczech, w Czechach, czy na Słowacji rzeki są dość rybne. Nie jest problemem złowić różne gatunki ryb. PZW dokonuje zarybień z tego co wiem. Warta jest regularnie zarybiana narybkiem różnych gatunków. Co się z nim dzieje? Dlaczego rzeka jest pusta? Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć z sensem na to pytanie!?
Na poparcie tego, że w Warcie było dużo ryb, zdjęcie z jednej wypraw z roku 1980. 11-13.07.80. A pierwsze moje wyprawy wędkarskie na Wartę sięgają początków lat siedemdziesiątych.
Na zdjęciu świnki przeplatane z certami. Oraz węgorz i brzana z nocy. Proszę nie wylewać na mnie hejtu, za te ryby poukładane na trawie. Do dzisiaj nie mogę wyjść z podziwu, nad swoją głupotą. :spust: Ale kto wtedy mógł przypuszczać, że w nie długim czasie ryby znikną z Warty. No i wtedy jeszcze paliłem . Dziś nie palę. :luulu: Od trzydziestu lat! .
Kolorowe zdjęcia. Warta z mostu w Załęczu Wielkim 24.08 2019.
Różnica po miedzy zdjęciami 39 lat! Cała epoka jak widać! :o



warta-bobrowniki-11-13-07-1980.jpg

Warta 24.08.19. Załęcze Wielkie.
zalecze-wielkie-24-08-2019.jpgzalecze-wielkie-24-08-2019.jpg
zalecze-wielkie-24-08-2019.jpg

Głównie pusto!! :szok: :szok: :szok: :szok:


Użytkownik Longin edytował ten post 25 sierpień 2019 - 20:11


#226 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2652 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 25 sierpień 2019 - 17:14

Szkoda , że to już nie wróci.
Sentymentalna podróż.
Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)

#227 piot

piot

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 408 postów

Napisano 28 sierpień 2019 - 23:12

Od miesiąca obserwuję na Łuku Warty.Moim zdaniem to brzany.                                                                                                                               Załączony plik  68CCB52D-325C-4779-A8C4-A920946A118E brzana.jpeg   295,85 KB   14 Ilość pobrań            


Użytkownik piot edytował ten post 29 sierpień 2019 - 00:50


#228 Porębiusz

Porębiusz

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 162 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 30 sierpień 2019 - 15:59

Longin zawsze jak czytam takie teksty stają mi przed oczami obrazki Pilicy i Warty.

Jak wyglądały wtedy i teraz,zwyczajnie nie ma wody,to nie ma ryb.W akwarium bez wody też nic się nie uda.Faktycznie certy i powstanie Jeziorska można uznać jako zagładę tego wędrownego gatunku,ale stan jaki jest obecnie upatrywałbym w powstaniu zbiornika w latach dziewięćdziesiątych koło Zakrzówka Szlacheckiego.Mówią o nim Jankowice czy jakoś tak.Może się myle,ale odkąd działa ta zapora w rzece poniżej wody ubyło.Od pewnego czasu mamy dość upalne lata,gdy wody jest mało szybciej się grzeje,gdy jest zbyt ciepła to i pewnie pewne prądolubne gatunki ryb,owadów związanych z wodą czy nawet roślinności nie mają dogodnych warunków do życia i pogłowie z roku na rok maleje.Dlatego chyba nawet rzetelne zarybienia już niewiele mogą zmienić bo zniknęło adekwatne do prądolubnych gatunków środowisko.

Może się mylę,znaczy chciałbym aby tak było,ale co mam sądzić np.po ostatniej wizycie w Ważnych Młynach i okolicy.Przecież teraz tam nawet jest ciężko znaleźć potencjalne stanowisko dla sporego klenia.Wszędzie widać piach i niewielkie stadka małych rybek.

Przykro mi to pisać ale Wartę chyba straciliśmy już na zawsze


Ryby nie grzyby,po deszczu nie rosną...

#229 Andrew126

Andrew126

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 31 sierpień 2019 - 11:06

Podzielam to co napisałeś. Dodam tylko, że dwa tygodnie temu zrobiłem sobie spływ kajakiem od Łęgu do zbiornika w Zakrzówku i jest to samo. Raptem kilka dołków z wodą max metrową, woda kryształ, w okularach polaryzacyjnych praktycznie wszędzie widać dno. Trochę drobnicy w tych ?głębszych? miejscach. W latach 80 wody było tam pół metra więcej i przynajmniej płoci i jelcy można było połowić. Teraz tylko na zbiorniku było kilku wędkarzy .....

Użytkownik Andrew126 edytował ten post 31 sierpień 2019 - 11:06


#230 Longin

Longin

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 7 postów

Napisano 31 sierpień 2019 - 16:50

Od miesiąca obserwuję na Łuku Warty.Moim zdaniem to brzany. 68CCB52D-325C-4779-A8C4-A920946A118E brzana.jpeg


Ciekawe kiedy skończą w kłusowniczej siacie! W tak przejrzystej i płytkiej wodzie nie mają szans.
Może choć raz odbędą tarło! Oby!

Użytkownik Longin edytował ten post 31 sierpień 2019 - 16:53


#231 talon

talon

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 14 postów
  • Koło:czestochowa miasto

Napisano 01 wrzesień 2019 - 17:54

Kilka świnek złowiłem w tym roku,ale prawda jest tak, że wody jest bardzo mało rynny zasypane i Wartą umiera brak wody robi swoje niestety,nie ma już nadzieji

#232 jarek1969

jarek1969

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 28 postów

Napisano 05 wrzesień 2019 - 21:16

Przyjedźcie zobaczyć jak wygląda Warta w Częstochowie i wszystko stanie się jasne.

Zarośnięta jak żabi staw.

Łowisko pstrągowe to już nawet nie z nazwy tylko w papierach stoi.


Einstein też był fishingmenem!

#233 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4952 postów

Napisano 06 wrzesień 2019 - 09:16

Stan wody w Warce to pokłosie coraz bardziej suchych lat. Zbiornik "Jankowice " z Warty ssie też bardzo duże ilości wody.

Pewnie też duży wpływ ma lej depresyjny KWB "Bełchatów", ale tego nie zgłębiałem.

Wszystko to do spółki z PZW zabija Wartę.



#234 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2652 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 06 wrzesień 2019 - 21:38

Przyjedźcie zobaczyć jak wygląda Warta w Częstochowie i wszystko stanie się jasne.
Zarośnięta jak żabi staw.
Łowisko pstrągowe to już nawet nie z nazwy tylko w papierach stoi.

Tu się z Tobą nie zgodzę. Jedynie nieregulowane odcinki Warty się bronią przed wspomnianym przez Ciebie bagiennym przebiegiem. Jeśli chodzi o ryby to jedynie spinning pokazuje ukryty potencjał na pierwszy rzut oka tego mizernego odcinka.
Na forum flyfishing.pl przez chwilę toczyła się dyskusja o zanikaniu zwykłych much w codziennym naszym życiu. Konkluzja ...zmiana klimatu. Możliwe , ale regulowane rzeki inna rzecz.
Rzeka Konopka na jedynie swoim kilometrowy niewyregulowanym odcinku wygląda jak rzeka. Podobnie Wiercica , Krzytynia , Pilica czy Białka L.
Rzeki z naturalnymi meandrami obronią się niskiej wodzie.
Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)

#235 Porębiusz

Porębiusz

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 162 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 09 wrzesień 2019 - 10:22

Jasne że kilometr meandrów ma absolutnie inny wymiar niż sto kilometrów regulowanej prostki,ale mam zdanie że ludziom to teraz  rzeki i ogólnie cieki jakiekolwiek chyba przeszkadzają.

Jest takie forum na którym się udzielam,Forum Ludzi kochających Nasz Region czyli Jurę.Popularnie można Ich nazwać Juralami,poznałem niektórych podczas wspólnych wędrówek,mnie tam znają pod nickiem Marianowski.Ponieważ to aktywna Wiara,często spływająca dość extremalnymi odcinkami rzek postanowiłem im nieco przybliżyć Wartę i Wiercicę.Tym Ludziom nie przeszkadzają zwalone drzewa,chyba nawet to co dla niedzielnego kajakarza jest przeszkodą Oni robią z tego atut.

Dlatego że ruszono tu temat górskiej Warty podlinkuje Wam temat który tam założyłem,widać jak woda rzekami płynęła tam tego roku.

http://www.forumjura...php?f=59&t=7124


Ryby nie grzyby,po deszczu nie rosną...


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych