Skocz do zawartości


Zdjęcie

PZW- relikt minionej epoki

na postawie własnych odczuć

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
118 odpowiedzi w tym temacie

#101 Mepsik

Mepsik

    Podawacz Piwa

  • Użytkownik
  • 295 postów

Napisano 26 listopad 2017 - 17:13

Paradoks polega na tym, że przez niechlubną erą PZW, wody utrzymywały się sama, bez niczyich środków finansowych, a ryb nie brakowało. Maniek, otwórz oczy. Ze składek Utrzymujemy Postkomunistyczny Związek Wędkarski, a nie wody... Na nie kasy nie starcza, i nikt do nich nie dokłada.

#102 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2617 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 26 listopad 2017 - 19:41

Tak realnie patrząc na mijający rok ,  to byłbym nieuczciwy gdym napisał że z rybami jest słabo.

 Łowiłem to na co bym rok temu nie spojrzał. 

Fakt ... mam odczucie jakbym opłacił pobyt w burdelu w ciemno , brałem się za to co zostało  :D by poczuć emocję. 


Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)

#103 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1316 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 26 listopad 2017 - 22:01

Mepsik, czym szerzej otwieram tym widzę większą belkę w oku statystycznego wędkarza. Czytam, dużo łowię i czasem nie wierzę w to co się dzieje nad wodą.

#104 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4927 postów

Napisano 27 listopad 2017 - 08:59

Z tymi statystykami, które gdzieś tam Maniek znalazłeś, to nie trafiony wg mnie cel. Większość wędkarzy kiedyś miała stowarzyszenie pzw w dup.e. Nie przeszkadzało im to w żaden sposób w łowieniu. Jeszcze nie tak dawno ( 20 parę lat do tyłu ) często spotykałem nad rzeką, czy nad starorzeczami sędziwych już panów z wędęczką, którzy nigdy się z pzw nie bratali. Wstępowanie do tego tworu wiązało się bardziej ze zmianą pokoleniową i tym samym z postrzeganiem coraz bardziej - nazwijmy to - cywilizowanym. Młodsze pokolenia myślały, że tak jest w porządku i takie pzw to jedyne słuszne rozwiązanie.

...i tak stworzyliśmy potwora, który tylko żre. Tak urósł, że nie może już nic dawać ( o ile w ogóle coś dawał kiedykolwiek ).

Nawet, jeżeli istnieje iluzja, że jednak daje, to zaraz zeżre z nawiązką i jedziemy coraz bardziej na minusie.



#105 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1316 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 27 listopad 2017 - 09:27

Dane mam z Wikipedii oraz strony PZW. Takie są cyfry. Wg tego co piszesz to 20 lat temu wędkarzy było tyle samo ale nie w szeregach PZW. Nie wiem czy to słuszne założenie. Ta liczba 630000 członków nie powstała przecież z dnia na dzień.

#106 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4927 postów

Napisano 27 listopad 2017 - 10:13

Sądzę, że w okresie 20-25 lat ta liczba oscylowała wokół podobnego poziomu. Właśnie czytam, że kiedyś ( pewnie trochę wcześniej, niż dwadzieścia lat temu :) ) zrzeszanie się było atrybutem ludzi bardziej majętnych lub też wyżej postawionych w hierarchii społecznej.



#107 bormar

bormar

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 47 postów
  • Koło:Koło nr 27 "FAMEG" Radomsko

Napisano 27 listopad 2017 - 11:35

Sądzę, że w okresie 20-25 lat ta liczba oscylowała wokół podobnego poziomu. Właśnie czytam, że kiedyś ( pewnie trochę wcześniej, niż dwadzieścia lat temu  :) ) zrzeszanie się było atrybutem ludzi bardziej majętnych lub też wyżej postawionych w hierarchii społecznej.

 

 

Z tym akurat bym się nie zgodził. Do PZW wstąpiłem mając 10 lat, to był 1977 rok, jeździłem z tatą na ryby, pewnie jak większość. Później już w latach 80-tych, zacząłem jeździć na ryby z kumplami i samemu. W tajniki wędkowania, nowe miejscówki typu Nida, San, Wisła wprowadzali nas "starzy" wędkarze. Wędkarstwo było wtedy hobby masowym. Zakłady pracy miały pieniądze i dofinansowywały wycieczki wędkarskie. U nas w Radomsku takie wyjazdy były bardzo częste.W zawodach brało udział nawet koło setki wędkarzy, W zawodach kołowych!  A kto miał wtedy własny transport?! Były imprezy dla całych rodzin. Ja w tym nie uczestniczyłem, ale prowadzę kronikę koła, czytam wpisy, oglądam zdjęcia i rozmawiam z ludźmi. Dziś w naszym kole jest prawie 800 wędkarzy, na zawody zjawia się 20, czasem 30, i jest wielka radość. Do pracy społecznej prócz zarządu nie ma nikogo, czasem uda się znaleźć 2-3 osoby.

Teraz z innej beczki. Przez lata należałem do PTTK. Znów lata "komuny". Prężnie działający Oddział PTTK w Radomsku. Rajdy, wycieczki, masowe imprezy, wypożyczalnia sprzętu turystycznego. Kluby PTTK w zakładach pracy, szkołach. Ludzi byli chętni do działania, do współdziałania. Ktoś powie, że nie mieli możliwości inaczej wypoczywać. Mieli. Dofinansowanie wczasów, kolonii dla dzieci było normą. Rodziny nie kosztowało to nic, albo niewiele. A jednak chciało się ludziom zrzeszać, i działać. Nie wnikam skąd były na to pieniądze, nie gloryfikuję tamtych czasów. Trochę je znam i pamiętam. Nie tylko z opowiadań.

Chodzi mi o to, że zrzeszanie wcale nie było "atrybutem ludzi bardziej majętnych lub też wyżej postawionych w hierarchii społecznej". Zrzeszanie się i wspólne działania były atrybutem tamtych czasów i tamtych ludzi. Być może liczba członków PZW dziś jest większa niż 30-40 lat temu, ale na pewno nie przekłada się to na działanie pro publico bono. 

Natomiast ta informacja o zrzeszaniu się jako atrybucie ludzi majętnych i wyżej postawionych w hierarchii społecznej jest słuszna, ale w odniesieniu do lat 20-30 okresu międzywojennego.

Wracając do PZW. Czy to jest relikt minionej epoki? Czasem ludziom wydaje się, że jak coś się zniszczy, usunie, zlikwiduje to będzie lepiej. Otóż nie zawsze. A bardzo często efekt jest wręcz odwrotny. 



#108 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1316 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 27 listopad 2017 - 11:36

Tak, ale przed wojną. Za komuny nie miało to znaczenia.

#109 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2617 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 28 listopad 2017 - 00:00

Doskonale pamiętam te czasy. Nie tylko wycieczki autokarowe ale zwykłe imieniny stawały się zgrupowaniem towarzystkim. Czy byliśmy wtedy bogatsi ? Tak . Dziś czuję się ubogi towarzysko. To se ne wrati panie Hawranek.
Czasem jednak wystarczy się rozejrzeć, by zauważyć że to dawane życie towarzyskie nadal istnieje. Kwitnie ono nadal tylko my nie zauważamy tego zza masy gadżetów, hamerykanskich wędek , 50 konnych silników. Tylko komu się chcę smażyć leszcze i plotki na kuchence z butlą gazową.
Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)

#110 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1316 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 28 listopad 2017 - 09:30

Tak, ale przed wojną. Za komuny nie miało to znaczenia.


W tym samym czasie wysłałem powyższy post co Bormar. Moja odpowiedź była do postu Edvisa.

#111 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1279 postów

Napisano 02 grudzień 2017 - 12:47

Z wielką dozą nie ukrywanego szczęścia i podziwu dla władz okręgu PZW Zamość informuję ,że od przyszłego roku jest możliwość wykupienia składki tzw. No Kill ,która jest o połowę tańsza od pełnej składki członkowskiej  B)

Kropla drąży skałę? Oby w tym przypadku tak  :)


Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#112 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1316 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 02 grudzień 2017 - 15:25

Czytałem komentarze na ten temat, bardzo sceptyczne. Może się okazać, że wędkarze będą opłacać licencje "no kill" a i tak ryba dostanie w łeb. Tych, którzy rzeczywiście będą przestrzegać zasad nie będzie więcej niż 1%.
To jest kolejny przepis, który ciężko zweryfikować natomiast dobre jest to, że PZW widzi potrzebę ochrony ryb.

#113 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1279 postów

Napisano 02 grudzień 2017 - 20:48

No tak,ale patrzysz na sprawę od strony związku.Popatrz na sprawę jako klient,a nie jako sprzedawca.

 

Dlaczego mam płacić taką sama kwotę w momencie kiedy deklaruje ,że ryby będę wypuszczał jak wędkarz-konsument?

 

Dotychczas panowała jawna dyskryminacja osób nie zabierających ryb.Jest to krok w stronę nowoczesnego wędkarstwa .Nie ma co się oszukiwać społeczeństwo żyje na coraz wyższym poziomie i łowienie ryb będzie postrzegane jako relaks i hobby.

 

Tak mi się wydaje lub chyba,że za dużo czasu spędzam na łowiskach specjalnych tzw. No Kill i zatracam obraz rzeczywistości  :)


Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#114 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1316 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 02 grudzień 2017 - 23:56

Masz rację, patrzę ze strony Związku. Uważam, że zawsze powinno się zakładać najgorszy scenariusz i dopiero potem podejmować decyzje.

Ja to zostawił bym składkę na obecnym poziomie a dla tych którzy zabierają zwiększył dwukrotnie. Związek wtedy nie straci a zyska bo zawsze się znajdzie ten jeden procent który za 400pln będzie beretowal wszystko.

#115 michalwestham19

michalwestham19

    Pretendent

  • Użytkownik
  • 1279 postów

Napisano 03 grudzień 2017 - 09:47

W gruncie rzeczy pomysł dobry i dla mnie do zaakceptowania,ale zdecydowanie nierealny  :blink:

 

Widzę tu dwa powody :

 

- Podwyżka z roku na rok o 100% ? To tak jak byś po nowym roku miał płacić za benzynę powiedzmy 9 złoty.Nastąpił by jeden wielki bunt.

 

- Cały czas dochodzi nam alternatyw dla wód PZW. Są to wody z reguły dużo bardziej atrakcyjne wędkarsko. Dopóki cena wynosi około 200 złoty przemawia niska cena ,ale jeśli założymy już 400 złoty oraz to,że cześć wędkarzy będzie łowić powiedzmy 10-20 razy w sezonie to już wody związkowe nie będę atrakcyjne.Będą za drogie w stosunku do jakości.

 

Bardziej według mnie przydały by się górne wymiary ochronne i zmniejszenie limitów połowu niż podwyższenie składki członkowskiej.


Wędkarstwo nie ma nic wspólnego ze zdrowym rozsądkiem;)

#116 Maniek_N

Maniek_N

    Pretendent

  • Admin
  • 1316 postów
  • LokalizacjaRędziny

Napisano 03 grudzień 2017 - 13:22

Ta benzyna za 9 PLN musiałaby nieść za sobą jakis bonus, tak jak te ryby, które możesz zabrać. Ludzie mieliby wybór...
Wiem, że to jest zmiana radykalna, bardzo agresywna ale bez takiego podejścia długo nie zauważymy znaczących zmian. Tak jak w przypadku częstochowskich ograniczeń w łowieniu ze środków pływających do końca listopada tak I przepis Zamościa jest dość słaby. Niby na horyzoncie jest ochrona ryb ale koniec końców znaczącej poprawy długo nie będzie.

#117 skorupa

skorupa

    Expert

  • Admin
  • 1660 postów
  • LokalizacjaKłobuck

Napisano 04 grudzień 2017 - 18:38


 

 Dopóki cena wynosi około 200 złoty przemawia niska cena ,ale jeśli założymy już 400 złoty oraz to,że cześć wędkarzy będzie łowić powiedzmy 10-20 razy w sezonie to już wody związkowe nie będę atrakcyjne.Będą za drogie w stosunku do jakości.

 

 

Jeśli wykładnikiem opłaty za wędkowanie miałby być stopień rybności naszych wód to Okręg Niedasię Częstochowa nie powinien  pobierać opłat za wędkowanie a zwracać koszty przejazdu nad wodę  ;)

 

 


Nie piszę poprawnie po polsku.
Piłeś-nie pisz.

#118 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2617 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 04 grudzień 2017 - 18:47

To by chyba wyjaśniło sprawę... nie posiadania prawa jazdy przez komendanta straży, bo i po co
Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)

#119 edvis

edvis

    Expert

  • Użytkownik
  • 4927 postów

Napisano 06 grudzień 2017 - 21:55

Tak, ale przed wojną. Za komuny nie miało to znaczenia.

A w porządku. Przyjąłem, ale nie do końca jestem przekonany, co do ilości wędkarzy zrzeszonych w ostatnich dwóch, czterech dekadach.

Jestem przekonany, że właśnie w tych okresach liczba ta była zaniżana przez niezrzeszonych łowiących zamieszkujących nadrzeczne wioski,

bo takich często kiedyś spotykałem, a i dziś nie jest to nic nadzwyczajnego.

Wydaje mi się, że od długiego czasu ta suma oscyluje w okół 600 tysięcy i więcej, ale nie mogę tego nigdzie znaleźć.




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych