Skocz do zawartości


Zdjęcie

zbiornik zaporowy w blachowni koło czestochowy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
799 odpowiedzi w tym temacie

#41 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1279 postów

Napisano 09 czerwiec 2009 - 15:49

Problem jest złożony.Główne czynniki to:
-brak kontroli
-słabe zarybienia
-nieprzestrzeganie limitów ani okresów oraz wymiarów ryb
-brak świadomości,że zabierając każdą złowioną rybę tak naprawdę sami sobie szkodzimy
-brak wypuszczania tych największych okazów(duża rybka większe możliwości rozrodcze oraz wyselekcjonowane geny).
Winowajców takiego stanu rzeczy jest dwóch.Ten bardziej to jak dla mnie PZW (przypomnę tylko,że jednym ze statutowych postanowień organizacji jest wychowanie ekologiczne).
Drugim są sami wędkarze,ale nie każdy uczył się łowić w normalnym towarzystwie.Tak jak na Blachowni wszyscy biorą to ja też :) I tak będzie aż nie osiągniemy totalnego dna(gdzie nawet płotek zabraknie)i nie dojdzie do wędkarskiej rewolucji :)
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#42 Arturo

Arturo

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 12 postów

Napisano 09 czerwiec 2009 - 15:28

Niestety karp został pożarty. Zabrali go a potem wyrzucili bo się do jedzenia nie nadawał.
W sobotę i niedzielę padły jeszcze dwie sztuki 5,25 i 7,91 również na specjalnym. Też pożarte.
Banda palantów. Jak można zabrać taką rybe? Rozumiem gdy ktoś zabiera sandacza, dużego okonia ,czy też dużego leszcza, można to wytłumaczyć walorami kulinarnymi, no ale zabrać ociekającego tłuszczem i śmierdzącego mułem karpia.
Wyłapują duże ryby a później marudzą, że nic nie bierze.
Podobnie było z Tołpygami na specjalnych, w grudniu wytargali jedne z ostatnich. Wszystkie ponad 10 kg.
I co one przeszkadzały, robiły sobie fale i było chociaż na co zerknąć okiem. A teraz martwa woda.
Już nie wspominając o "ostatecznym rozwiązaniu" jakiego doczekał się sandacz na zbiorniku głównym dwa lata wstecz. Wyciągali dziesiątki, jak nie setki kilogramów na osobę. A teraz pływają łódkami, spinningują i się nudzą.
Nie twierdzę, że nie można sobie zabrać ryby do domu. Sam część ryb zabieram i to się raczej nie zmieni, ponieważ nie ma nic lepszego niż świeża rybka. Tyle, że zabieram tylko niektóre gatunki (sandacz, leszcz, węgorz (do wędzenia) i sumik karłowaty) i nawet nie są mi potrzebne limity, bo poza dużym leszczem mało kiedy zabieram więcej niż jedną sztuke. No ale cóż są osoby, które utworzyły sobie przedsiębiorstwa przetwórstwa rybnego.
Zostaje chyba tylko czekać, aż społeczeństwo będzie bogatsze, w innym przypadku nic się nie zmieni.
Górne limity długości to jest chyba jedyne doraźne rozwiązanie problemu.

#43 gienek

gienek

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 181 postów

Napisano 09 czerwiec 2009 - 09:23

karp wrócił do wody?
ryby, grzyby i dziewczyna, potrzebują szklanki wina!

#44 magik

magik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 44 postów

Napisano 08 czerwiec 2009 - 22:51

no ok wszystko mozliwe troszke mi sie tylko wymiary nie zgadzaly bo karpie co ogladalem to majac 100 cm to grubo ponad 20 mialy ale moze akurat jakis wychudzony :)

#45 chytaki team blachownia

chytaki team blachownia

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 269 postów

Napisano 07 czerwiec 2009 - 15:45

karp jest jak najbardziej wiarygodny .. zlapany na licencyjnych nie na dużym :hoold:
chytaki team blachownia

#46 kriss

kriss

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 07 czerwiec 2009 - 15:36

magic aurat ten sazan tyle mial, mozesz zapytac w sklepie wedkarskim w blachowni

pozdrawiam

zapytaj o widerę i karpia

#47 magik

magik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 44 postów

Napisano 07 czerwiec 2009 - 15:16

łŰadny pic jak by miał 100 centymetrów to na karpia grubo ponad 20kilo

#48 kriss

kriss

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 2 postów

Napisano 07 czerwiec 2009 - 12:58

Witam serdecznie.

Łowią w Blachowni, oj łowią. Ostatnio Czarek wyciągnął medalowego karpia.
100 cm i 18 kg.

Na pewno ktoś już słyszał

#49 Guest_WS_*

Guest_WS_*
  • Gość

Napisano 15 maj 2009 - 21:26

Kilka mi sie trafiło 25-30 , ale głównie takie około 20cm.

Muszę przetestować, swoją nową żyłeczke 0,12 na okoniki, dzięki za info, będę tam w niedzielę.

#50 J A R O

J A R O

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 236 postów

Napisano 15 maj 2009 - 21:24

Kilka mi sie trafiło 25-30 , ale głównie takie około 20cm.

#51 Guest_WS_*

Guest_WS_*
  • Gość

Napisano 15 maj 2009 - 21:17

Jakich rozmiarów te okonie ?

#52 J A R O

J A R O

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 236 postów

Napisano 15 maj 2009 - 21:14

Ja byłem kilka razy , tylko leszczyki brały na feederki.
Trochę też spiningowałem , na jerki jeden szczupaczek 55, a na mniejsze woblerki same okonie.

#53 Fragles

Fragles

    Expert

  • Użytkownik
  • 1501 postów

Napisano 15 maj 2009 - 21:03

Hej raczej nikt tam przynajmniej ostatnio nie jeżdzi :)
zawsze jest kawałek wody !
Dołączona grafika Będę pisał poprawnie po polsku

#54 Piterro

Piterro

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 269 postów
  • Koło:Mykanów
  • LokalizacjaCzę100chowa / Nieznanice

Napisano 15 maj 2009 - 21:01

znajomy był niedawno i same leszczyki takie jak dłoń brały

#55 Guest_patyk_*

Guest_patyk_*
  • Gość

Napisano 15 maj 2009 - 20:48

Hej<
Czy nikt nic nie złowił ostatnio w Blachowni, czy może nikt tam już nie jeździ na ryby.

#56 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1519 postów
  • Koło:Kłobuck
    Salmoklub Częstochowa

Napisano 17 luty 2009 - 22:05

Pewnie,no chyba że przypadkiem spieprzą ze stawu chodowlanego jak to mają tęczaki w zwyczaju :)
"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#57 skorupa

skorupa

    Expert

  • Admin
  • 1662 postów
  • LokalizacjaKłobuck

Napisano 17 luty 2009 - 21:27

Jeżeli utrzyma się zakaz zarybiania karpiem


A obowiązuje taki ? :)
Nie piszę poprawnie po polsku.
Piłeś-nie pisz.

#58 mariusz

mariusz

    Bosman Wędziska

  • Użytkownik
  • 766 postów
  • Koło:PZW Śródmiejska
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 17 luty 2009 - 21:16

Chłopaki no co wy chcecie mnie od razu zniechęcić :)

To wynika z naszych obaw, że wyłowisz nam tam wszystkie ryby :chmura: o ile tam jeszcze jakieś pływają. Jeśli dysponujesz dużą ilością czasu to warto tam się wybrać bo można faktycznie połowić niezłe karpie i leszcze. Nie wiem jak obecnie jest z linem ale kiedyś można było połowić niezłe sztuki. Ale wiąże się to z długotrwałym nęceniem bo zbiornik jest dość płytki i większa ryba raczej pływa daleko od brzegu. Dominującym połowem są małe leszczyki i płotki. Jeżeli utrzyma się zakaz zarybiania karpiem, to miejscowi stracą sens siedzenia nad wodą zresztą nie jest ich zbyt dużo. Ja tam jeżdżę raczej z sentymentu i z dzieciakami na plac zabaw.
Koło ,,Śródmiejska"
lat 41

#59 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1279 postów

Napisano 17 luty 2009 - 21:01

Może nie zniechęcić ,ale uprzedzić i uświadomić,że to łowisko swoje najlepsze lata ma już za sobą.I potrzeba czasu ,szczęścia i umiejętności ,aby osiągnąć przyzwoite rezultaty.(chyba ,że lubisz łowić żyletki :) ).
Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#60 mlody

mlody

    Doświadczony Majtek

  • Użytkownik
  • 361 postów
  • Koło:Okoń-Cz-wa

Napisano 17 luty 2009 - 20:49

Chłopaki no co wy chcecie mnie od razu zniechęcić :)


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych