Skocz do zawartości


Feeder inaczej Drgająca Szczytówka


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
152 odpowiedzi w tym temacie

#141 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 21 luty 2007 - 23:47

dzwoneczek " śprytny" trza wypróbować :)
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#142 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 21 luty 2007 - 17:05

Zgadzam się panowie,że dzwoneczek ułatwia życie.Szczególnie jak się łowi dwoma kijami.Sam nie jeden raz miałem, jak to Krisoffer nazwał, zwidy.Ale bywam czasem w takich miejscach,że granie dzwonka to świętokradztwo.
Wypróbuję te dzwoneczki jakich zdjęcie wrzucił Kristoffer.

#143 Kristoffer

Kristoffer

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 92 postów

Napisano 21 luty 2007 - 15:20

... Łowiąc w rzece jedyny sygnalizator dla mnie to dzwonek - nie obserwuje szczytówki bo łowię jednocześnie na spławik (w nocy tak samo, ze świetlikami dostaję oczopląsów)...


Mam podobną opnię jak Maniek_N. Pod tym względem można stwierdzić, że jestem leniem... Federków zazwyczaj używam "na Wisle". 3-4 dni patrzenia na szczytówkę... sorki ale ja tam jadę przede wszystkim wypocząść a nie "na męczarnie" (szyja, oczy, ... a co z otoczeniem ... "waleniem boleni" itp. ... ). Ponadto specyfika tego łowiska powoduje, że zazwyczaj stanowisko mam usytuowane w kierunku południowym. W związku z tym wielogodzinne patrzenie na szczytówkę na tle "ostrobłekintnego" nieba - o słońcu nawet nie wspominam, nie nalezy do przyjemności (jak dla mnie - momentami nawet okluary na niewiele się zdają). Co prawda zdarza się, że nie zdąże zaciąść jednak ... to jest wkalkulowane w ten sposób połowu.

Z reguły jestem zwolennikiem wszelkich nowinek technologicznych "ułatwiających mi życie". Jeżli mnie tylko na nie "stać", to z nich korzystam. Poniżej zamieszczam zdjęcie dzwoneczka. Inwestycja rzędu 2-3 zł a o ile mniej kłopotów ... zakładam na poczatku zdejmuję ... często w domu. Dzwoni troszkę ciszej niż większość innych dostępnych na rynku dzwoneczków jednak ma dwie super zalety - jeszcze nie zdarzyło mi się zaplątać o niego żyłkę oraz nie spada w wyniku "mocnego, szybkiego zacięcia" (nie trzeba przeszukiwać pobliskich pokrzyw :spoko: ). Oczywiście w poniższym dzwoneczku moża zainstalować świetlik.

A propos "oczopląsów". Jak zaczynałem swoją wędkarską przygodę (6 kllat temu) głownym moim łowiskiem był Poraj - "na ciężko" - spręzynka, bombka, świetlik. Po paru godzinach gapienia się w dwa świecące punkty miewałem zwidy... Od czasu gdy wszedłem w posiadanie syganlizatorów z wypraw wracam w o wiele lepszej kondycji... m.in. można popatrzeć w górę, wypowiedzieć jakieś życzenie :hehehe:

Załączone miniatury

  • dzwonek.jpg


#144 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4901 postów

Napisano 21 luty 2007 - 13:39

Person, ja widziałem wcześniej ( stare WCP ), że Ty swoje DS - y stawiasz pionowo nawet na stojącej wodzie. Czym to jest spowodowane? Możesz wszystkim powiedzieć?

#145 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 21 luty 2007 - 10:57

maniek no niestety ja nie znam metody ,która pozwala każde branie "zamienić" na rybę, ale co by to była za frajda he he?no może nasi tyczkarze mają inne zdanie? apropos obiecali obszerny artykuł na temat połowu na tyczkę więc czekamy z niecierpliwością :spoko:
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#146 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1258 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 21 luty 2007 - 10:48

Niebawem na wiosennych płociach przetestuje mojego pickera (po roku przerwy). Łowiąc w rzece jedyny sygnalizator dla mnie to dzwonek - nie obserwuje szczytówki bo łowię jednocześnie na spławik (w nocy tak samo, ze świetlikami dostaję oczopląsów). Nie miałem jeszcze sytuacji, żebym brania nie zauważył (czy usłyszał) natomiast z zacięciem już gorzej. Zdaża się, że na dalekiej odległości (15-20m) co 2-3 branie to pudło. Od ubiegłego sezonu zaciekawiła mnie ta metoda więc i doświadczenia mało, w tym sezonie trochę potrenuje i pokombinuje.

#147 Fragles

Fragles

    Expert

  • Użytkownik
  • 1500 postów

Napisano 20 luty 2007 - 21:09

masz racje dlatego tak od tej metody mnie oddala choć nie twierdze aby się nie szkolić w tej dziedzinie wędkarstwa :question:
zawsze jest kawałek wody !
Dołączona grafika Będę pisał poprawnie po polsku

#148 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 20 luty 2007 - 01:31

Ze mną jest tak, że wolę łowić na spławik.Ale są miejsca i sytuacje gdzie nie da się wędkować inaczej niż na DS. I trzeba było poznać tą metodę. Początki były i trudne i komiczne (dla postronnego, znającego metodę obserwatora).Człowiek podobno uczy się na błędach, najlepiej na cudzych.Przez pierwszy okres wędkowania na DS nie potrafiliśmy z Michasiem zorientować się kiedy ryba bierze, a kiedy wiaterek buja wędą.

#149 andziol

andziol

    Expert

  • Ś.P. - Uczestnik Wiecznych Łowów
  • 1840 postów
  • LokalizacjaCzę-wa, Stradom

Napisano 19 luty 2007 - 23:13

nie cierpię żadnych "japońskich technik"- sygnalizatorów do ds .fakt czasami obserwowanie świetlika w nocy jest męczące ,ale sygnalizator tylko na sandała .apropos bombek - czasami delikatne branie jest niewidoczne czego nie można powiedzieć o ds-ie każde nawet najdelikatniejsze branko znakomicie widać.
andziol

ART-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ



Dołączona grafika Piszę poprawnie po polsku
Staram się przynajmniej.

#150 Fragles

Fragles

    Expert

  • Użytkownik
  • 1500 postów

Napisano 19 luty 2007 - 16:29

masz racje na rzece bąbeczka niema zastosowania a naprawdę ds daje 100% satysfakcji
zawsze jest kawałek wody !
Dołączona grafika Będę pisał poprawnie po polsku

#151 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 19 luty 2007 - 15:39

Nie lubię żadnych dźwiekowych gadżetów.Są sytucje , które wymuszają zastosowanie elektronicznego sygnalizatora ale ja zakładam go jedynie podczas nocnych łowów na sandaczyka na trupka.W pozostałych przypadkach węda w górę, a w nocy świetlik na szczytówce.dzwoneczki montowane na kijach doprowadzają mnie do szału.Wolę patrzeć na szczytówkę.
Fragles , na bombeczkę da się łowić ale chyba tylko na zbiorniku.Na rzece chyba byłoby trudno. :hehehe:

#152 Fragles

Fragles

    Expert

  • Użytkownik
  • 1500 postów

Napisano 19 luty 2007 - 14:35

no brawo Gregor ! EXPERT !! nie próżnowałeś naprawdę dokładne opisanie dsu :hehehe: ale ja jednak wole z gruntu z sygnalizatorem brań na żyłce (bąbeczka ) bo sygnalizatory elektroniczne są ok lecz przy wiaterku pikają bez przerwy
zawsze jest kawałek wody !
Dołączona grafika Będę pisał poprawnie po polsku

#153 Guest_Gregor_*

Guest_Gregor_*
  • Gość

Napisano 19 luty 2007 - 13:52

Kij mający zastosowanie w tej metodzie to trochę zmodyfikowana gruntówka, gdzie sygnalizatorem brań jest delikatna, wymienna szczytówka. Ta szczytówka zastępuje po prostu spławik, a feeder pozwala nam łowić w miejscach niedostępnych dla zwykłej spławikówki oraz pokazuje nam delikatniejsze branie ,które na zwykłej gruntówce mogą być nie do zauważenia.
Feeder daje mnóstwo możliwości zastosowania różnych rodzajów obciążeń zestawu, od małych ciężarków do ciężkich koszyków zanętowych, używanych w głębokim, szybkim nurcie.
Możemy mówić o kilku rodzajach feederów, które różnią się ciężarem rzutowym.
Są to : winkelpicker( picker, pickerek), light feeder, feeder i heavy feeder.
Długości kijów kształtują się od 2,7 m przy pickerkach do 4m dla ciężkich feederów.
Z reguły w komplecie do każdego kija dołączone są dodatkowe szczytówki o różnej twardości. Bez kłopotu można dokupić je w sklepach wędkarskich aby precyzyjnie dopasować parametry wędziska do warunków panujących nad wodą.
Kołowrotek musi być na tyle solidny aby wytrzymać znaczne większe przeciążenie niż kołowrotek do innych metod. Samo ściąganie ciężkiego koszyka z zanętą stanowi spory wysiłek dla łożysk i trybów każdego kręcioła.
Żyłka stosowana do tej metody musi być tonąca i mało rozciągliwa oraz należy zakładać jak najcieńszą w danych warunkach. Ma to szczególne znaczenie przy łowieniu w wodzie bieżącej, gdyż im mniejszy przekrój żyłki tym mniej na nią oddziaływuje nurt .Z reguły żyłki do tej metody mają oznaczenie feeder, można też zakładać żyłki matchowe.
Kolejnym elementem zestawu do feedera są rurki antysplątaniowe. Można je kupić w kilku rozmiarach i kształtach. Ułatwiają wymianę koszyków i ciężarków oraz zmniejszają ryzyko splatania zestawu. Aby rurka nie obsuwała się na przypon należy między nią, a krętlik założyć plastikowy koralik i węzeł krętlika zabezpieczyć dodatkowo gumowym stoperem. Zakładanie śruciny blokującej to nienajlepszy pomysł gdyż osłabia się żyłkę i można często tracić cały zestaw na zaczepach.
Koszyki zenętowe można spotkać w wielu rozmiarach i kształtach. są nawet specjalne koszyczki do nęcenia samymi białymi robakami bez dodatków kleju czy zanęty.
Koszyczki są okrągłe, trójkątne, kwadratowe dodatkowo zamknięte lub otwarte. Różnią się też obciążeniem.
Żyłkę główną z przyponem łączymy krętlikiem co zapobiega skręcaniu linki przy ściąganiu zestawu.
Haczyki to standard, dopasowywane do gatunku poławianych ryb i przynęty. Są co prawda haki oznaczane ,,feeder” ale co kto woli. Te feederowe pozwalają podobno na pewniejsze zacięcie ryby z dalszej odległości.
Przy lekkich zestawach do pickera można darować sobie rurkę antysplataniową i mocować ciężarek do bocznego troka albo zastosować adapter identyczny jak te do spławików typu waggler.
Ważnym gadżetem w łowieniu feederem jest podpórka pod wędzisko. Musi być stabilna i dawać łatwo wkręcać lub wbijać w grunt. Są specjalne zrobione z silikonowych rurek i plastiku końcówki wkręcane do sztyc albo uchwyty na wędkę trzymające za dolnik.
Rodzaj podpórek należy dobierać w zależności o typu łowiska. Przy wędkowaniu na wodach bieżących wędzisko powinno stać prawie pionowo aby jak najmniejszy odcinek żyłki był w wodzie. Przy łowieniu na zbiornikach feedera ustawia się z reguły wzdłuż brzegu, w przypadku wiatru można zatopić żyłkę aż do samej szczytówki.
W Polsce nie przyjęły się specjalnie skonstruowane do feederów tarcze montowane do podpórki, na których tle obserwuje się szczytówkę.
Podczas wędkowania w nocy do szczytówki mocujemy taśmą klejącą świetlik albo zakładamy dzwoneczek.
Jeżeli chodzi o brania obserwowane na feederze to zależą one od gatunku ryb i danego łowiska. Tylko bardzo doświadczony wędkarz jest w stanie po ruchach szczytówki określić jaka ryba zainteresowała się przynętą na haczyku. Jednak nie na wszystkich łowiskach te same ryby zachowują się tak samo dlatego tak naprawdę nigdy do końca nie wiemy co siedzi na końcu zestawu. Na naszym odcinku Warty z najbardziej agresywnymi braniami spotkałem się w przypadku jelcy i kleni.

Zapraszam do dyskusji na temat tej ciekawej metody.


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych