Skocz do zawartości


Zdjęcie

TEST SPODNIOBUTÓW - Caperlan model Respi 5C.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1 jasiekcom

jasiekcom

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 158 postów

Napisano 12 październik 2016 - 10:55

TEST SPODNIOBUTÓW - Caperlan model Respi 5C.

 

Mam nadzieję, że ten tekst pomoże komuś i rozwiej wątpliwości przy ewentualnym zakupie spodniobutów.

 

Od jakiegoś czasu często młodsi stażem koledzy oraz Ci bardziej doświadczeni pytali, jakie oddychające spodniobuty bym polecił, o których modelach słyszałem pochlebne opinie, które modele i marki używają zawodnicy na zawodach itd. Zaznaczę, że chodzi tu o spodniobuty raczej w wersji ekonomic i standard do kwoty powiedzmy 1200 zł.
Ciężki to temat, bo, mimo, że posiadałem spodniobuty różnych producentów oraz różne modele, to cały czas "temat" bardzo mocno ewoluuje. Bez cienia wątpliwości, jeśli w sprzedaży byłby Vision Extreme, oczywiście produkowany z tych samych membran i z zachowaniem identycznych procesów technologicznych, to były to "gacie pancerne". Po tych spodniobutach, które katowałem chyba 5 lat, przerobiłem inne Visiony, tańsze modele Simmsów, Taimeny, Hogmany. Jednak żywotność tych spodniobutów była średnia, a nawet bardzo słaba. O spodniobuty staram się dbać, ale łowię w trudnych warunkach głównie na rzekach Jury Krakowsko - Częstochowskiej, więc "gacie" lekko nie mają. Następny model, który do niedawna śmiało bym polecił, bo miałem 3 sezony i sprawował się bardzo dobrze, to pierwszy wypust visionskich Ikonów . Niestety obecny model to nie to samo, i to bardzo, bardzo delikatnie rzecz tylko ujmując.
No i dopadał mnie ten sam problem, co kolegów, którzy pytali, co wybrać, musiałem kupić nowe spodniobuty. Simmsy i Patagononie zdecydowanie za drogie. Visionów nie chcę nawet za darmo, Orvisa nigdy nie miałem. Co tu kupić? Raz się żyje, zaryzykowałem i kupiłem "decathlonowskie" Caperlany model Respi 5C. Słyszałem o nich wiele dobrego, więc jak postanowiłem, tak zrobiłem.

Do napisania tego tekstu przyczynkiem były też liczne pytania kolegów, podczas Muchowych Mistrzostw Polski ,czy tez innych zawodów GP, na zasadzie : "jak Ci się sprawują te gacie", "czy jesteś z nich zadowolony", "warte to coś" ? W poniższym tekście postaram się napisać coś o tych spodniobutach, bo uważam, że są warte opisania. Może nie będzie to do końca obiektywna opinia, bo mam je niespełna rok, ale z drugiej strony niektóre ?gacie? renomowanych firm nie wytrzymały nawet połowy z tego czasu.
Pierwsza sprawa, zakupu dokonałem drogą internetową, bo jedynym sklepem, który może mieć je w swojej ofercie stacjonarnej jest Decathlon na Targówku w Warszawie. I to jest uważam jedyny, i to spory, minus tego produktu. Brak możliwości zakupów sklepach stacjonarnych, przymierzenia może wielu chętnych odstraszać. Co prawda, można zamówić na sklep stacjonarny, aby tam przyszły i przymierzyć, ale trzeba dokonać wcześniej zapłaty. Nie ma strachu, jeśli coś będzie nie tak, zwrot pieniędzy następuje natychmiastowo.
U mnie obyło się bez problemów. Pierwsze wrażenie po otwarciu paczki, małe, pozytywne zaskoczenie. Caperlany model Respi 5C spakowane są w bardzo fajny futerał-torbę transportową, z ciekawym patentem z podwójnym zamkiem pozwalającym zmniejszać i zwiększać objętość . Niby nic, ale robi jednak różnicę. Dane którymi producent opisuje produkt to : 100% PES (nieprzemakalne i oddychające, 5 warstw, wodoodporność 5000 mm słupa wody), skarpeta neoprenowa, plastikowe akcesoria Duraflex oraz szczelne suwaki YKK, but/skarpeta: 100% guma - chloropren (CR) ? neopren, kieszeń wewnętrzna nie jest szczelna, zapinana na suwak, 2 kieszenie zewnętrzne zapinane na suwak.
Opis, opisem, ale jak to wygląda w praktyce?
Spodniobuty Caperlana wykonane są bardzo staranie i widać, że zadbano w nich o każdy szczegół. Na pierwszy rzut oka wyglądają na pancerne. I tak jest naprawdę 5 warstw membrany oddychającej + do tego wzmocnienia i warstwa ochronna ( coś w rodzaju mikrogumy) na pośladkach, piszczelach, kolanach oraz wewnętrznych stronach kostek. Daje produkt naprawdę odporny na wiele czynników zewnętrznych. Wydawać by się mogło, że takie wzmocnienia podnosi znaczenie wagę i sztywność całości, i na pewno tak jest, ale nie na tyle, aby odczuwać jakiś dyskomfort. Mój dyskomfort był zdecydowanie nawet mniejszy podczas przedzierania się przez chaszcze, klękania na kolanach czy tez siadania na ?czterech literach?. W tego typu sytuacjach nie musiałem się zastanawiać i myśleć o tym, aby, nie daj boże, nie było ostrzejszej trawki czy gałązki, które mogłyby uszkodzić membranę. Obszary wzmocnień spowodowały na pewno też obniżenie oddychalności to fakt, ale również nie zauważyłem jakieś dużego odstępstwa, a podczas łowienia, przemieszczam się dużo i często łowię, nawet nie wchodząc do wody. Ciekawym rozwiązaniem jest wykorzystanie tego gumowego wzmacniania na wewnętrznych stronach ochraniaczy, które naciągamy na buty. Z mojego doświadczenia jest to element, który najszybciej zawsze się przeciera i niszczy, a to wzmocnienie niewątpliwie zapobiega temu. Oczywiście szwy uszczelniane od wewnątrz, ale to już standard. Ogólnie z dopasowaniem nie ma problemu, choć "czytałem w sieci", że niektórzy mają problem z dopasowaniem rozmiaru tych spodni, bo skarpeta neoprenowa często jest za mała w stosunku do pozostałości. Ja takiego problemu nie miałem. Spodnie są bardzo wysokie to znaczy bardzo wysoko sięgają w górę, co może być dla niektórych wadą a niektórych zaletą. Wysoki stan nie krępuje ruchów, bo górna krawędź spodniobutów jest wyprofilowana pod pachami. Spodnie możemy dopasować przez powiedzmy 3 systemy : standartowe regulowane szelki górne, pasek boczny oraz zamek centralny na brzuchu i piersiach. Wygodne szelki górne regulowane i zapinane na taśmę velcro w tylnej części, tj. na plecach, mają sporą szerokość i są podszyte miękką pianką EVA. Na ogromny plus zasługuje w tych spodniach boczny regulowany pasek ze specjalnym wzmocnieniem, usztywnieniem na tylną cześć pleców. Zaletą tego pasa oprócz możliwości ściągnięcia i dopasowania spodniobutów do sylwetki, a zwłaszcza usztywnienia pleców w części lędźwiowej. To wzmocnienie, na tym odcinku, jest bardzo odczuwalne podczas długiego wędkowania lub łowienia na nimfę z wyciągnięta ręką z wędką. Doceni to każdy, bowiem mocno ten patent odciąża nasz kręgosłup i mięśnie. Spodniobuty wyposażone są w zapięcie na suwak, które znajduje się z przodu, nie jest to zamek, który powiedzmy rozpina spodniobuty całkowicie ale powoduje tylko otwarcie takiej zakładki materiałowej dla osób z większym ?mięśniem piwnym?, bardzo fajna sprawa, dodatkowo dzięki temu pomysłowi, odpinając zamek i rozluźniając dopasowanie, zwiększmy cyrkulacje powietrza.
Spodnie są wyposażone w dwie kieszenie na piersiach zamykane na zamek, oraz kieszeń wewnętrzna, ale kieszeń ta nie jest, niestety, wodoodporna. Szkoda, bo by się przydał na kluczyki czy dokumenty do auta.
Skarpety w Respi 5C wykonane są z neoprenu, na części podeszwowej punktowo podgumowywane, co zapobiega przesuwaniu się stopy w bucie. Nie wiem, z jakiej grubości neoprenu jest wykonana skarpeta neoprenowa, ale jest chyba najcieńsza z wszystkich to tej pory, z jakimi miałem do czynienia. Trzeba to wziąć pod uwagę, szczególnie w chłodniejsze okresy roku wędkarskiego, i zabezpieczyć w tym okresie stopę w grubsza skarpetę.
Całość skomponowana w jedną, dopracowaną w szczegółach całość. Przez niespełna rok nie zauważyłem i nie doświadczyłem przecieków, nadmiernego zużycia czy innych ukrytych wad. Uważam, że przykład spodniobutów "decatlonowskiech" Caperlanów dokładnie modelu Respi 5C, pokazuje, że da się wyprodukować produkt i tani i bardzo dobry. Stosunek ceny do właściwości i trwałości uważam za bardzo dobry. Przez rok czasu użytkowania w ciężkim terenie spodniobuty pozostawiły w tyle wiele produktów renomowanych firm, które nie wytrzymały takiej próby czasu. Wiem, że rok czasu to zbyt mało, aby ocena była nad wyrost, ale jeśli Respi 5c wytrzymają jeszcze jeden sezon, a jestem raczej tego pewny, to warte były wydanej każdej złotówki.

Załączone miniatury

  • 010.jpg
  • 001.jpg

Użytkownik jasiekcom edytował ten post 12 październik 2016 - 10:59


#2 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2549 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 12 październik 2016 - 15:49

Fajnie napisane. 

Nie myślałeś o testach lornetek ? :D


Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych