Skocz do zawartości


Zdjęcie

KIJE do muchówki


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
82 odpowiedzi w tym temacie

#21 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4706 postów

Napisano 02 grudzień 2007 - 21:20

Ha, edvis się nabija z tą trawką i samozaparciem, nie takie to proste.

Dopiero teraz obejrzałem te dwa ostatnie filmiki, dlatego tak wyszło. Faktycznie gość ma dar i tu trawka nie bardzo się przydaje. Mnie się podobał jeden rzut w którymś z filmików na tej stronce. A mianowicie praca sznurem do przodu i potem do góry nad głowę. Wtedy faktycznie nie interesuje cię, co jest z tyłu. Do tego chyba musi być dłuższy kijek, bo na filmie nie było widać jakiejś kolosalnej różnicy.

#22 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1430 postów
  • Koło:Salmoklub

Napisano 02 grudzień 2007 - 15:15

Na jelce to ja mam kapitalne miejsce na Pilicy, na pinkę brały na małym gruncie to i ma muchi wezmą
"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#23 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 533 postów

Napisano 02 grudzień 2007 - 14:02

Do nauki muchowania super nadają się jelce (na suchą, mokrą muszkę). Myślę, że na Warcie lub Liswarcie są odcinki z odpowiednią populacją tych rybek. Chociaż ja uczyłem się na Kocince.

#24 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 533 postów

Napisano 02 grudzień 2007 - 13:59

Maka, będziesz zadowolony z zakupu.

Jedyny problem teraz to niska temperatura. I w takich warunkach linki sztywnieją, trudniej się rzuca. Dotyczy to zwłaszcza najtańszych wyrobów, niestety.
Przyzwoite linki za rozsądne pieniądze to m.in. Cortland 333 (i zwłaszcza wyższa seria-444), bardzo dobre opinie mają sznury RIO, seria Mainstream (niestety nie mam i nie miałem w ręku), najtańsze linki Airflo nie mają zbyt dobrej opinii. Scientific Anglers, np. Ultra 4 (teraz np. na allegro za 160 zł) lub Mastery.
Teraz koledzy używają linek GREYs i sobie bardzo je chwalą (ściągnięte z Anglii). Bardzo miękkie sznury ma Hardy, Sage, Vision. Tylko tu wydatek w okolicy 200 pln. Albo komis, allegro, ebay, wyprzedaże w zachodnich sklepach.
O sznurach firm DAM, Cormoran, RonThompson się nie wypowiadam. Nikt z moich znajomych ich nie posiada.

#25 Maka

Maka

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1086 postów
  • Koło:Ostrowy

Napisano 02 grudzień 2007 - 12:46

Ja już wybrałem sprzęt:

Kij-Konger Champion Fly 2,70 4/5
Kręciołek-Jaxon Fly Mega 4/5/6


Jak źle to sobie wykombinowałem to proszę - poprawcie.

#26 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4706 postów

Napisano 02 grudzień 2007 - 02:25

Samozaparcie to przecież mocne słowo i naprawdę trochę go trzeba ( i dlatego mówię, żeby na początek kupić coś tańszego, bo jak nie będzie tego samozaparcia, to kij wyląduje w garażu albo na allegro ). Faktem jest, że ciężko się przerzucić od razu, bo musi to kosztować bardzo dużo pracy. Inaczej jest jeżeli łowił by na muchówkę Twój ojciec i od małego na nic innego byś nie łowił, a inaczej, jak trzeba się tego nauczyć od podstaw, gdzie od każdego Twojego ruchu zależy to, co dzieje się ze sznurem i muszkom. Dla mnie to do tej pory jest ciężkawe, ale mam tak, jak to napisałem powyżej. Muchówka w łapie rzadko, ale coraz częściej.

Sens spey castingu polega na podaniu muchy na np.30 metrów, mając za sobą tylko odrobinę wolnego miejsca.

Który to filmik? Obejrzałem większość, ale chyba nie wszystkie.
... i te angielskie nazwy.

#27 Grzegorz

Grzegorz

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 23:27

Ha, edvis się nabija z tą trawką i samozaparciem, nie takie to proste.
Stephan Dombaj jest testerem sprzętu firmy Loop więc czasem tak się bawi na pokazach. Jest w tym trochę cyrku choć w tych dwóch filmikach są tylko trzy sensu stricte pokazowo-cyrkowe rzuty, reszta to klasyczny spey casting i to w znacznie okrojonej ilości technik. To taka mieszanka roll, snake, swith, haule, snapT, nie tylko fajnie wygląda ale i się przydaje. Sens spey castingu polega na podaniu muchy na np.30 metrów, mając za sobą tylko odrobinę wolnego miejsca. Dawniej to była wyłączna domena mocnych dwuręcznych łososiówek, teraz coraz częściej lekkiego łowienia i się przydaje. W warciańskich warunkach na pewno :fajosko: .

#28 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4706 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 20:33

nad wodą stosuje się takie tricki? Czy są przydatne?

Stosuje się. Stopień jest osiągalny, wystarczy trochę samozaparcia. Można by się kiedyś umówić gdzieś, gdzie jest dużo miejsca ( trawka i woda, żeby sznurów nie sponiewierać ) i popróbować. Może się Jędrek skusi? Wtedy, jak najbardziej można coś omówić. Najłatwiej będzie, jak pójdziesz do Andrzeja Tracza i z nim pogadasz, jak będziesz chciał coś wybrać innego, niż koledzy wyżej doradzali. Ten kijek o nazwie RT nie jest wcale taki drogi. Myślałem, że jest droższy.

#29 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 01 grudzień 2007 - 19:56

Dzięki za rady.Filmiki niezłe tylko to pewnie taki Diego Maradona muszkarstwa?Nieosiągalny level , ale fajnie popatrzeć tylko czy nad wodą stosuje się takie tricki? Czy są przydatne?
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#30 Grzegorz

Grzegorz

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 18:33

Jędrek to bardzo dobrze opisał, jedynie dodać można że San nie jest dobrą rzeką do nauki, duża presja, cwane, wredne ryby, łatwo się zniechęcić.
Możesz nie mieć kontaktu z rybą i nie będzie to z ich winy. Widziałem takie przypadki i to z udziałem ludzi którzy przynajmniej teoretycznie winni sobie poradzić, w praktyce przez 2-tygodnie nie mieli ryby. Jeśli już San to w asyście kogoś kto b.dobrze zna tę rzekę, coś tam łowi i będzie miał ochotę cokolwiek Ci pokazać. Natomiast Warta i jej zlewisko wygląda bardzo obiecująco (przynajmniej na zdjęciach). A Wisła, myślisz o spec-łowisku?
Wpadnij tez na i prześledź cały cykl (28 krótkich filmów) , później zerknij na to


#31 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 533 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 18:01

Andziol,

Na początek kij długości 9' (stóp; ok. 2,70 m) w klasie 4/5 lub jeżeli bardziej nastawienie na strimerka to 5/6. Kołowrotek w tej samej klasie, czyli odpowiednie 4/5 lub 5/6 lub 4/6 (są takie; np Okuma Airframe: lub BFR-oni robią m.in. młynki dla firm z cyklu: ORVIS, GREYS BFR no i ten patent z wymiennymi cardridżami) OKUMA )
Z wędek, na początek, dobre opinie mają Konger World Champion (co najmniej o jedną klasę zaniżony, czyli 4/5 byłby OKej; trójskałd), Ron Thompson TravelForce 4/5 lub 5/6 (zalety: czteroskład, TUBA transportowa w zestawie; wady: różnie się może trafić ze zbieżnością blanku, mocowaniem składów - ja trafiłem OK), Dragon zwłaszcza seria TEAM, ew. Millenium, Taimen SL(wolniejszy) lub XR (szybszy). Robinson, Jaxon, INITI, Mikado, Shimano Compre.
Na aukcjach np. na allegro, flyfishing.pl-komis: Loop Black line, St. Croix Premier, DAIWA Whisker i inne.
Linki odpowiednio do wędki i kołowrotka: jeśli WF to w klasie wyższej (kij #4/5-sznur #5 lub kij 5/6-sznur#6), jeżeli DT to w klasie niższej (kij 4/5-sznur #4). Na początek PŁYWAJĄCY wystarczy. Nauczysz się podawać muchę to będziesz mógł "poszaleć" z innymi linkami.
No i literatura - "Wędkarstwo muchowe" Adam Sikora - to jest nasza "BIBLIA". Lub książka Józefa Jeleńskiego. Więcej na naszym rynku polskich książek nie ma. Ew. Stanisław Cios "Co zjada pstrąg".

No i do boju !!!

#32 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 01 grudzień 2007 - 15:06

ha, żeby to było takie proste, ale może inaczej; a jak byś chciał łowić?, gdzie? – rzeka, jezioro?, co? lub jak to robisz obecnie –spławik, spinning?


Raczej rzeka niż jezioro. Łowię każdą metodą , ale spinning zostawiłbym w spokoju tzn. szczupaki będę ćwiczył tradycyjnymi metodami.
Myślałem raczej ,żeby coś pokombinować w czasie wyprawy nad San (pewnie będzie niejedna :fajosko: ), bądź Wisłę.A i na naszych rzeczkach pewnie coś się da ułowić.
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#33 Grzegorz

Grzegorz

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 11:17

a czym się różni tyczka od krótkiej nimfy (czy tzw. metody żyłkowej), odległościówka od długiej nimfy, streamer czy mokra od spinningu, niczym - łowisz tak samo tylko z użyciem innego sprzętu, sama idea pozostaje bez zmian. Przecież to nie polega na tym że wrzucisz jakąś muchę do wody i co? będziesz liczył na to że coś Ci ją zje? Jeśli spróbujesz naśladować to co juz znasz to zawsze jest łatwiej w końcu już wiesz jak do tego podejść, używasz innego sprzętu i innych przynęt ale w gruncie rzeczy postępujesz podobnie. Ale też to do niczego nie zobowiązuje, chcesz machać suchą kompletuj taki zestaw i tak nim się da łowić innymi metodami muchowymi.
Co do samego zestawu kij-kołowrotek-linka, to najważniejsze jest wyważenie całości i to w pozycji „bojowej”. Tak najprościej; wędka zmontowana, na kołowrotku podkład + linka (odpowiedniej do tegoż kija wagi), przez przelotki wyciągamy ok. 10 metrów sznura i w takiej pozycji, w miejscu gdzie kij trzymamy powinien się równoważyć ciężar blanku i kołowrotka. Może być lekka przewaga ze strony kołowrotka (wtedy to działa jak wahadło zegara i może ułatwiać podnoszenie linki), ale nigdy odwrotnie. Przy wędkach stosunkowo ciężkich klasy Jaxon czy Konger ta przeciwwaga w postaci kołowrotka też musi być odpowiednia, więc kupując lekki „grafitowy” kołowrotek musimy go odpowiednio dociążyć np. ołowianym drutem czy taśmą i to właściwie załatwia sprawę. Stosowne wyważenie jest ważniejsze od wagi samego zestawu i super lekki, ale źle dobrany zestaw z najwyższej półki będzie nam również mocno męczył dłoń.
ps
Sztywna wędką jest tylko sztywna niekoniecznie szybka.

#34 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1430 postów
  • Koło:Salmoklub

Napisano 01 grudzień 2007 - 09:32

Andziol, jedz do pana Tracza, myślę ze po rozmowie z Nim trochę Ci się temat rozjaśni.
"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#35 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4706 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 04:07

lub jak to robisz obecnie –spławik, spinning?

Myślisz, że jak teraz łowi na spinning, to będzie łowił na sreamery, a jak na spławik, to na suchą lub mokrą? Pytam, bo nic innego, związanego z tym pytaniem, do głowy mi nie przychodzi.
Dla kogoś, kto zaczyna muchowanie najlepszy będzie chyba kijek, który do szybkich na pewno nie będzie należał - do linki 5 - dł. 2,70 2,80. Takim łatwiej jest cośkolwiek podać do wody, bynajmniej na początku tej zabawy. Sam taki mam na razie i wybacza błędy. Akcja anemiczna, ale na początek jest to właśnie chyba to. Sztywniejszy chyba nie bardzo się może przydać początkującemu.
Kołowrotek służy w wędkarstwie muchowym, jako magazynek na linkę, także na początek jakiś tańszy może być bez fajerwerków. Co do sznura i reszty, to już faktycznie musisz się wypowiedzieć, jak chcesz łowić?

#36 Grzegorz

Grzegorz

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 02:11

ha, żeby to było takie proste, ale może inaczej; a jak byś chciał łowić?, gdzie? – rzeka, jezioro?, co? lub jak to robisz obecnie –spławik, spinning?

#37 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 01 grudzień 2007 - 00:41

Wiadomo ,że na "dzień dobry" nie da się wszystkiego zakupić , więc moje pytanie brzmi : od czego zacząć?
Kij - jaki,kołowrotek - jaki? sznur - jaki ?(pływający, intermedium czy tonący?) jakie muchy? itd - dla totalnego laika bez fury kasy. :gwiazdki:
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#38 Grzegorz

Grzegorz

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 27 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 00:27

Na początek w drogie kije nie ma co się ubierać, no chyba że tysiąc w te czy we w te nie stanowi żadnego problemu, ale i tutaj trzeba z miejsca założyć potrzebę kupna kolejnego kija, już bardziej dostosowanego do naszych potrzeb. Pierwszy kij zawsze ma służyć do zrozumienia co i mniej więcej jak.
Jędrek, Ty już wiesz jak to wygląda, każdy kij z ciut wyższej półki jest lepszy, ale ja bym nie szedł tą drogą. Jeśli masz już czym łowić, a jak widać masz, to już nie trać kasy na podobne tylko odczekaj i uzbieraj np. na Sage SLT. To jest jak skok z Poloneza na Ferrari i to niekoniecznie ze wzgladu na cenę.
A elitarność, ale rozumiana jako elitarność postaw jest „w”, a nie „na” wędkarzu, a tak po prawdzie to całe to muszkarstwo jest tylko bardzo zmyślną i finezyjną sztuką oszustwa i tyle. I mówiąc szczerze zawsze bardziej mnie pociągało zagadnienie samego kuszenia typu „wyjdzie, czy nie wyjdzie” niż sama ryba czy jej hol. W końcu przy obecnym sprzęcie ryba może tylko to wybierać, później tych szans ma już niewiele. No chyba że na końcu się trafił ładny szczupak czy łosoś.

#39 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4706 postów

Napisano 01 grudzień 2007 - 00:13

A co do "elitarności" muszkarstwa to można się nad wodą baaaardzo zdziwić, zwłaszcza nad Czarną Przemszą.

Wyjątek od reguły, czy chęć łatwiejszego złowienia ryby?
Andziol na RT musisz wydać ok. dwóch stówek, a na St. Croix na razie się nie decyduj. Jak Ci się spodoba, to wtedy będziesz myślał, ale jak złowisz jakąś ( po jakimś nakładzie pracy ) rybkę, to Ci się spodoba. Nie wiem, co Ci polecić, ale na początek może lepiej taniej.
Tu jest link. Może, jak koledzy przeglądną na szybko, to i coś może doradzą. To chyba jeden z lepszych sklepów on-line.

wiolacom

#40 Jędrek

Jędrek

    Forumowy Specjalista

  • Użytkownik
  • 533 postów

Napisano 30 listopad 2007 - 22:39

Po sobie widzę różnice, o których pisze Grzegorz.
Zaczynałem od kijka Robinsona Santana #5/6 (2,85) - był to mój uniwersał, głównie sucha muszka (sic!) teraz tylko do strimerka.
Później dokupiłem Ron Thompson TravelForce #4/5 (9')do suchej, mokrej i nimfy - niesamowita różnica w masie całego zestawu. Mimo,że "po" Robinsonie mam sznury #6, ten kijek sobie z nimi radzi. Czuć na nim brania - to mnie zaskoczyło.
W zeszłym roku"ściągnąłem" z USA St.Croix Premier #4 (8 stóp) - z myślą o suchej i... musiałem się "uczyć" kijka. Przy RT wydawał mi się super sztywny i jeszcze lżejszy!!
W tym roku kupiłem UŻYWANY St.Croix Legend Ultra #5 (9'9") do strimerka i nimfy. No i to jest już całkiem inna bajka. Znów musiałem się "uczyć" kija, tj. jak nim zarzucać. Jest jeszcze szybszy od Premierka.

W muszkarstwie kij BARDZO pomaga. Co zresztą napisał Grzegorz. To nie jest feeder, matchówka, bolonka czy nawet spinning. Tu się pracuje przynętą poprzez sznur (pływający, intermedium, tonący) i właśnie wędkę.

A co do "elitarności" muszkarstwa to można się nad wodą baaaardzo zdziwić, zwłaszcza nad Czarną Przemszą.


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

IPB Skin By Virteq