Skocz do zawartości


Zdjęcie

Zielona - Kalety


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
23 odpowiedzi w tym temacie

#1 krystianek14

krystianek14

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 236 postów

Napisano 04 sierpień 2008 - 11:41

Ogólnie wody na dużym zbiorniku jest dosyć mało. Do naturalnego stanu lustra wody brakuje 120 cm. Podobno do naprawy spust pod mostem na ulicy Stawowej i aby cokolwiek tam zrobić trzeba spuścić wodę z małego zbiornika. Klapy zasuw są bardzo wysokie (ok 160cm) więc gdy je zdemontują (oby nie) to mały zbiornik w Zielonej prawie przestanie istnieć, no może w starym korycie coś zostanie ale ryba pójdzie

#2 Koks

Koks

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 31 lipiec 2008 - 21:30

Na koniec muszę napisać ,że Zielona nie jest żadnym eldorado ,zwyczajna mała zaporówka Ty chyba tam nie byłes ale miałes wędke bez zyłki :rolft4: :klapa: :klapa: To jest Eldorado Wiele nasłuchałem sie Histori od "Tubylców" takich ze By Ci szczęka opadła, to co tam sie dzieje w lato to jest masakra złapanie szczupaka nie jest zadnym wyczynem okonie takze, wiem tylko o tych rybach bo zawsze sie nastawialismy na drapienizki wodery i jazda koło wysepki, byscie zobaczyli jakie szczupaki sie spławiają i sandacze to byscie zmienili zdanie co do tego akwenu, to jest raj ryba ma gdzie stacjonowac, az strach pomyslec jakie są tam bestie, rekordowe szczupaki to tam moga byc codziennoscią moim zdaniem najlepsze dotychczas miejsce na drapieznika egzekwo z kanałem gliwickim. :-)


EDIT: Mam Prośbe moze teraz ktos wrzucic obecne fotki, jestem b.ciekawy jak to wygląda ! Jak jest tak jak mowicie to zdenerwowałem sie ;-/

#3 Krzysztof2k

Krzysztof2k

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 4 postów

Napisano 01 czerwiec 2008 - 19:17

Witam forumowiczów !
Byłem dziś na Zielonej rodzinnie ( żona, tęśćiowa.... ), wody coraz mniej, przy wale można dojsc do polowy zbiornika i woda po kostki !!!!!!
Poza zabawą z leszczykami nic specjalnego sie nie działo choć widać było że ryba chodzi. Poxzdrawiam

#4 Danek

Danek

    Expert

  • Wędkarska Częstochowa
  • 3552 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 02 kwiecień 2008 - 17:41

Miejmy nadzieję że je (ryby) lato nie załatwi, bo byłoby szkoda. Rozlewiska w górnej części zbiornika były moim zdaniem bardzo atrakcyjne wędkarsko. No i ryby nie mają tarlisk.... :oczko:
Róbta co chceta, ja i tak swoje wiem

C&R


Dołączona grafikaJeszcze piszę poprawnie po polsku

#5 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 02 kwiecień 2008 - 14:50

Górny staw od jakiegoś czasu jest w remoncie(chyba od 2 miesięcy).Upuszczono sporo wody,do normalnego poziomu brakuje 100-150cm.Remontowane są wały ,które były popękane.Zrobiono opaski z narzutu kamiennego i trochę je oczyszczono.Planowany koniec prac to wrzesień ,więc na Zielonej będzie nie ciekawie w tym roku.Od czerwca ,kiedy dopływy prawie wyschną napełnienie zbiornika będzie bardzo trudne.Mam nadzieje ,że ryby na tym nie ucierpią ,jak na razie straciły jedno z lepszych żerowisk i ostoi ,czyli zatoczkę na początku jeziora.

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika

Dołączona grafika
C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#6 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1277 postów

Napisano 20 lipiec 2007 - 20:07

Wiem ,wiem jadąc na chechło prawie mijam ten zbiornik.
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#7 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 20 lipiec 2007 - 20:04

To tak jak ja :niedobrze:
Tak jak już pisałem w opisie ,pksem dojedziesz z dworca w Czewie do Miotka i stamtąd masz kilkaset metrów do jeziora.Zjeść też jest gdzie.
C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#8 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1277 postów

Napisano 20 lipiec 2007 - 19:58

Tym i tym zależy lubie czasami sobie pociągami pojezdzić, a czsami jestem wygodny i furą.
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#9 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 20 lipiec 2007 - 19:51

Jeździsz na rybki autem czy busami?
C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#10 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1277 postów

Napisano 20 lipiec 2007 - 14:40

Bardzo fajny opis zbiornika :oczko: .Pasowało by się tam z ciekawości wybrać. :hmm:
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#11 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 20 lipiec 2007 - 14:01

Las ,powyżej zbiornika.

Dołączona grafika
C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#12 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 20 lipiec 2007 - 13:45

Zbiornik Zielona powstał w latach 1971-72 ,poprzez spiętrzenie zaporą ziemną rzeki Małej Panwii ,na jej 17km od źródeł.W ramach Zielonej wyróżnia się 2 stawy - dolny(16ha) i górny(42ha),który pełni rolę zbiornika retencyjnego(gdzieś przeczytałem ,że w 97r uratował Kalety ,przed zatopieniem).Nazwa zbiornika ,jak i miejscowości prawdopodobnie pochodzi od nazwiska właściciela młyna i tartaku ,który funkcjonował na rzece.Młyn cały czas stoi i ponoć można go sobie wynająć na noc ... :)
Znajduje się on na wyspie na dolnym stawie,dzięki temu możemy zlokalizować stare koryto rzeki.Na dolnym od strony zapory widuję się praktycznie tylko wędkarzy z tyczkami ,w przeciwieństwie do stawu górnego ,gdzie przesiadują grunciarze i spławikowcy.Wynika to przede wszystkim z charakteru tych stawów.Na dużym stawie trzeba czasem daleko zarzucać by dostać się do strefy głębszej wody(ale to zależy od miejscówki).Maksymalna głębokość górnego to 4-5m ,ale nie wiem w którym dokładnie miejscu jest ten dołek.W lutym spotkałem wędkarza ,który pływając po jeziorze łódką z echosondą znalazł te miejsce i powiedział mi ,że był wypchany sporymi rybami ,prawdopodobnie leszczami.Właśnie ten gatunek obok średniej płoci i wzdręgi jest najczęściej poławiany.Dominują osobniki małe ,które czasem jak wejdą w zanęte stają się utrapieniem(zwłaszcza małe leszczyki).Z białorybu należy jeszcze wspomnieć o karpiach i linach.O karpiach za dużo powiedzieć nie mogę po za tym ,że kilka razy je widziałem i słyszałem od wędkarzy ,że są poławiane.Na pewno nie ma tutaj rekordowych okazów karpia ,ale przyzwoite 3-5 trafiają się.O linach mogę powiedzieć więcej ,bo widziałem na własne oczy takie liny ,że hoho ... :)
Duże liny (takie od 45cm w górę) żyją na samym początku górnego zbiornika.Mają tam idealne warunki.Cała ta część zbiornika pokryta jest nenufarami ,tylko gdzie nie gdzie są oczka wolnej powierzchni ,nie pokrytej tą rośliną.Głębokość od 50cm do 2m.Lin to bardzo płochliwa i ostrożna ryba ,a biorąc pod uwagę bardzo powolne przyrosty tej ryby ,można powiedzieć ,że największe sztuki są już tak cfane i stare ,że wydają się nie do złowienia ,w takich warunkach.Najlepszym sposobem wydaję się być łódka i ostrożne(z uwagi na głębokość) napływanie na miejscówkę.Jeśli nie dysponujemy łódką możemy spróbować z brzegu.Moim zdaniem lepszym ,aczkolwiek o wiele trudniejszym wydaję się być brzeg północny.By dostać się do zatoki ,trzeba przejść prawie cały północny brzeg ,skręcamy w prawo tuż ,przed pojemnikiem na śmieci.Jest to moje ulubione miejsce ,ze względu na ciszę.Spokojnie zmieści się tu namiot(wygodne miejsce ,bez korzeni) i ognisko ,jeśli ktoś chciałby zabawić tu dłużej.Miejscowi mają pochowane tutaj swoje łódki ,do których prowadzi kilka ścieżek.Są też 2 pomosty ,z których mamy dostęp do otwartej wody ,pomiędzy liliami.Z tym ,że jeden jest już w opłakanym stanie i nawet nie ma ścieżki do niego(w tym roku wszystko skrzypiało i był nachylony pod dużym kątem ,a rok temu ,z tego samego pomostu ,w 4 chłopa ,każdy 85-95kg robiliśmy zawody rzutowe :oczko: ),ktoś kto tam będzie pierwszy raz raczej nie znajdzie go w 2,5m trzcinach ,a szkoda bo to chyba najlepsze miejsce ,żeby zasadzić się tu z spławikiem.Dzięki otwartej wodzie mamy tu pewien komfort łowienia ,w razie brania czegoś konkretniejszego.

Z drapieżników najliczniej reprezentowane są oczywiście szczupak i okoń ,choć należy wspomnieć też o sandaczach i innych np. sumach czy boleniach.Te 2 ostatnie gatunki bardzo ciężko spotkać.Tzn bolenie bardzo często słychać ,ale złowienie ich na spining jest trudne ,chyba trudniejsze niż dobranie się do linów w miejscu ,które opisałem :)
Wracając do szczupaka to występuje ,jak to szczupak - dosłownie wszędzie.Łowiący żywcami przeważnie okupują wał ziemny i brzeg północny w okolicach pomostu.
Sam pomost to bardzo fajne i wygodne miejsce ,żeby dłużej zabawić ze spinem.Woda ma tam ok 2-2,5m przy samym pomoście ,gdzie w słoneczny dzień widać kręcące się garbusy ,a raczej garbuski :)
Bardzo dobrym miejscem do spiningowania nocą jest PLAŻA ,a zwłaszcza ,gdy wieje południowy wiatr.Drobnica wtedy podąża w kierunku plaży ,a za nią podchodzą szczupaki i sandacze.W okolicach boji jest ok 2m ,należy uważać na sznury ,którymi boje są przymocowane i połączone.W dzień raczej nie ma sensu tutaj łowić.
Jeśli chodzi o sandacza to dobrym miejscem są też karczowiska na południowo-wschodnim brzegu.Jak tam trafić ?
Należy jechać drogą pożarową ,na południowym brzegu ,aż do miejsca ,gdzie będzie tabliczka "Do punktu czerpania wody" ,jeśli ktoś nie zauważy tej tabliczki ,to zauważy z pewnością poukładane,pościnane drzewa w tym miejscu,tutaj autem dojedzie się do samego brzegu ,ale nie wiem ,co na to leśniczy(na górnym obowiązuje strefa ciszy) :)
Nie daleko od brzegu znajduje się stare koryto Małej Panwii.Przy tworzeniu zbiornika wszystkie drzewa rosnące nad jej brzegiem i w jej pobliżu zostały pościnane ,stąd korzenie i gałęzie ,które jak wiadomo są dobrymi kryjówkami drapieżników.Dno przy brzegu piaszczysto-muliste ,takie jak wszędzie na tym zbiorniku.Tutaj także znajdzie się miejsce na namiot i grilla.Jest tu raczej płytko ,nie znam tutaj jakichś grubszych dołków.

Uzupełniając opis gatunkowy zbiornika dodam ,że występują licznie jazie i karasie ,ponoć zdarzają się czasem węgorze i miętusy(na 100% żyły kiedyś w MP ,powyżej zbiornika ,ale zostały ... wyjedzone ,a niedobitki ,które teraz tam są walczą z brakiem wody) ,ponadto amur(którymi oficjalnie się tu nie zarybia ,tak wynika z tabeli zarybień za rok 05 i 06) ,jednak wędkarze mówią ,że trafiają sie jako przyłów.
Główny nacisk zarybieniowy kładzie się na karpie,liny, karasie oraz szczupaki i sandacze.
Dla ciekawych dodam ,że nie tylko MP zasila zbiornik w wodę.Jest jeszcze Potok Ligocki ,malutki ciurek ,który płynie z płn-wsch.Wiosną obydwa dopływy są tarliskami białorybu.Dolny zasila dodatkowo mały strumień leśny ,który wpada gdzieś w płn-wsch rogu dolnego stawu.

Jak tu dojechać ?
Dla niezmotoryzowanych z Częstochowy PKS-em ,który staje w miejscowości Miotek(stamtąd kilkaset metrów do jeziora),zmotoryzowani niech popatrzą na mape :jade: :szok:

Na koniec muszę napisać ,że Zielona nie jest żadnym eldorado ,zwyczajna mała zaporówka ,jeśli chodzi o rybostan ,ale moim zdaniem jest to najładniejsze łowisko ,jakie znam.(tego typu)
Piękny las ,można śmiało zabrać rodzinkę ,żona z dziećmi mogą pospacerować po lesie ,lub pojeździć na rowerku(jest tu sporo leśnych dróg).Atrakcją jest tu pewne miejsce ,na rozlewiskach jeziora ,gdzie można z bliska zobaczyć jak wygląda bóbr :)
Łatwo tam dojść idąc ścieżką na północnym brzegu.Są tam nawet ławki :)
Chodząc po lesie ,należy uważać na ... żmije.W tamtym roku sam miałem z nią bliskie spotkanie.
To chyba na tyle.


:hmm:

Załączone pliki


C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#13 m.wojtalczyk

m.wojtalczyk

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 207 postów

Napisano 19 listopad 2012 - 18:11

Czy ktoś ostatnio łowił na Zielonej pod kątem drapieżnika? Chętnie bym się wybrał ze spinningiem, ale potrzebuję zachęty - nigdy tam nie byłem...
......................................................................
blog www.wojtal.wedkuje.pl

#14 Jaros

Jaros

    Konkretny Wyjadacz

  • Użytkownik
  • 636 postów

Napisano 20 listopad 2012 - 11:59

Na "Zielonej" byłem miesiąc temu, przy przepięknej, słonecznej pogodzie, ze spinem właśnie.
Byłem ciekaw wody, bo już prawie zapomniałem jak wygląda. Specjalnie nie nastawiałem się
na konkretne łowienie, właściwie pojechałem odwiedzić kolegów z CQC na karpiowej zasiadce...
Mile się zdziwiłem, bo zbiornik wyglądał bajecznie a na dodatek trafiłem na dość spektakularne
żerowanie okoni. Południowo zachodni brzeg jest dosyć mocno zarośniety. Kilkunastometrowy
pas przybrzeżny to kłębowisko podwodnej roślinności, w której co kilka mertów można zauważyć
"oczka" wolnej wody. W zależności od przesuwania się stad drobnicy, trzymającej się dzielnie
gąszczu, w tychże oczkach następowały ataki. Wyglądało to naprawdę bardzo widowiskowo.
Niestety próby przechytrzenia pasiaków, mimo stosowania wielu przynęt spełzły na niczym...
W tych dziurach, a na pewno już na stoku za pasem roślin stoją szczupaki, czekające na
swoją szansę. Jednak obławianie z brzegu jest dosyć utrudnione. Gdybym mógł bardziej się
spiąć, a na dodatek miałbym jakieś pływadło, to kto wie, może udałoby się coś złowić.
Rozmawiałem też z dwoma "miejscowymi" spiningistami, biegali z mini twisterkami na
bocznym troku. Mówili, że właściwie nastawiają się tutaj tylko na okonie, ale nieraz
zdarza się przyłożenie szczupłego, bo jest i to całkiem ładny. W to raczej nie wątpię.
Gdybym teraz miał trochę czasu, chętnie bym się tam wybrał. Szczególnie na łódkę.

#15 sandaczyk

sandaczyk

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 98 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa Hutmar

Napisano 31 grudzień 2012 - 12:14

Na "Zielonej" byłem miesiąc temu, przy przepięknej, słonecznej pogodzie, ze spinem właśnie.
Byłem ciekaw wody, bo już prawie zapomniałem jak wygląda. Specjalnie nie nastawiałem się
na konkretne łowienie, właściwie pojechałem odwiedzić kolegów z CQC na karpiowej zasiadce...
Mile się zdziwiłem, bo zbiornik wyglądał bajecznie a na dodatek trafiłem na dość spektakularne
żerowanie okoni. Południowo zachodni brzeg jest dosyć mocno zarośniety. Kilkunastometrowy
pas przybrzeżny to kłębowisko podwodnej roślinności, w której co kilka mertów można zauważyć
"oczka" wolnej wody. W zależności od przesuwania się stad drobnicy, trzymającej się dzielnie
gąszczu, w tychże oczkach następowały ataki. Wyglądało to naprawdę bardzo widowiskowo.
Niestety próby przechytrzenia pasiaków, mimo stosowania wielu przynęt spełzły na niczym...
W tych dziurach, a na pewno już na stoku za pasem roślin stoją szczupaki, czekające na
swoją szansę. Jednak obławianie z brzegu jest dosyć utrudnione. Gdybym mógł bardziej się
spiąć, a na dodatek miałbym jakieś pływadło, to kto wie, może udałoby się coś złowić.
Rozmawiałem też z dwoma "miejscowymi" spiningistami, biegali z mini twisterkami na
bocznym troku. Mówili, że właściwie nastawiają się tutaj tylko na okonie, ale nieraz
zdarza się przyłożenie szczupłego, bo jest i to całkiem ładny. W to raczej nie wątpię.
Gdybym teraz miał trochę czasu, chętnie bym się tam wybrał. Szczególnie na łódkę.

a ja na zielonej jestem kilka razy w roku i to co sie działo 4-go listopada tego roku przerosło mnie,okonie i szczupłe prawie wskakiwały do pontonu a ja mimo róznych kombinacji z przynentami bezradnie rozkładałem ręce,po kilku godzinnym biczowaniu wody dałem sobie luz

#16 bohdan321

bohdan321

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 16 postów

Napisano 30 maj 2015 - 21:33

Witam.Widzę że temat Zielona-Kalety dawno nie był poruszany,czyżby taka bryndza na tym zbiorniku.Morze macie jakieś aktualne wieści.Chciałem się tam wybrać na federek,ale czy warto?

#17 siwykck

siwykck

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 232 postów
  • Koło:Kłobuck Miasto-drapieżne lisy z nor
  • LokalizacjaKłobuck

Napisano 31 maj 2015 - 06:17

Morze macie

a mamy oczywiście że mamy - Bałtyckie

Użytkownik siwykck edytował ten post 31 maj 2015 - 06:17


#18 maniekSKL

maniekSKL

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 30 postów

Napisano 31 maj 2015 - 15:22

bylem dwa tygodnie temu na zielonej z kolega . łowiliśmy na federy i brały drobne leszczyki i plotka nic większego sie nie udało złapać. na pewno sie tam jeszcze wybiorę bo łowisko ciekawe ale tym razem spróbuje od strony plaży na tyczkę ...

#19 Seba2005

Seba2005

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 6 postów

Napisano 16 sierpień 2015 - 20:31

Witam!
Jestem tutaj nowy u was, dotad jeszcze nic nie napisalem. Takze biore ostatnia wyprawe aby to zrobic.

7 sierpnia bylismy na Zielonej (gorny zbiornik)tak naprzeciwko plazy. Od osmej wieczorem do osmej rano, w dzien upal bez konca, takze cieszylismy sie na przyjemna noc. Na wodzie troche ruchu bylo, wiekszosc ale raczej drobnica. Lowilismy na grunt jak i na splawik, biale robaki, dendrobeny itd. Kilka plotek i okoni max. jakies 10cm to wszystko co udalo sie zlapac. 2 porzadne brania byly w ciagu calej nocy ale zaciecie bez skotku. Wedkarzy bylo sporo nad woda, jednak chyba tej nocy polowy byly raczej bez wiekszych resultatow.
Najwieksze "sztuki" to byly bobry ktore w poblizu zaopatrywaly sie swiezym drzewem, my im nie przeszkadzalismy bo plywaly przy samym brzegu przed nami. Na drugiej stronie byla impreza dosc glosna w osrodku ale to nie przeszkadzalo. Kontrola przyszla gdzies kolo 10tej wieczorem, byli w porzadku, sprawdzili papiery i poszli dalej. Nad ranem zaczelo sie troche ruchu na powierzchni ale bardziej na srodku zbiornika, daleko od brzegu. Wschod slonca odszkodowal za troche cicha noc.Zpakowalismy sie, nasze oczekiwania byly troche wieksze. Trzeba jednak powiedziec ze zbiornik jest naprawde wart aby sie dam wybrac, jezeli ma sie troche oka na nature i otoczenie.
W niedziele bylismy na jakies 3 godziny wczesnym wieczorem na dolnym zbiorniku, po jednej wedce tylko maly sprzet ze soba. Ja na splawik lecz bez brania, chodzilem po brzegu i probowalem w roznych miejscach. Mysle ze to karpie byly ktore krazyly caly czas tuz pod lustrem wody, nieraz prosto na moj splawik, lecz plytko ustawione robaki ich nie zachecily. Wujek na spin, sandacz sie skusil przed samym brzegiem na wobblera, tam akurat brzeg jest umocniony takimi "chodnikowymi plytami" (nie wiem jak one sie nazywaja) ale jego atak niestety nie trafil zadnej kotwiczki, mial jakies 75, 80 cm. Wobbler akurat nowka od salmo dopiero co kupiony i pierwszy raz zamoczony. Wujek byl widocznie napiety, bylby to jego najwiekszy doteraz. Sandacz niestety juz wiecej nie wrocil. Nie daleko malej plazy cos sie rzucilo z wody porzadnie glosno, wedkarze ktorzy przechodzili mowili ze to byl sum, lecz potwierdzic nie moge. Krotki wypad byl fajny, tak do relaksu bez tachania duzego sprzetu.

Fajnie bylo choc bez polowu czegos konkretnego. Napewno tam znow pojade.

(przepraszam ze pisze bez polskich liter)

Użytkownik Seba2005 edytował ten post 26 sierpień 2015 - 12:29


#20 michal_mc

michal_mc

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 191 postów

Napisano 17 sierpień 2015 - 08:36

Fajna relacja.
Pisz częściej, pozdrawiam.
Byleby na ryby pojechać...
Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych