Skocz do zawartości


Zdjęcie

Mokre muchy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
42 odpowiedzi w tym temacie

#21 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 06 styczeń 2008 - 23:44

1,5 -metrowa rynienkę za jakimś tam kamolem gdzie na zwykłej żyłce mniejsza nimfka nie zejdzie nam nawet do półtoni nie wspominając do dna.

A skąd wiesz, że jest tam kamień :) ?

#22 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 06 styczeń 2008 - 23:38

OK. :)
Tylko ja nie widzę problemu w zakupie różnego rodzaju przyponów i używaniu ich. Jeżeli chodzi o przywieszkę drugiej nimfy w moim przypadku odpada, kojarzy mi sie to z bocznym trokiem w metodzie spinningowej (nie stosuję).


Ale cieszę się że temat sie rozwija. :oczko:

#23 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 554 postów

Napisano 06 styczeń 2008 - 23:23

No nie wiem. Mając na zestawie nimfkę na haku 14-16 ciężka sprawa.


Dlatego używa się m.in. cienkich żyłek na przyponie. Oraz są dwie muszki (tu nimfy) jedna prowadząca (cięższa, może to być nawet tzw. klucha, glajcha) i na skoczku mniejsza (nawet na haczyku #14-22, nie obciążona ołowiem, leciutka). I to na tą malutką łowisz ryby. Na tą dużą też może coś siąść :)
Maka, jeszcze myślisz jak spinningista, czyli Przynętą (jak poprowadzić wabik w pobliże ryby; wobek pływający, tonący, gumka, blacha-wachadełko, obrotówka itd.). Muszkarz myśli Sznurem (jak dostarczyć przynętę w rejon żerowania ryby, czy na lince pływającej, tonącej-jak szybko tonącej, intermedium itd.). Trochę przewrotne rozumowanie, ale chyba najbliższe prawdzie. I tak starają się łowić "ortodoksi"muszkarscy, którzy nie uznają ołowiu w przynętach. Gdzieś, kiedyś to przeczytałem, chyba artykuł autorstwa Jacka Jóźwiaka.

#24 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 06 styczeń 2008 - 22:53

No nie wiem. Mając na zestawie nimfkę na haku 14-16 :) ciężka sprawa.

#25 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 06 styczeń 2008 - 22:48

Jak za kamolem, to zejdzie :) i to dość naturalnie.

#26 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 06 styczeń 2008 - 22:45

W pełni się zgadzam, uważam jednak że tonące przypony nie stosujemy po to by ryba sama się zacięła, tylko by obłowić np: 1,5 -metrowa rynienkę za jakimś tam kamolem gdzie na zwykłej żyłce mniejsza nimfka nie zejdzie nam nawet do półtoni nie wspominając do dna.

#27 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 06 styczeń 2008 - 22:31

Nie możemy negować używania tonących przyponów przy nimfie odsyłając do nieefektywnych brań czy do samozacięcia, to tak samo jakbym negował wiązanie bocznego troka przy spinningu. Ta sama sytuacja.

Uważam muchowanie za szlachetną metodę, szczególnie suchą muchę, także myślę, że niech taka zostanie. Tu ryby zacinamy sami, co? :)

#28 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 06 styczeń 2008 - 22:17

Nie możemy negować używania tonących przyponów przy nimfie odsyłając do nieefektywnych brań czy do samozacięcia, to tak samo jakbym negował wiązanie bocznego troka przy spinningu. Ta sama sytuacja.

Co do przerzucenia wątku - OK. Zmyliło mnie ostatnie zdanie 1 postu Jędrka. :hmhm:

#29 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 554 postów

Napisano 06 styczeń 2008 - 22:06

Grzegorz, kilku moich kolegów od pewnego czasu stosuje jako żyłki przyponowe do nimfy fluorokarbon i ... nie narzekają (może na cenę żyłek, bo są one droższe od zwykłych).

A co do "przerzucenia" do nowego wątku nimf to jestem jak najbardziej ZA (jeśli admin wyrazi chęć i zgodę :hmhm: ).

#30 Grzegorz

Grzegorz

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 06 styczeń 2008 - 13:06

Jędrek chciał pokazać „mokre” w rozumieniu mokre klasyczne. Maka niepotrzebnie przedstawił tutaj nimfy, trzeba było utworzyć całkiem nowy wątek :figielek2: . Może można to jeszcze jakoś poprawić?

Natomiast już w temacie nimfowych przyponów i żyłek:
żadne przypony zbieżne (tonące czy nie), leadcore czy podobne się do tego nie nadają, wyłącznie przypony żyłkowe i to możliwie jak najcieńsze. Można by tu polemizować czy akurat tonące typu fluorocarbon się tutaj sprawdzają, sądzę, że nie. Zresztą temat dość ciekawy i można by go rozwinąć.
Natomiast leadkorowy przypon w nimfowym zestawie to coś w rodzaju samołówki gdyż czasem na bardzo szybkiej wodzie następuje samozacięcie się ryby wynikające właśnie z dużej masy ołowianego przyponu. Na takim zestawie, w warunkach rodzimych gdy masz niewiele i w dodatku delikatnie biorących ryb nie masz prawa zauważyć żadnego brania.

#31 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 05 styczeń 2008 - 17:47

Tu można zakupić przypony Leadcore i nie tylko.

#32 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1493 postów
  • Koło:Kłobuck
    Salmoklub Częstochowa

Napisano 04 styczeń 2008 - 22:10

Przypony były z fluorocarbonu i żeczywiście do nimfy
"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#33 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 04 styczeń 2008 - 21:42

Bertus łowił chyba tylko nimfami. Ale dokładnie nie wiem. :hoold:

#34 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 04 styczeń 2008 - 21:38

Leadcoru nie używałem ale o ile mnie pamięć nie myli Bertus chyba na CzP łowił na tonących przyponach.

... ale do streamera, czy nimfy?

#35 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 04 styczeń 2008 - 21:33

Muchy kupuję, ale zastanawiam się nad kręceniem. W końcu sprzęt do wykonywania ich dużo nie kosztuje, a i może jakiś talent twórczy u siebie odkryję. :hoold:

Leadcoru nie używałem ale o ile mnie pamięć nie myli Bertus chyba na CzP łowił na tonących przyponach.

#36 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 554 postów

Napisano 04 styczeń 2008 - 20:51

Hmm, mi dokładnie najbardziej podpasiły: pierwsze od lewej w pierwszym i trzecim rzędzie oraz druga w trzecim rzędzie (cały czas piszę o "lipieniowkach")

#37 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 04 styczeń 2008 - 20:45

Lipieniówki apetyczne i na bezzadziorach :hoold:
Te większe też wyglądają robaczywie :fajosko:
Sam już kręcisz, czy kupne?

Z tym lead-core-m do łowienia spotkałem się tylko przy strimerze, o użyciu do nimfowania nie słyszałem.

Chodzi o te główki? Też mi się tak wydawało.

#38 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 554 postów

Napisano 04 styczeń 2008 - 20:32

Lipieniówki apetyczne i na bezzadziorach :hoold:
Te większe też wyglądają robaczywie :fajosko:
Sam już kręcisz, czy kupne?

Z tym lead-core-m do łowienia spotkałem się tylko przy strimerze, o użyciu do nimfowania nie słyszałem.

#39 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 04 styczeń 2008 - 16:30

Nimfy lipieniowe i większe imitacje.

Załączone miniatury

  • Nimfy.JPG
  • Lipieniowe.JPG


#40 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 04 styczeń 2008 - 16:19

Nimfa - chyba najbardziej popularna przynęta muszkarstwa.

Przynęta tonąca, często obciążona główkami z wolframu i ołowianą lametą. Zadaniem nimfy jest penetracja okolic dna, idealnie spisująca się przy obławianiu głębszych rynien czy krótkich zagłębień. Przypon żyłkowy powinien być nieznacznie dłuższy od maksymalnej głębokości wody, dobrze też by był tonący np: z Leadcoru przy większym uciągu wody. Możemy dociążyć zestaw także drugą nimfą, co także ułatwi szybsze zejście przynęty na dno i dokładniejsze obłowienie odcinka.

Metoda technicznie bardzo podobna do tradycyjnej przepływanki, z tą różnicą że w tym przypadku sygnalizatorem brań jest końcówka sznura a przynętą nie robak na haczyku tylko sztuczna nimfa. Metoda typowo wzrokowa w odróżnieniu np: od łowienia streamerem. Po każdym rzucie i ułożeniu sznura tak by w miarę możliwości nie tworzył nam dziwnych ósemek czy szlaczków, bacznie obserwujemy końcówkę sznura. Każde dziwne przytrzymanie, drgnięcie czy przesunięcie na bok może być braniem.

Nimfę podajemy przeważnie pod prąd, tak aby zdążyła nam opaść na dno gdy będzie na wysokości wędkarza. Prowadzimy ją maksymalnie długo, jeżeli przynęta będzie toczyć się po dnie czy lekko się przyhaczy, bez paniki, podnosząc ją lekko do góry oderwiemy ją od dna co także prowokuje ryby do ataku.

Wzorów nimf jest tyle co ich wykonawców.
Najczęściej spotykanymi są jednak kiełże, chruściki,hydropsyhe czy tzw. brązki złotogłówki jak i imitacje czerwonych robaków.

Załączone miniatury

  • Br?zki.JPG
  • Kie??e.JPG



Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych