Skocz do zawartości


Zdjęcie

Metoda na Suma


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
85 odpowiedzi w tym temacie

#41 Koks

Koks

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 02 sierpień 2008 - 09:12

Chodzi Ci o "ę. ą ć" ?

#42 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 01 sierpień 2008 - 23:22

Koks-skopiuj lub edytuj swój post i wciśnij funkcję "PISOWNIA" a dowiesz się o co mi chodzi ( pewnie nie tylko mnie). Dla ułatwienia dodam, że słowa na czerwono zawierają błędy. :gwiazdki:
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#43 Koks

Koks

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 01 sierpień 2008 - 21:34

Widze ze ucichł jeden z ciekawszych tematów na WCP, był ktos na sumach, jak efekty ? Wszyscy piszący o tym ze ogromne sumy są na poraju mają 100% racje ale nawet chyba nie wiedzą jakie one naprawde są tam bestie, mojego ojca kolegi zięć jest w firmie ktora remontuje rozne podwodne obiekty, składało sie tak ze mieli coś do roboty na poraju koło tamy, po wyjsciu opisał co zobaczył mowił ze sumów ponad 2m jest tak wiele co kilkanascie metrów kolejny, i teraz pytanie do tych co sie znają jaka głebokosc jest koło tej tamy ? ile jest do najblizszej płycicny ? mysle ze nocą mozna sie tak ustawic (oczywiscie w odpowiedniej odległosci od tamy), ustawic sie na najblizszej płycisnie i zapolowac na bestie, teraz opisze wam 2 łowisko, moze byliscie moze nie na Kanale Gliwickim, lowilismy tam często i gesto wiedzielismy ze sa tam bestie, widzielismy czesto spławiające sie naprawde duze rybki, kanał oczywiscie ma pułke a nawet bodajze dwie głebokosc maks to 4 metry i skoki bodajze 0,40 - 1,40 - 2,40 - 4 Moze ktos byl tam ? jest taki stary niemiecki rozebrany most nad kanałem a ok 500 metrów dalej rzeka gdzie boja odgradza płycizne dla Barek ktora jest spowodowana wpływem rzeki, i tak kiedys łowiac w tej rzece (jesli mozna to tak nazwac 200 metrów i taka mała tama rzeka na poczatku szerokosc ok 20 metrów a potem z 2-3 ale karasie i płocie to wypas) przechodzilismy z bratem przez mostek nad rzeką i spotkalismy miejscowego spoko gosciu zadbany a nie jakis dzik co by z checia wrzucił do wody z tego mostu i ja jakos zwrociłem uwage na jego przynete ze durza on powiedział "Rok temu od Zony dostałem na urodziny woblera takiego (i tutaj pokazał rekoma takiego ok 25cm) kolor zołty, takze sie zastanawiałem po co mi on,wiec przyszedłem tutaj rzuciłem koło tej boji w pewnym momencie jak mi przywalił sum to w momencie było po zestawie" potem mowil ze ok 2m miał on ze zyłka bodajze 20-24 to strzeliło szybko, szczeze zgadzam sie z kolega wyrzej co pisali ze sum wchodzi na płycizne za drobnica tam tak jest uskok do 3m a potem w momencie 60cm a boja odgradza płycizne, wiec polecam to miejsce w 100% ale nie tylko sumy sa tam konkretne takze Sandacze,karpie,okonie podchodzące pod 45-50 sumy,plocie karasie i liny co do karasi to banał złapac 30,szczupaki sa ale zdazaja sie sporadycznie takie 50, leszcza przez kilka lat tylko jednego złapalismy, dodam dla lepszej lokalizacji ze sa tam czesto zawody, spytam sie ojca i powiem gdzie dokładnie jest, w przyszłym roku moge kogos z checia zabrac w to łowisko bo bede sie wybierał, a i mam do was pytanie jak wyglada branie suma ? Miałem cos takiego koło ptasiej wyspy ze lekkie drganie monotonne zaciełem odrazu odjazd i w pewnym momencie spoczoł nic sie nie ruszał a czulem jak bym mialzaczep, ojciec zaczol ciegnac i po ok 1 minucie ruszył znów i zerwał zestaw cały, co to mogło byc ?

#44 Guest_Eddie_*

Guest_Eddie_*
  • Gość

Napisano 29 kwiecień 2008 - 15:08

Z tego co wiem (mój znajomy łowi na turkucie sumy) turkuć podjadek działa na suma troche jak kocimiętka na kota :kwiaty::) czyli totalne szaleństwo :oczko:

#45 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1273 postów

Napisano 29 kwiecień 2008 - 14:26

Michał, próbowałeś na nie łowić? Ciekaw jestem efektów.
_________________

No powiem ci, że jakoś tak wyszło ,że nie próbowałem.Czytałem niedawno artykuł na temat ,że są świetne na klenie i jazie z powierzchni(zwłaszcza na zmierzchu). Przy najbliższych porządkach w ogródku postaram się kilka złapać i przetestować na Warcie.Efekty opisze.
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#46 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 29 kwiecień 2008 - 14:01

Domyślam się, że te z aukcji to małolaty turkuciowe. Z tego co pamiętam z lekcjii biologii to te owady rosną znacznie większe. Według Wikipedii mogą rosnąć do ponad 6 cm.
Michał, próbowałeś na nie łowić? Ciekaw jestem efektów.

#47 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1273 postów

Napisano 29 kwiecień 2008 - 09:05

Tukucia podjadka spotykam sporadycznie podczas prac w swoim ogródku.Nie zgadza mi się tylko jego wielkość te z mojego ogródka były znacznie większe niż te pokazane na allegro.
Skuteczność tej przynęty polega na na tym,że owad ten swoimi łapami wywołuje dragania wabiące ryby.Jest skuteczną przynętą na suma, klenia brzane, oraz dużego karpia. :kwiaty:
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#48 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 29 kwiecień 2008 - 07:42

Koledzy - fajna przynęta na suma. Nawet nie przypuszczałem, że można sobie ja po prostu kupić. O jej skuteczności chodzą legendy (podobnie jak o kulach z jętki stosowanych przez wędkarzy z nad Buga).
Turkuć podjadek

#49 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 27 marzec 2008 - 23:20

Z wody bym nie uciekał

Już to widzę :).
Co do użytej rybki wg mnie taki leszcz, czy krąp w okolicach trzydziestu paru cm to nie jest wielka przesada. Ja zastosował bym trzydziestaka, bo akurat na takiego pod trzydzieści mieliśmy efekt, po którym nastąpił defekt, a mianowicie skupił bym się na tym, żebym po braniu mógł skutecznie zaciąć, a mianowicie duży i porządny hak, a nawet dwa w systemiku. Reszta to już porządny kołowrotek i kij, i powinno być w porządku.

#50 Danek

Danek

    Expert

  • Wędkarska Częstochowa
  • 3551 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 27 marzec 2008 - 22:05

W nocy, Danek, w nocy - samemu na puskowiu. brrrrrr.....


Dobrze, to o czym pisałem było o zupełnym zmroku, gdzie byłem sam jeden na rybach od kilku dni.
Takie ataki sumów słyszałem kilkukrotnie w zupełnej nocy. Bez przesady, nie jest to aż tak straszne tylko trochę zaskakujące.
Czasem więcej strachu potrafi napędzić człowiekowi stado sandaczy znęcających się nad drobnicą na płyciznach. Kiedyś faktycznie trochę się tego bałem, ale miałem z 10 lat i nie znałem rzeki żeby dojść w ich pobliże (spróbować złowić). Drogę miałem po świeżo usypanej łasze (nie skonsolidowanej) i bałem sie wpaść w piasek (oczywiście żeby ryb nie spłoszyć próbowałem iść bez światła).
Róbta co chceta, ja i tak swoje wiem

C&R


Dołączona grafikaJeszcze piszę poprawnie po polsku

#51 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 27 marzec 2008 - 21:27

Jak byłem latem nad Wisłą, to miałem podobne zdarzenie. Pisałem w artykule.
Kiedyś w tych rejonach słyszałem kilka ataków sumów i szczerze mówiąc robią wrażenie, ale bez przesady. Z wody bym nie uciekał :)

W nocy, Danek, w nocy - samemu na puskowiu. brrrrrr.....

#52 Danek

Danek

    Expert

  • Wędkarska Częstochowa
  • 3551 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 27 marzec 2008 - 21:14

Jak byłem latem nad Wisłą, to miałem podobne zdarzenie. Pisałem w artykule.
Kiedyś w tych rejonach słyszałem kilka ataków sumów i szczerze mówiąc robią wrażenie, ale bez przesady. Z wody bym nie uciekał :)
Róbta co chceta, ja i tak swoje wiem

C&R


Dołączona grafikaJeszcze piszę poprawnie po polsku

#53 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 27 marzec 2008 - 20:48

Inaczej ryby odbierają hałasy generowane przez wędkarza stojącego w wodzie i chlupoczącego (boją się znacznie mniej) niż łowcę stojącego na brzegu i potrącającego kamienie, łamiącego gałęzie czy tupiącego. Nie wspomnę już o świeceniu czołówką lub innym źródłem światła.


Prawdę mówiąc miałbym pełne spodniobuty jakby obok mnie w nocy, kiedy stoję po pas w wodzie, przewaliła się ryba ważąca ze 30 kg.
Brrr, tak nie będę łowił
P.S.
Tomasz Krzyszczyk ma posturę naszego Shadowa, Bertusa albo Maki. I to nie razem wziętych ale osobno licząc. :)

#54 Szypki

Szypki

    Bosman Wędziska

  • Użytkownik
  • 704 postów

Napisano 27 marzec 2008 - 20:38

niby tak ale na Ebro łowili na 1,5 kg karpie a nie na żyletki 40 cm
"Żyj dzisiaj, bo jutro może być za późno..."

#55 Guest_Eddie_*

Guest_Eddie_*
  • Gość

Napisano 27 marzec 2008 - 20:31

Na Ebro



Wiem,wiem...ale jedna mała przeszkoda - Poraj to nie Ebro :)

#56 Szypki

Szypki

    Bosman Wędziska

  • Użytkownik
  • 704 postów

Napisano 27 marzec 2008 - 20:24

No powiedzmy !Ale ja nie chcę łapać tych mały sumików :rolft4: Tylko mam zamiar spróbować sił na większych sztukach, a wiem, że takowe są na Poraju :) Co do spina nocom to nie..!A jak już było pisane,można ustawić się za tom rybką na wypłaceniu 1.3m i tam postawić zestaw i spróbować sił :hmhm:
"Żyj dzisiaj, bo jutro może być za późno..."

#57 Danek

Danek

    Expert

  • Wędkarska Częstochowa
  • 3551 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 27 marzec 2008 - 20:23

Na Ebro sumiarze łowią na karpie po 2-3 kilo, więc leszcz 40 cm nie jest jakimś tam olbrzymem.
Im większy żywiec tym większa szansa na giganta, tylko jeszcze trzeba zadać sobie pytanie czy te giganty pływają w danej wodzie. Bo jeśli nie, to raczej może być kiepsko z braniami, co prawda jakiś tam desperat może się skusić.
Róbta co chceta, ja i tak swoje wiem

C&R


Dołączona grafikaJeszcze piszę poprawnie po polsku

#58 Guest_Eddie_*

Guest_Eddie_*
  • Gość

Napisano 27 marzec 2008 - 20:19

Duży żywiec lub trupek



Ale chyba bez przesady? taki 20 - 25 cm wystarczy?:)

#59 Danek

Danek

    Expert

  • Wędkarska Częstochowa
  • 3551 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 27 marzec 2008 - 20:17

Jeśli chcesz łowić na płytkiej wodzie, gdzie sumy uganiają się za drobnicą, to myślę że założenie leszcza 40cm to lekka przesada. Tym bardziej że właściwie raczej tylko nocą sumy odwiedzają takie miejsca.
Dużego żywca zakłada się w dzień i stosuje w okolicy dziennej ostoi drapieżnika, którymi są najczęściej przeszkody na głębokiej wodzie.tak to wygląda na mój rozum, nie jestem znawcą w tej materii, więc mogę się mylić.
Natomiast przynęty w postaci czerwonych robaków, lub rosówek można sobie darować, bo na nie najczęściej wieszają sie sumowe niedorostki. Duży żywiec lub trupek (albo i filet) to przynęta bardziej selektywna.
W nocy na płytkiej wodzie sprawdza się spinning. Może warto popróbować?

Płochliwa mówisz? Tomasz Krzyszczyk (WW) pisał, że jak spinował w nocy to pływały koło niego (łowił z wody).


Inaczej ryby odbierają hałasy generowane przez wędkarza stojącego w wodzie i chlupoczącego (boją się znacznie mniej) niż łowcę stojącego na brzegu i potrącającego kamienie, łamiącego gałęzie czy tupiącego. Nie wspomnę już o świeceniu czołówką lub innym źródłem światła.
Róbta co chceta, ja i tak swoje wiem

C&R


Dołączona grafikaJeszcze piszę poprawnie po polsku

#60 Guest_Eddie_*

Guest_Eddie_*
  • Gość

Napisano 27 marzec 2008 - 20:16

Sorry ale rozwaliłeś mnie trochę tym leszczem 40 cm....a może się nie znam..?

Ale taki leszcz trochę waży....jak zarzucisz?


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych