Skocz do zawartości


Zdjęcie

Krótka nimfa


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
15 odpowiedzi w tym temacie

#1 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 554 postów

Napisano 01 sierpień 2010 - 23:13

Dla mnie ciężka nimfa to metoda typowo zawodnicza i amatorsko ( zresztą w ogóle ) jej nie stosowałem, bo albo łowimy na muchę ( za co ja uważam tylko suchą i mokrą klasyczną ) albo na przepływankę???

A streamer? A długa nimfa? To też przepływanka? Polemizowałbym ;-)

#2 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 22 lipiec 2010 - 00:28

czech nymph

Ale, że co? Rozpropagować, a zapoczątkować to dwie różne rzeczy i jestem przekonany, że polska nimfa jest polska. A głosy z USA jakoś do mnie nie docierają. Tam do tej pory krąży mit, że obozy zagłady były polskie i, że u nas są białe niedźwiedzie.
" wszystko zaczęło się w 1984 na rzece Dunajec w Polsce, gdzie był rozgrywany turniej muchowy między zespołami Polski (, B,) NRD i zespołem Czechosłowacji. Polscy wędkarze łowili techniką krótkiej nimfy, która była zaskakująco łatwa." oraz "Pan Jeleński pokazał naszym uczestnikom dwa podstawowe wzory; to były imitacje larw caddis. Hydropsyche którego tułów zrobiło z naturalnego futra zająca oraz Rhyacophylia, która miała zielony tułów i zielony ogon z przewijką z włókien pawia w obu wzorach." Delikatnie mówiąc Czesi mogli zaimplantować na swój teren podpatrzoną muchę, zwłaszcza, że wszystkie sukcesy Czechów zaczęły się po dacie 1984 r. "
Dla mnie ciężka nimfa to metoda typowo zawodnicza i amatorsko ( zresztą w ogóle ) jej nie stosowałem, bo albo łowimy na muchę ( za co ja uważam tylko suchą i mokrą klasyczną ) albo na przepływankę???
To taka dygresja, ale i tak uważam, że ciężka nimfa wywodzi się z Polski.

#3 pike22

pike22

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 149 postów

Napisano 20 lipiec 2010 - 15:33

...A na marginesie krótka nimfa zwana jest na świecie - "polska nimfą". !!!

Oj obawiam się, że jako metoda połowu - w europie i świecie - istnieje już praktycznie tylko czech nymph. To nasi bracia z południa doskonale rozpropagowali tak "krótką nimfę" jak i samą przynętę o tym samym brzmieniu. Czy sobie przypisują początki , nie wiem, można się zreszta o to spierać - udało im się za to wypromować grupę przynet i technikę postrzegana na świecie jako "czech nymph" . Po wpisaniu w popularnej wyszukiwarce hasła polish nymph dostajemu kilka odnośników do grupy przynęt tzw "plecionek". Tylko tyle nam zostało.

#4 Guest_artus_*

Guest_artus_*
  • Gość

Napisano 17 czerwiec 2010 - 13:55

Bardzo przyzwoite muchy, no i ten mosquito golden head z pomarańczowym kołnierzem i tułowim biots - to wyjatkowo skuteczna mucha csczególnie na Sanie. A na marginesie krótka nimfa zwana jest na świecie - "polska nimfą". !!!

#5 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 08 październik 2008 - 19:49

Z reguły wiążę skoczka na przyponie tej samej średnicy co żyłka główna, robiąc jednak dość długą pętelkę co usztywnia trok. 0,02 mm grubszy trok niż żyłka główna i plątać się nie będzie o ile jako skoczka nie będziesz używał glajchy a jako prowadzącej pedałka. Zawile dobrze prawi - grunt to dobrze dobrać ciężar nimf.

Nudna - hmm - chyba jak rybki nie biorą. :rolft4:

#6 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 07 październik 2008 - 21:23

Wszystko jest OK, tylko wkurza mnie jak te muszki się poplączą :gwiazdki: Ale to kwestia treningu i wszystko będzie w porządku :chmura:


Nie poplączą sie Ci , jak je odpowiednio i wagowo i rozmiarowo powiazesz i dasz odpowiednia grubosc zylki na skoczka :spoko:. Zawsze też mozesz dac tulejke albo kretlik potrojny do zamocowania skoczka.


Czyli jak powinien wyglądać ten zestaw?
Chodzi mi o grubość bocznego przyponu.

Tak w ogóle to krótka nimfa jest nudna :)
C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#7 Bzyku

Bzyku

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 662 postów
  • LokalizacjaLipnik/Łódź

Napisano 15 wrzesień 2008 - 13:53

Kurde fajne to muszkarstwo:) Obławia się do oporu , a nie co 2 rzuty chodzi dalej , dobre :hehehe:
C&R

#8 zawile

zawile

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 15 wrzesień 2008 - 10:18

Wszystko jest OK, tylko wkurza mnie jak te muszki się poplączą :hehehe: Ale to kwestia treningu i wszystko będzie w porządku :hehehe:


Nie poplączą sie Ci , jak je odpowiednio i wagowo i rozmiarowo powiazesz i dasz odpowiednia grubosc zylki na skoczka :spoko:. Zawsze też mozesz dac tulejke albo kretlik potrojny do zamocowania skoczka.

#9 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1493 postów
  • Koło:Kłobuck
    Salmoklub Częstochowa

Napisano 15 wrzesień 2008 - 09:38

Nic dodać nic ująć. Fajnie to opisałeś.
"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#10 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1273 postów

Napisano 15 wrzesień 2008 - 07:52

Bardzo fajny artykuł. :hehehe: Z zaciekawieniem go czytałem teraz tylko pasowało by to w praktyce wykorzystać. :hehehe:
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#11 Guest_butch69_*

Guest_butch69_*
  • Gość

Napisano 15 wrzesień 2008 - 07:46

Wszystko jest OK, tylko wkurza mnie jak te muszki się poplączą :hehehe: Ale to kwestia treningu i wszystko będzie w porządku :hehehe:

#12 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 14 wrzesień 2008 - 22:00

Wszystko fajnie, tyle że w teorii. Moje pierwsze zetknięcie z " krótką nimfą" zakończyło się totalną porażką :hehehe: - niestety. Pewnie, że trening czyni mistrza i na pewno będę próbował dalej , jednak początki są trudne.( jak dla mnie bynajmniej). Na " suchą" szło mi zdecydowanie lepiej.

Fajnie napisane Maka.
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#13 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 14 wrzesień 2008 - 20:32

Krótka nimfa - zabójczo skuteczna metoda wędkarstwa muchowego.
Coś o sprzęcie, używam 10 stopowego kija w klasie #\"5/6 może troszkę ciężko ale mnie pasuje. Sznur hmm ... najmniej ważny chyba, w tej metodzie nie wykonujemy praktycznie żadnych dalszych rzutów, łowimy pod kijem więc nie ma co szaleć. Ważne jest by łącznik i ewentualnie kolor linki był dobrze widoczny bo w większości to te elementy wskazują nam brania (te delikatne) te solidne puknięcia wyczuwamy już idealnie na kiju.
Młynek wiadomo to tylko magazynek na linkę. Tak jak w każdej metodzie wędkarskiej niezbędna będzie nam pełna rozmiarówka żyłek przyponowych, obcinaczka (muszki zmienia się często a ząbków trochę szkoda), okulary polaryzacyjne też się przydadzą, jakieś gacie bo raczej będziemy wędkować z wody.

No cóż - uzbrojony po zęby, obwieszony pudełeczkami zapełnionymi nimfami ruszamy nad wodę.

Ocena łowiska - ważna sprawa. Uciąg wody, głębokość potencjalny pokarm ryb, i głębokość żerowania to klucz do sukcesu.

Zaczynamy - dowiązujemy przypon (długość zależy od głębokości). Wiążemy nimfę prowadzącą, większą, cięższą od skoczka dopasowaną do uciągu i głębokości wody. Ma ona za zadanie sprowadzenie nam zestawu do dna.

Kiełż
Dołączona grafika

Glajcha
Dołączona grafika

Brązek
Dołączona grafika

... mamy już główną prowadzącą więc zabieramy się do przywiązania skoczka. Można to zrobić na wiele sposobów. Dobra metoda to zawiązanie supełka jakieś 30-40 cm powyżej prowadzącej który będzie nam służył jako stoperek. Wiążemy zwykłą pętelkę na drugim kawałku żyłki i przekładamy przez żyłkę główną tworząc trok. Można też trok zmotać w tradycyjny, łatwiejszy sposób czyli przed zawiązaniem głównej nimfy zawiązać pętlę i przeciąć w 1/3 długości ewentualnie użyć malutkich krętlików potrójnych, kółeczek łącznikowych czy innych wynalazków - jak komu pasuje. Idea jest jedna skoczek winien znajdować się jakieś 20-30 cm powyżej nimfy prowadzącej.

Chruścik (mały jako skoczek)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Kiełżyk
Dołączona grafika

Tradycyjne złotogłówki (jęteczki)
Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Pedałki (mini jęteczki)

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Zestaw zmotany, gacie założone, kapelusik na głowie - ważne by słonko nie przegrzało i do wody. Zaczynamy zabawę.

Zestaw możemy prowadzić na kilka sposobów. Pierwszy - to prowadzenie nimf równo z prądem pozwalając nimfie swobodnie spłynąć z nurtem. Nimfa prezentuje nam się naturalnie. Można prowadzić lekko zwalniając co powoduje wolniejszy spływ i głębsze zejście zestawu. Branie w takim przypadku jest wyraźniejsze i bardziej odczuwalne na kiju. Trzeci sposób to prowadzenie szybciej od nurtu. Głębokość prowadzenia zestawu należy dostosować go głębokości na jakiej żeruje ryba. Gdy ryba wybrała sobie jako stołówkę przydenne okolice z reguły branie mamy na nimfę prowadzącą (o ile prowadzimy zestaw blisko dna) choć to nie reguła. Gdy brania są w pół toni warto symulować ucieczki
owada, czyli podrywać, podnosić, opuszczać zestaw.

Każdą prezentację nimfy kończę lekkim przycięciem, często bywa że ryby decydują się na atak właśnie pod koniec prowadzenia - gdy zestaw lekkim łukiem podchodzi nam pod powierzchnię.

Branie - w końcu branie. Prowadzimy zestaw, jest dobrze, bacznie obserwujemy końcówkę sznura zakończoną łącznikiem (w moim przypadku pomarańczowo-czerwonym bo kiepsko ze wzrokiem), końcówka sznura jakieś 15-20 cm nad lustrem wody, kij jak najbliżej lustra, zestaw cały czas napięty zero luzu (wszystko teoria w praktyce jest różnie). Bach... łącznik lekko podskoczył, zmienił położenie, majdnął się na bok, coś nie tak - trzeba przyciąć ... może ryba życia. Cięcie kijem, standardowo .... zaczep. I tu w tej metodzie to normalka. Biorąc pod uwagę że metoda z złudzenia przypomina przepływankę, miejscówkę obławiamy dokładnie, miejsce przy miejscu - to nie spinning że po kilku rzutach zmieniany miejscówkę.

Kolejne biczowanie, dokładne, precyzyjne, wolniej, szybciej z dna z pół toni, do skutku. Aż do pierwszego brania które odzwierciedlone jest dziwnym, nienaturalnym zachowaniem końcówki sznura ewentualnie przytrzymaniem (wyglądającym jak standardowy zaczep) lub pięknym walnięciem po kiju.

Hol sprzętem muchowym nie do opisania. Kije pięknie trzymają rybę, brak standardowego kołowrotka daje niesamowitą radochę.

Warto też posiadać podbierak do brodzenia który ułatwi lądowanie ryby, która po sfotografowaniu wraca do domu.

Napiętego sznura.
:hehehe:

#14 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2561 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 28 maj 2014 - 17:39

Dlaczego stosuję się dłuższe kije przy tej metodzie ?
Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)

#15 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1493 postów
  • Koło:Kłobuck
    Salmoklub Częstochowa

Napisano 30 maj 2014 - 06:27

Krótko mówiąc żeby być dalej od łowionych ryb.Dłuższy kij-większy zasięg :fishing:
"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#16 jasiekcom

jasiekcom

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 162 postów

Napisano 31 grudzień 2014 - 01:13

Trochę chciałbym rozruszać kącik muchowy bo widzę trochę zastoju Dołączona grafika/>

W kilku punktach podam jak najczęściej łowię na nimfę jakie triki stosuję może komuś się przyda :

1. Ciężar i rozmiar nimf dostosowuję do łowiska to oczywiste bo po co na 20 -30 cm zbyrkach zakładać kluchę ołowianą cała sztuka to aby umieć zapodać małe nimfy i zrobić to tak aby szybko i w miarę głęboko zatonęły poniżej podam jak to można zrobić w sposób techniczny ale można tez wykorzystać ukształtowanie wody a dokładnie rozkład prądów wodnych ale tego tak po prostu opisać nie potrafię trzeba by stanąć na konkretnym miejscem i pokazać co i jak.

2. Wędka jaką stosuje do dolnej nimfy jak i do żyłki to 3,30 cm #4 oraz 3m #2

3. Co do much to prawie wszystkie z główkami wiążę obecna na haczykach typu jig , podczas spławu płyną grotem do góry co zmniejsz ilość zaczepów

4. Aby szybciej zatopić muchy i wydłużyć efektywniejszy spływ ( tylko w krótkiej nimfie w metodzie żyłkowej nie zdaje egzaminu ) w ostanie fazie przerzutu dopycham ( uderzam) wolna ręką wędkę powyżej rękojeści powoduje to wstrzelenie nimfek w wodę i szybsze zatapianie. Nie jest to sztuczka łatwa do opanowania ale naprawdę po jej opanowaniu i zgrani tego elementu z przerzutem widać różnice.

5. Aby wydłuży długość spływu przy krótkiej nimfie robiąc przerzut w lewą stronę robię go lewa ręką jak zestaw ma naprzeciw mnie przekładam kij do prawej i kończę prowadzenie prawą ręką niby nic ale zasięg prowadzenia wzrasta spokojnie o 2 m.

6 . Prowadzenie nimf to już inna bajka i trudno to opisać jednak bardzo rzadko pozwalam nimfą powiedzmy na jednostajny spływ często podnoszę opuszczam zatrzymuję spływ przyspieszam szukam optymalnego prowadzenia do aktualnej aktywności ryb no i tegoroczny hit w prowadzeniu nimf tzw Parkinson Dołączona grafika/>

7. Często stosuję skoczka na którym jest nimfa na bardzo długim 50-60 cm troku a na prowadząca zakładam da długim odcinku żyłki mokra muchę lub mikro nimfkę, skoczek ma zadanie iść blisko dna napinać zestaw a prowadzącą sobie luźno pływa i prąd wody miota ja sobie co jest bardzo atrakcyjne.

9. Każde prowadzenie kończę podcięciem bo na koniec prowadzenia przytrzymuje zestaw nimfy starują w górę i często wówczas następują brania ( z tym że to jest ABC łowienia na nimfę)

10 Metoda żyłkowa istota "żyłki" jest fakt, ze mucha prowadzona jest bardziej naturalnie. Brak sznura powoduje, ze muchy nie są ściągane dodatkowo przez sznur . Wiec podając małego "pedałka" na żyłce płynie on bardziej naturalnie. Poza tym w przypadku "żyłki" doskonale czuć każde branie ryby, każde pukniecie muchy o kamień. Tu Seba to opisał dokładnie link Dodam tylko że metoda żyłkowa w większa ilością żyłki niż dwie długości wędki mogli stosować tylko zawodnicy z licencja sportowa na zawodach GP i na treningach przed tymi zawodami. W chwilo obecnej całkowita długość przyponu i żyłki nie może przekraczać dwóch długości wędki. Proponuje zawiązać sobie typowy przypon nimfowy taki z 1,5 do niego dowiązać sztywna żyłkę najlepiej w kolorze fluo o średnicy 22-24 w takie długości aby cała ilość żyłki była krótsza od dwóch długości wędki o jakieś 5 cm, i próbujcie a zobaczycie różnice i to bardzo duża w stosunku do klasycznej dolnej nimfy.

11. O łowieniu na długa nimfę na "pedałki" którą podaje się na dystansie nawet ponad 20 metrów nie będę się wypowiadał ( i nie z powodu że nie jestem w stanie rzucić na taka odległość Dołączona grafika/> ) bo moje umiejętności w tej metodzie nie są na chwilę obecną na tyle wystarczające aby dawać jakieś rady czy wskazówki.

12 Dobór much, nie da się tego określi trzeba bywać nad woda wówczas wiadomo na co akurat ryby maja apetyt, zaglądać na i pod kamienie przyjrzeć się wyciągniętemu patykowi itd można oczywiście tradycyjnie założyć brązkę i dać jej swobodnie spływać ( tak łowi niestety większość wędkarzy dlatego nimfę uważa się za łatwa metodę).

Daniel

Użytkownik jasiurski edytował ten post 31 grudzień 2014 - 01:32



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych