Skocz do zawartości


Zdjęcie

Suche muchy - impregnowanie


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
20 odpowiedzi w tym temacie

#1 Guest_ariel_*

Guest_ariel_*
  • Gość

Napisano 08 czerwiec 2008 - 21:04

Uczyć się będziemy całe życie wędkowania(muchowego). :rolft4:
Bardzo lubię łowić na suchary.Ale polecam zanużyć suchara w wodzie,najlepiej z przedtrzymania w nurcie .Rybki ,bynajmiej mi i kolegom nieżle się czepiały :chmura: .Prawda, sucha powinna pływać ,lecz kąbinować też warto.Polecam tą metode a niepożałujecie pozdrawiam :spoko: Pewnie wiele wędkarzy już to zna. Poplątania życzę...:)

#2 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4894 postów

Napisano 07 luty 2008 - 22:44

Dzięki Jędrek. Chętnie przeglądnę.

#3 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 553 postów

Napisano 07 luty 2008 - 20:33

W tym linku masz same suche muszki:
SUCHE muszki

#4 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4894 postów

Napisano 06 luty 2008 - 23:46

Spoko. W porządku. Ja napisałem, co sądzę w tym przypadku o kanonie. Mi pasowało, że pływała. Warto próbować inaczej ( choć dla mnie w tym przypadku to było normalne, bo nie wiedziałem, że próbuję inaczej :throw: ). Ta mucha mi wygląda na najbardziej zbliżoną do natury, to tą zakładam. Reszta to faktycznie obycie i wiedza na temat danej metody, a tu na pewno jestem sporo do tyłu, bo " nie wystarczy dać wędkę " :throw:. ...ale lubię, jak ryba zbiera z wierzchu. Podpatrzę, jak wyglądają suche.

#5 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 553 postów

Napisano 06 luty 2008 - 23:37

Jeśli udało się przechytrzyć rybę to cel został osiągnięty. :throw:
Nie musisz ich wywalać, tylko spróbować na nie łowić zgodnie z ich przeznaczeniem. Branie na mokrą jest niesamowite. Nawet jak biorą maluszki, to czuć na sznurze kopnięcie.

Sucha muszka jest, tak w największym uogólnieniu, tak "puchata". Wszystkie te jeżynki, nóżki, skrzydełka, ogonki pomagają jej się unosić na wodzie. Ma ona wystawać nad lustrem wody.
Mokre w większości są, hm, jakby tu..., takie"wyścigowe". Mają ona właśnie namakać, lekko tonąć.

A to forum (jako całość), jest też po to, żeby się czegoś dowiedzieć od innych (chyba, ale mogę się mylić). :throw:

#6 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4894 postów

Napisano 06 luty 2008 - 23:21

Ale ile wcześniej musiałeś nasączyć w nią silolu żeby tak super dobrze pływała. No i jak super ten użyty do jej sklecenia materiał trzyma w sobie impregnat. :throw:
Można i tak, tylko pytanie PO CO? :throw:
Tym tropem rozumowania można pójść dalej i zacząć zakładać kołowrotek o stałej szpuli do muchówki i spiningować, bo przecież kij tak super trzyma rybę i gnie się do rękojeści. :hmhm:
Albo spławika nie wyważasz mormyszką tylko śrucinami lub stilami. :lol:

W jakimś celu jest zrobiony podział nawet na haczyki do suchych (z cieńszego drutu) i mokrych muszek (z grubszego drutu).

Nie przebywam na forach muchowym, ani w światku muchowym. Nie wiem, jak wygląda much sucha, ani mokra. Ma pływać i to udało mi się osiągnąć. Złowiłem na nią lipienia na Liswarcie tzn. działa. Nie wiem, czemu tak przeżywacie? ... bo mokra pływała? Bez sensu. To w takim razie, jak mam mokre, to mam je wywalić? Dajcie spokój.

#7 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 553 postów

Napisano 06 luty 2008 - 23:15

Ale ile wcześniej musiałeś nasączyć w nią silolu żeby tak super dobrze pływała. No i jak super ten użyty do jej sklecenia materiał trzyma w sobie impregnat. :throw:
Można i tak, tylko pytanie PO CO? :throw:
Tym tropem rozumowania można pójść dalej i zacząć zakładać kołowrotek o stałej szpuli do muchówki i spiningować, bo przecież kij tak super trzyma rybę i gnie się do rękojeści. :hmhm:
Albo spławika nie wyważasz mormyszką tylko śrucinami lub stilami. :lol:

W jakimś celu jest zrobiony podział nawet na haczyki do suchych (z cieńszego drutu) i mokrych muszek (z grubszego drutu).

#8 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4894 postów

Napisano 06 luty 2008 - 12:22

ładne zdjęcie, ale po co impregnować mokra muchę?

... bo pod wodą chu...wo zdjęcia wychodzą :rolft4:.
Z Twojego opisu wynika, że mam i suche i mokre, ale mokre mi niepotrzebne, bo nie lubię tak łowić. Wolałem je zaimpregnować, choć nie wiedziałem, że to są mokre :chmura:. Łowiąc od przypadku tylko z wierzchu wybitnie mi to nie przeszkadza, a skoro ryby się nabierają, to kanony budowy much mam w tyłku :oczko:. Nawet nie wiedziałem, że to mokra, bo i zbytnio mnie to parzy, skoro pływa i to dobrze.

#9 zawile

zawile

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 06 luty 2008 - 11:45

Hm, ładne zdjęcie, ale po co impregnować mokra muchę? :rolft4:
Przynajmniej ta na zdjęciu to mokra, a mokra ma tonac, prowadzona pod powierzchnia. Ma inaczej ułożone skrzydełka, smukłe, opływowe, by lepiej wchodziła w wodę. Brak jest jej jeżynki zapewniającej utrzymanie na wodzie, także ogonek jest wykonany z materiału który chłonie wodę- tutaj albo piersiowe krzyżówki, lub kuropatwa.

#10 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4894 postów

Napisano 06 luty 2008 - 09:39

Sucha zaimpregnowana silolem dzielnie się zachowywała na wodzie. Nic nie było w stanie jej zatopić. Nawet delikatne wciąganie pod wodę.

Załączone miniatury

  • Muszka na wodzie.JPG


#11 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 553 postów

Napisano 15 styczeń 2008 - 15:58

Przynajmniej końcówka przyponu MUSI pływać, bo inaczej nurt wciągnie suchą muszkę pod wodę. Ja z reguły po omazaniu, za pomocą paluchów, muchy czymś hydrofobowym tymi samymi paluchami przeciągam po przyponie po jak najdłuższym odcinku.

#12 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1479 postów
  • Koło:Kłobuck
    Salmoklub Częstochowa

Napisano 15 styczeń 2008 - 13:48

Mam pytanie co do przyponu przy suchej,czy powinien on unosić się na powierzchni(i moim zdaniem płoszyć ewentualną zdobycz) czy też tonąć
"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#13 Grzegorz

Grzegorz

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 14 grudzień 2007 - 12:02

impregnacja to ważna rzecz, szczególnie na początku gdy jeszcze nie umiemy poprawnie „suszyć” muszki. Samo „suszenie” polega wyłącznie na strzepnięciu wody (wykorzystując siłę odśrodkową), ale tak naprawdę nie wysuszy nam już namokniętej, dlatego warto ja wcześniej czymś zabezpieczyć.
Wspomniany wcześniej silol był stosowany w czasach gdy inne takie środki po prostu nie były dostępne i w gruncie rzeczy nie bardzo się do tego celu nadaje (jest za gesty i bardziej zlepia niż zabezpiecza). Proponuje kupić środek do tego celu przeznaczony, wystarczy taki najtańszy, koszt 10-15 zł. To są przeważnie silikony w różnych szybko parujących rozpuszczalnikach (etery i benzyny), naturalny wyciąg wydzieliny z gruczołu kuprowego też jest czymś rozpuszczany.
Generalnie zadajemy takich specyfików zgodnie z zasadą „im mniej tym lepiej”, czyli niewiele i bardzo oszczędnie. Najlepiej na muszkę świeżo założoną, czyli jeszcze suchą i tylko na taką, oraz niekoniecznie bezpośrednio na nią. Czyli: rozprowadzamy środek na palcach i delikatnie wmasowujemy w muszkę, następnie musimy ją zawsze mocno strzepnąć w powietrzu i opłukać z nadmiaru impregnatu (i pozostałości rozpuszczalnika). Dlatego np. kilka „suszeń” w powietrzu i kładziemy muszkę na wodę bardzo blisko nas lub w miejsce gdzie nie spodziewamy się ryby. W ten sposób usunęliśmy nadmiar impregnatu, a jego resztka („tłusta plamka na wodzie”) niczego nam nie spłoszy. I możemy łowić. Jeśli po jakimś czasie muszka, mimo poprawnego „suszenia” w powietrzu nie chce się utrzymywać na powierzchni to raczej nie ma sensu jej ponowne „psikanie” impregnatem, on i tak nie usunie już wchłoniętej wody, lepiej po prostu muszkę wymienić na nową.
Sprawa dość ważną jest dobrze pływająca końcówka sznura. Jeżeli tonie, to zamiast od razu podnieść muchę z powierzchni wody, najpierw sznur ja wciąga pod nią, a to znacznie przyspiesza wypłukiwanie wszelkich impregnatów. Całkiem odrębną sprawą jest tzw. suszenie muchy. Podstawowym błędem jest takie machanie bez końca, po co?. Jeśli robimy to właściwie (czyt. z odpowiednia dynamiką) to do strzepnięcia wody w zupełności wystarcza jedno, no może co jakiś czas dwa takie międzywymachy i już. A przy odpowiedniej technice rzutu stosuje się je raz na kilka podań muszki.
Jeszcze inną sprawą są materiały użyte do zawiązania dobrej suchej muszki. Jeśli stosujemy dobre impregnaty (i w podany wyżej sposó:luulu: to wcale to nie muszą być extra sztywne jeżynki. Wręcz przeciwnie, pozornie znacznie gorsze czyli miększe, takie bardziej „kurowate” ale zaimpregnowane będą bardzo dobrze unosiły się na wodzie, równocześnie zachowując się zdecydowanie naturalniej niż bardzo sztywne wykonane z piór genetycznych kogutów.
Oczywiście budowa samej muszki też zależy od tego co chcemy łowić i na jakiej wodzie.

#14 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 280 postów

Napisano 13 grudzień 2007 - 10:14

No właśnie , z jednej strony mówi się o podwyższeniu atrakcyjności przynęt nawaniając je różnymi zapachami ( np . atraktory do przynęt spiningowych , dipowanie kulek , ziaren itp.) , a z drugiej spryskujemy muchę WD40 i jest oki :rolft4: ?

Naczelną zasadą muszkarstwa jest prowokowanie ryby poprzez bodźce wzrokowe. W tej dziedzinie, preparaty nie służą poprawianiu smaku, ani zapachu muszki, tylko takiego jej zaprezentowaniu w wodzie, by jak najwierniej imitowała naturalny pokarm ryb. Tu nie ma miejsca na mamienie atraktorami innych zmysłów. Ryba atakuje błyskawicznie i błyskawicznie musi zostać zacięta. I to jest właśnie piękne!

#15 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 553 postów

Napisano 26 listopad 2007 - 20:20

Do kupienia są przeróżne "wynalazki" do impregnacji suchych muszek:
różności
TO nie jest

jest to wyciąg z kaczego tłuszczu

tylko to JEST tłuszcz z gruczołu kuprowego kaczki (ptaki same tym nacierają swoje pióra coby nie łapały wody).
W samej konstrukcji suchych muszek stosuje się materiały, w miarę możliwości, mało- lub nienasiąkliwe. Są to m.in. syntetyki (polyjarn), naturalne - m.in z lotek kaczek, puszek z kupra kaczki, jest on naturalnie zaimpregnowany (i to jest ten Edvisowy cdc - z fr. cul du canard; po naszemu "kacza dupa"), wszelkie sztywne jeżynki (głównie z piór szyjnych kogutów, "zwykłych" i specjalnie hodowlanych do celów muszkarskich).

#16 papa r.

papa r.

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 132 postów

Napisano 25 listopad 2007 - 21:25

No właśnie , z jednej strony mówi się o podwyższeniu atrakcyjności przynęt nawaniając je różnymi zapachami ( np . atraktory do przynęt spiningowych , dipowanie kulek , ziaren itp.) , a z drugiej spryskujemy muchę WD40 i jest oki :hoold: ?
:)

#17 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4894 postów

Napisano 24 listopad 2007 - 17:30

Właśnie ponoć nie, bo większość z tego smrodku jest tylko po to, żeby rozcieńczyć specyfik, a potem się ulatniają. Ostatnio otworzyłem taką starą buteleczkę od takiego odmrażacza i na początku czuć było jakimiś rozpuszczalnikami, ale po jakimś czasie nie było czuć niczym - stało się to bezwonne.

#18 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 24 listopad 2007 - 16:49

A czy rybom smrodek z takich specyfików nie przeszkadza?( pytam , bo kompletnie się na tym nie znam :czesc: )
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#19 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4894 postów

Napisano 24 listopad 2007 - 16:07

Na razie używam preparatu z apteki. Nazywa się silol. Można go zobaczyć tu Silolem impregnuje się muchy dłuższy czas przed łowieniem, bo zaraz po impregnacji muchy kładziemy na suchej szmatce, żeby nadmiar silolu wsiąknął w ściereczkę.
Ponoć też w użyciu są do tego celu spraye ze stacji benzynowych, które są konfekcjonowane w małe buteleczki, a służą do smarowania zamków w samochodowych drzwiach. One chyba są na bazie parafiny.
W sprzedaży są też specyfiki specjalnie przeznaczone do impregnacji much i tak np. jest to wyciąg z kaczego tłusczu. Fachowcy na to mówią cdc.
Jednak trzeba przypomnieć o najważniejszej rzeczy ( bo tutaj każdy specyfik za nas tego nie zrobi ), a mianowicie o suszeniu muchy co jakiś czas ( w zależności od potrzeb ) poprzez parokrotny wymach kijem z zawiązaną muchą.
Dołączona grafikaRzut rolowany
Dołączona grafika ... i klasyczny

#20 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2541 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 20 czerwiec 2017 - 20:16

Niezatapialna sucha muszka ;-)

Załączone miniatury

  • 1497974125712.jpg

Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych