Skocz do zawartości


Zdjęcie

Relacja z wyprawy 2018

Wyprawy przyroda odpoczyhnek ryby przyjaciele

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
104 odpowiedzi w tym temacie

#101 Harry

Harry

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 130 postów

Napisano 16 styczeń 2019 - 00:12

Podliczyłem sobie teraz i wyszło mi 85 wyjazdów na ryby

A przez chwilę byłem z siebie zadowolony.

#102 bertus

bertus

    Expert

  • Użytkownik
  • 1534 postów
  • Koło:Kłobuck
    Salmoklub Częstochowa

Napisano 16 styczeń 2019 - 16:42

Ja też raczej nie narzekam.Zaprzyjaźniłem się w końcu  z kleniami i jaziami. Przytuliłem chyba najładniejszego w swojej wędkarskiej karierze pstrąga potokowego.

Nałowiłem się szwedzkich szczupaków, a pod koniec sezonu nowo znalezione łowisko dało mi kilka szczupłych którym blizej do metra niż dalej.

Do tego kilka fajnych okoni z Czorsztyna i lipieni z... 

a nie powiem :)


"Wędkarstwo muchowe to najpiękniejsza rzecz na świecie jaką można robić na stojąco"
Piszę poprawnie po polsku

#103 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1342 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 18 styczeń 2019 - 23:01

Podliczyłem sobie teraz i wyszło mi 85 wyjazdów na ryby . W końcu udało mi się pojechać do Szwecji dwa ray w ciągu roku , rekord życiowy suma pobity , wyrównany potokowca, dwóm szczupakom brakło minimalnie do metra, w sumie nie było źle.


Wiesz co, liczyłem skrupulatnie każdy wypad do marca. Potem ograniczyłem wpisy do rejestru (wiem, regulamin to regulamin i trzeba przestrzegać), zacząłem regularnie wpisywać łowiska od jesieni. Uwzględniając miesiące, których nie mam w rejestrze to statystycznie wyszło mi 48 wypadów. To jest co tydzień. I wydawało mi się to dużo. Do teraz. Skorupa, lowiles naprawdę intensywnie w ubiegłym roku.

PS: dla mnie rok ma 48 tygodni pracujących. Reszta to Święta, wakacje, długie weekendy.

#104 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4951 postów

Napisano 30 styczeń 2019 - 01:52

Ja bez wpisów ( ...bo ma je w dupie, bo to hipokryzja )  wiem, że byłem do końca lipca na samej Wiśle 32 dni. Żadnej ryby nie wziąłem ( miałem i tak zupki chińskie ). Opłaty miałem też w dupie, bo czuję się tak, jakby mnie ktoś wypieprzał i za to nie płacił. A przepraszam. Wziąłem trzy leszcze, które złowił kolega.

Dwa razy powaliłem się sam na kolana, bo na spławik ryba mi bardzo mocno weszła. A raz spadły mi buty totalnie. Nie było tak naprawdę żadnej małej ryby.

Polecam :D



#105 Daniel Kasprzak

Daniel Kasprzak

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 191 postów

Napisano 30 styczeń 2019 - 20:25

U mnie trochę średnio w tamtym roku. Coś w okolicach 60 wyjazdów  się uzbierało ale przez cały sezon tylko muchówką w ręku  :D  pstrągi bez szału z lipieniami też podobnie sporo ale w sumie średniej wielkości. Z Porajskim boleniami też bardzo kiepsko dosłownie jedna sztuka  :( . Szczupaki bardzo kiepsko kilka obcinek much i same pistolety. Trafiła mi się za to brzana 60+ na małą nimfę na przyponie 0.14 i to była chyba moja ryba sezonu. 




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych