Skocz do zawartości


Zdjęcie

RATUJMY BRZANĘ - Apel do ZG PZW o wprowadzenie zakazu zabijania brzan w Warcie w Okręgu PZW Sieradz


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
22 odpowiedzi w tym temacie

#1 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 26 sierpień 2016 - 20:21

Cześć wszystkim jestem wędkarzem i często odwiedzam to forum. Wystosowałem list do ZG PZW z apelem o ustanowienie całorocznego obrębu ochronnego dla brzany w Warcie na terenie Okręgu PZW Sieradz, który zamieszczam poniżej. Od razu też zamieszczam odpowiedź jaką otrzymałem z ul. Twardej zaraz na drugi dzień. I teraz czekam na krok ze strony Okręgu Sieradz.

Chcę ratować brzanę w Warcie, z uwagi na proceder dobijania ostatnich dorosłych egzemplarzy tego wspaniałego skarbu rzeki Warty i przywrócenia jej choć w połowie, tego co utraciła. Chcę, aby wprowadzono absolutny nakaz uwalniania brzan po złowieniu. Chcę łowiska No Kill dla brzany w Warcie w obrębie całego Okręgu Sieradz. Za kilka lat gatunek ten bezpowrotnie utracimy. Szukam poparcia wśród wędkarzy z Okręgu Sieradzkiego do wdrożenia tego pomysłu w życie. Apeluję do kolegów chcących się przyłączyć do mnie i ratować brzanę w Warcie o to, żeby zgłaszali w tym wątku chęć przyłączenia się do akcji i złożenia formalnego pisma do ZG PZW i Okręgu PZW Sieradz. Nie śpimy, jest nas dużo i mamy moc. Chcemy, żeby nas usłyszano i tak się stanie. Bardzo proszę o wsparcie kolegów, którzy są w stanie zadeklarować się imiennie w piśmie skierowanym do PZW. Wędkarzy, których rozśmieszy mój pomysł i mięsiarzy nie boję się. 

Moje pismo do ZG PZW:
"Witam, jestem wędkarzem z Sieradza i piszę bezpośrednio do Zarządu Głównego, gdyż Okręg PZW Sieradz ma za nic wędkarzy i nie robi absolutnie nic w celu ochrony rybostanu w rzece Warcie. Wielokrotnie wysyłałem do PZW Sieradz monity w sprawie ochrony ryb w Warcie, ale zawsze byłem ignorowany, nawet nie odpisuje się na moje maile.  Nie wiem jak to jest możliwe w XXI wieku, ale okręg PZW Sieradz ma udział w wyniszczeniu rybostanu górnej i środkowej Warty. Aktualnie rybostan rzeki Warty w okręgu Sieradzkim jest w stanie krytycznym a wiele gatunków już bezpowrotnie wyginęło. Niektóre są na granicy całkowitego wyginięcia i obecne "występują" jeszcze lokalnie w niewielkich stadach, jak właśnie Brzana, w której imieniu ja do Państwa piszę. Jestem wędkarzem z 30 letnim stażem i szczególnie na sercu leży mi uratowanie brzany z Warty przed wyginięciem. Znam w pełni tragiczną sytuację tej ryby w naszej rzece. Zam wszystkie pojedyncze stadka, które występują JESZCZE na w Warcie powyżej Jeziorska. Są miejsca, gdzie Warta nadal posiada walory naturalnie płynącego cieku i posiada jeszcze miejsca o charakterze siedlisk i tarlisk dla tego gatunku ryby. Mam wrażenie, że jestem JEDYNĄ osobą, która te ryby uwalnia po złowieniu, wszyscy wędkarze z mojego okręgu bez wyjątku odławiają te ryby dla mięsa. To już nieważne, że ja się z tym czuję jak idiota. Chodzi mi o cel wyższy, aby uratować te ryby. Los brzany w naszym okręgu jest już przesądzony, zostało jeszcze najwyżej kilka lat, aż zostaną wszystkie ryby tego gatunku wycięte. One znikają rok po roku, są po prostu odławiane dla mięsa przez wędkarzy. O to właśnie mi chodzi, aby wprowadzić całkowity zakaz zabijania brzan, co stanowi jedyny sposób na uratowanie tego gatunku. PZW Sieradz nie robi nic, aby chronić ostatnie egzemplarze, jeśli nawet występują jakieś zarybienia tym gatunkiem, to są one nieliczne i statystycznie nieistotne w sensie przetrwania gatunku. Te ryby są po prostu skazane na zagładę. Mnie nie chodzi o zakaz połowu brzany, a o bezwzględny nakaz wypuszczania każdego egzemplarza tej ryby. Niech połów tej ryby stanie się sportową sztuką i umożliwi tym ostatnim osobnikom odbywanie tarła i powiększanie populacji, a co za tym idzie przetrwanie gatunku. Brzana, obecnie jeszcze występująca, ze względu na swą coraz mniejszą liczebność, nie jest w stanie się obronić przed "mięsiarzami" i w niedługim czasie zginie. Ustanowiony okres ochronny nie uratuje brzany w Warcie. Podtrzymanie gatunku z naturalnego tarła jest niemożliwe z uwagi na to, że presja wędkarska wielokrotnie przewyższa możliwości odnowy populacji z naturalnego tarła. Łupem wędkarzy są ostatnie dorosłe osobniki, a wiec za chwilę nie będzie już mowy o żadnej ochronie, bo dojdzie do zagłady osobników zdolnych rozrodczo. Nasza rzeka stała się bardzo płytka. Miejsca, gdzie występują małe stadka brzan można policzyć na palcach w przeliczeniu na 10 km rzeki. Wszystkie stada są dokładnie widoczne ze względu na niski poziom wody oraz jej klarowność. Szacuję, że w Warcie w okręgu Sieradzkim w sumie występuje jeszcze maksymalnie 200-300 szt dorosłych osobników tej ryby. Mam na myśli ok 60 km rzeki, gdzie ta ryba jeszcze występuje. A jest już duża część rzeki, gdzie ta ryba już wymarła. Szacuję to na podstawie własnych wieloletnich obserwacji. Warta w niektórych miejscach ma nadal cechy morfologiczne krainy brzany. Warto to wykorzystać i stworzyć dla tej wspaniałej ryby obręb ochronny. Czuję się w tym zagadnieniu bardzo kompetentny i jestem pewien, że dysponują większą wiedzą i znajomością potrzeb rzeki, niż cały Okręg PZW Sieradz razem wzięty. To wielki żal, że miejsca pracy w organizacji, która ma bezwzględnie chronić rybostan rzeki są obsadzone przez ludzi niekompetentnych, a w moim przekonaniu także ludzi, którym obojętna jest rzeka Warta. To niebotyczny paradoks, którego nigdy nie zrozumiem. Na jakim poziomie mentalnym są ludzie z Okręgu PZW Sieradz, że jako przedstawiciele organizacji ochronnej nie chronią oni ichtiofauny, a na jej oczach giną kolejne gatunki ryb? Przykład brzany jest tu tylko pojedynczą kwestią. PZW Sieradz ma o wiele więcej na sumieniu. Mam nadzieję, że w powyższym opisie zdołałem umotywować bezapelacyjną potrzebę ratowania brzany w moim okręgu. W sensie metodycznym jest to idea jak najbardziej realna do urzeczywistnienia. Wystarczy tylko, że wprowadzicie Państwo stosowny przepis. A za 20 lat wędkarze sami będą was wielbić za fenomen, który uczyniliście. Bardzo proszę pokażcie oblicze organizacji godnej swej wielkości, nauczcie polskich wędkarzy nowego spojrzenia na nasze piękne hobby i wynieśmy je na wyższy poziom.
Mam pytanie do Zarządu Głównego, czy jest szansa na pozytywny odzew w tej sprawie? Czy Polski Związek Wędkarski pomoże mi uratować brzanę w Warcie? Czy jednak pozostanę jedyną osobą, która chce o to walczyć?
Będę oczekiwał na odpowiedź w  tej sprawie, za którą z góry dziękuję
Wędkarz z Sieradza"

Odpowiedź od ZG PZW:
Zarząd Okręgu PZW w Sieradzu

Szanowni Koledzy,
Przesyłam poniżej list kolegi wędkarza opisujący sytuację na obwodzie rybackim będącym w Waszym użytkowaniu.
Prosimy o przeanalizowanie tej sprawy i ustosunkowanie się do zawartych w liście stwierdzeń.

z poważaniem
*****************************
dr inż. ........
Koordynator Zespołu GRW
Biuro ZG PZW
ul. Twarda 42
00-831 Warszawa

odpowiedz


Użytkownik Wartoholik edytował ten post 26 sierpień 2016 - 20:22


#2 lordi86

lordi86

    Prawie Jak Wędkarz

  • Użytkownik
  • 465 postów

Napisano 28 sierpień 2016 - 11:46

Trzymam kciuki za powodzenie akcji,aczkolwiek osobiście nie wierzę w to,że sprawę uratują tylko "przepisy".

Umiera rzeka-umierają ryby.Kurczy się obszar potencjalnych stanowisk,tarlisk i mateczników,trudnych do przełowienia.I to jest najgorsze...

Jeśli zanikają dogodne siedliska,dla konkretnych gatunków ryb,to nawet kłusownictwo/mięsiarstwo przestaje być problemem numer jeden.Bo dopóki ryba "ma do czego wracać" to ...wróci.Prędzej czy później stado znowu się odbuduję.Niestety największym problemem wielu naszych rzek(nie tylko Warty) jest sukcesywne pogarszanie się warunków bytowych dla ryb.Wiadomo,niski poziom wód to po pierwsze.Rzeka się zapiaszcza,miałki,świeży piach pokrywa kolejne dołki,rynny.Kurczą się odcinki kamienisto-żwirowe.To znowuż wyciąga się drzewa,bo zagrożenie powodziowe,a to znowuż bo turystyka kajakowa,tfu itd Dotyczy to nie tylko wielkiej Warty,ale każdego z jej dopływów i dopływów tych dopływów...I tak po nitce do kłębka obrywa się Warcie.

 

Daj znać co Ci PZW Sieradz odpisze,w sprawie "no kill" dla brzany :)


C&R
Najważniejsze są rzeki.
Przemek

#3 Porębiusz

Porębiusz

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 155 postów
  • LokalizacjaCzęstochowa

Napisano 28 sierpień 2016 - 13:14

Drogi Autorze apelu będę jednak pesymistą,bo wszelkie trendy antymięsiarskie są dla włodarzy no cool,jesteś dla nich kolejnym wariatem siejącym zamęt i tyle.

Twój problem(nasz problem) polega na tym że jesteś sam,czyli dla wielkiego pzw nikim,takie inicjatywy się udają gdy naciska większa zrzeszona gdzieś grupa,a szczególnie gdy naciska medialnie.Oczywiście doceniam Twoją troskę i życzę temu jak najlepiej.

Kolega Lordi to chyba najlepszy nadrzeczny policjant jakiego poznałem za pośrednictwem forum(mam nadzieję Przemku że mi wybaczysz to określenie :) ),sporo mi się od Niego oberwało na pw po pewnym poście na większym forum,miał racje.Jest świetnym obserwatorem środowiska i jego spostrzeżenia są niestety słuszne,może sytuacja na Warcie znacznie się poprawi gdy powstanie nowe ogromne bełchatowskie jezioro.Jeśli rzeczywiście spowoduje to podniesienie się stanu wód gruntowych w okolicy również rzeki na tym zyskają,no chyba że się mylę,jeśli tak to wyprowadzcie mnie z błędu.

Pozdrawiam :)


Ryby nie grzyby,po deszczu nie rosną...

#4 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 28 sierpień 2016 - 18:27

Trzymam kciuki za powodzenie akcji,aczkolwiek osobiście nie wierzę w to,że sprawę uratują tylko "przepisy".

Umiera rzeka-umierają ryby.Kurczy się obszar potencjalnych stanowisk,tarlisk i mateczników,trudnych do przełowienia.I to jest najgorsze...

Jeśli zanikają dogodne siedliska,dla konkretnych gatunków ryb,to nawet kłusownictwo/mięsiarstwo przestaje być problemem numer jeden.Bo dopóki ryba "ma do czego wracać" to ...wróci.Prędzej czy później stado znowu się odbuduję.Niestety największym problemem wielu naszych rzek(nie tylko Warty) jest sukcesywne pogarszanie się warunków bytowych dla ryb.Wiadomo,niski poziom wód to po pierwsze.Rzeka się zapiaszcza,miałki,świeży piach pokrywa kolejne dołki,rynny.Kurczą się odcinki kamienisto-żwirowe.To znowuż wyciąga się drzewa,bo zagrożenie powodziowe,a to znowuż bo turystyka kajakowa,tfu itd Dotyczy to nie tylko wielkiej Warty,ale każdego z jej dopływów i dopływów tych dopływów...I tak po nitce do kłębka obrywa się Warcie.

 

Daj znać co Ci PZW Sieradz odpisze,w sprawie "no kill" dla brzany :)

Kolego lordi86 znam na tym terenie takie rynny żwirowo-gliniasto-piaszczyste, że lepszych nie można sobie już wymarzyć i są one puste jak wanna po nalaniu wody. Apartamenty czekają na zasiedlenie, tylko potencjalni lokatorzy wylądowali już dawno na talerzu. Znam natomiast takie rynny, gdzie ostatnie ryby jeszcze je zamieszkują i tak jak na nie patrzę, to jakbym patrzył na trupy.  Bo są stopniowo eliminowane przez mięsiarzy, aż stanie się tam pustka. Z czego to stado według ciebie miałoby się odbudować, jak nie będzie już tarlaków? Tak małe pogłowie brzan zostanie dobite właśnie przez wędkarzy, a nie przez małą wodę. W 100% się z tobą zgadzam, z resztą to już opisałem, że Warta wysycha. Ale jeśli nadal są idealne rynny, a w nich nie ma życia, to znaczy, że potencjał środowiskowy nadal istnieje, tylko brak ryb. W angielskich ciurkach płytkich po kolana szerokich na 3 metry są brzany jak nogi. Polecam pooglądać filmiki na You Tube. Tym bardziej pełno powinno ich być w tych wspaniałych miejscach w Warcie. A dlaczego nie ma? Bo wyrąbał je z wody polski wędkarz. W Anglii się wypuszcza dlatego tam brzany pływają wszędzie, gdzie płynie jakiś ciurek



#5 aigle

aigle

    Admin

  • Admin
  • 2613 postów
  • Koło:Starówka
    Salmoklub Częstochowa
  • LokalizacjaCzestochowa

Napisano 30 sierpień 2016 - 18:16

Jestem za rozbiorem Polski.

Mentalności nie zmienisz ale może się przepisy i ich egzekwowanie zmienią  :D


Casting leczy kompleksy krótkiego kija :-)

#6 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 30 sierpień 2016 - 19:34

Jestem za rozbiorem Polski.

Mentalności nie zmienisz ale może się przepisy i ich egzekwowanie zmienią  :D

Dokładnie myślę tak samo, na zmianę mentalności działaczy PZW jak i dobrą wolę samych wędkarzy nie liczę dlatego jedyna recepta, to wprowadzić przepisy i równolegle surowe kary za ich łamanie. Tylko to nauczy wędkarzy szacunku do ryb. A co do pierwszej kwestii, to jest nas już dwóch, ja też jestem za rozbiorem PZW z Polski  :D


Użytkownik Wartoholik edytował ten post 01 wrzesień 2016 - 08:29


#7 talon

talon

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Koło:czestochowa miasto

Napisano 30 sierpień 2016 - 20:31

Ja bym jeszcze objął ochroną świnkę bo też jest dramatycznie.....



#8 talon

talon

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Koło:czestochowa miasto

Napisano 30 sierpień 2016 - 20:35

Ale generalnie to trzeba ratować samą rzekę a na to nie ma pieniędzy budowa główek i przelewów myślę żeby pomogły w stworzeniu miejsc dla bytowania ryb,i całkowity zakaz wycinki drzew na brzegach  Warty i jej dopływów.Amen



#9 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 30 sierpień 2016 - 21:21

Ale generalnie to trzeba ratować samą rzekę a na to nie ma pieniędzy budowa główek i przelewów myślę żeby pomogły w stworzeniu miejsc dla bytowania ryb,i całkowity zakaz wycinki drzew na brzegach  Warty i jej dopływów.Amen

Talon chcesz zobaczyć co główki (ostrogi) robią z Warty zapraszam do Sieradza, oprowadzę cię, to zobaczysz. A gdybyś zobaczył Wartę w Sieradzu przed regulacją, to byś nie uwierzył, że to ta sama rzeka. Z resztą takie ustrojstwo jak ostrogi, to chyba tylko w Polsce są. Z satelity warta w Wielkopolsce a i cała Odra wyglądają z tym bardzo głupio. Główki w końcowym cyklu zabierają rzece 50% koryta



#10 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 30 sierpień 2016 - 21:23

Ja bym jeszcze objął ochroną świnkę bo też jest dramatycznie.....

Dokładnie świnka do takiej ochrony kwalifikuje się także



#11 talon

talon

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 8 postów
  • Koło:czestochowa miasto

Napisano 31 sierpień 2016 - 12:52

To jaki kolego Wartoholik masz pomysł na podwyzszenie stanu wody w Warcie ,żeby rynny żwirowe nie były zasypywane piachem?bo innego ratunku dla ryb niema- zarybienia nic nie dadza gdy ryby nie maja gdzie bytowac.....



#12 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 01 wrzesień 2016 - 11:53

To jaki kolego Wartoholik masz pomysł na podwyzszenie stanu wody w Warcie ,żeby rynny żwirowe nie były zasypywane piachem?bo innego ratunku dla ryb niema- zarybienia nic nie dadza gdy ryby nie maja gdzie bytowac.....

Pomysł mój jest abstrakcyjny, niemożliwy do zrealizowania, bo należałoby: zlikwidować Odkrywkę Bełchatów i Szczerców i szybko wypełnić lej depersyjny, zapobiec powstaniu odkrywki w Złoczewie, zlikwidować rowy melioracyjne odwadniające pola i tereny pod zabudowę, dokonać renaturyzacji rzeki na terenach, gdzie została uregulowana, przywrócić tereny zalewowe oraz lasy łęgowe, zminimalizować pobór wody na potrzeby rolnicze, komunalne i przemysłowe, zlikwidować zbiorniki zaporowe, które już przez samo odparowywanie ogrzanej wody ją marnotrawią, a w ich miejsce utworzyć suche zbiorniki przeciwpowodziowe, itd. No i jeszcze pomodlić się do najwyższego, aby przywrócił systematyczne deszcze i śniegi. Dlatego na wskazany przez ciebie problem nie ma już niestety rady. Cena rozwoju. 


Użytkownik Wartoholik edytował ten post 01 wrzesień 2016 - 11:57


#13 Gregor

Gregor

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 136 postów
  • Koło:Lakord-Sazan
    ZO PZW Częstochowa

Napisano 02 wrzesień 2016 - 23:55

Nie będę cytował ani odnosił się do poszczególnych zdań kolegi Wartoholika. Nie będę także wypowiadał mojej opini o formie petycji, którą kolega Wartoholik wystosował do Okręgu PZW Sieradz. Nie wypowiadam się też na temat zasad wędkowania jakie są w Okręgu PZW Sieradz.

Postaram się ogólnie powiedzieć jak wygląda temat zarybienia brzaną u nas. Jeżeli chodzi o niski stan wody w Warcie oraz tragicznie niski stan wód gruntowych to proszę dzwonić na numer 34 377 77 77. Pod tym numerem znajdziecie kompetentne osoby, które są w stanie pomóc. 

 

Informacje o tym ile Okręg Częstochowa wpuszcza brzany przekazywane są corocznie na każdym zebraniu kół. Każdy z członków ZO obsługujący zebrania w kołach taką informację może przekazać. Nie będę tutaj rzucał cyframi ponieważ nie jestem w stanie z pamięci przytoczyć ilości jakie w każdym roku są wprowadzane do Warty,Liswarty i Pilicy. 

Powiem jedynie, że od 10 lat, odtąd odkąd mam okazję działać w ZO PZW w Częstochowie jestem przy każdym zarybieniu brzaną Warty. Moje koło Lakord Sazan, przez 8 lat dokładało z funduszy koła około 1500 zł na zakup brzany (od dwóch lat zrezygnowaliśmy decyzją zarządu koła z zakupu brzany na rzecz innego materiału zarybieniowego-wyjaśnię dalej dlaczego). Podczas zarybień brzaną od lat współpracujemy jako koło z kołem Wykromet i z reguły wspólnie jeździmy z materiałem zarybieniowym przekazywanym nam przez Okręg oraz kupowanym z dobrowolnych składek członków naszych kół. Narybek brzany wprowadzany jest przez nasze koła do Warty od Mstowa do Szczepocic. Powyżej tych odcinków  Częstochowa, Mirów, Jaskrów) materiał zarybieniowy brzany wprowadzany jest do Warty przez kolegów z koła Wodnik. 

Niestety ale te zarybienia nie spowodowały znaczącego wzrostu populacji brzany. Podobnie ma się sprawa z innymi gatunkami, które wymagają odpowiednich warunków do bytowania. Każdy z was, który wędkuje na Warcie w naszym okręgu wie, że miejsca, w których brzana (a co za tym idzie świnka) może znaleźć dobre warunki do bytowania są rzadkością. Trudno znaleźć na Warcie dłuższe odcinki z żwirowym lub kamienistym dnem. Nasza Warta to głównie piaszczyste, ruchome koryto gdzie brzana nie znajduje tego co brzany lubią. 

Okręg PZW Częstochowa jest zobowiązany operatami rybackimi do zarybień ściśle określoną ilością ryb poszczególnych gatunków i dalej będzie realizował zarybienia brzaną Warty. Jednak zgodnie z decyzją zarządu mojego koła, widząc brak efektów zarybienia brzaną z funduszy koła postanowiliśmy dwa lata temu, że lepszym rozwiązaniem jest zarybienie mieszanką ryb, które lepiej się rozwijają w warunkach jakie są w Warcie na odcinku, którym się opiekujemy. W tym roku, kiedy każde koło w naszym Okręgu uzyskało dodatkowe fundusze na ochronę i zagospodarowanie wód postanowiliśmy, biorąc pod uwagę charakter Warty będącej pod naszą opieką, że zakupimy jak największą ilość jazia kroczka.

Biorąc pod uwagę raporty z kontroli i informacje z rejestrów połowów na odcinku Warty znajdującym się w jurysdykcji Okręgu PZW Częstochowa przypadki złowienia brzan należą do rzadkości. 

Kolego Wartoholik - jestem z jedną z osób, które doprowadziły do porozumienia w opcji (ZERO) z okręgiem Sieradz bo uważam, że wędkarze z częstochowskiego i sieradzkiego okręgu łowią na tej samej rzece. 

 

Rzadko zaglądam na WCP, znalazłem się tu dzisiaj sprawdzając czy piszecie coś o zatruciu Warty w ubiegłą niedzielę lub o problemach z tlenem na Wiercicy z dzisiaj rano. 

 

Jeżeli macie jakieś pytania, uwagi i inne historie to jak ktoś nie ma mojego numeru telefonu to proszę pisać na gsliwinski@onet.eu



#14 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 04 wrzesień 2016 - 20:45

Nie będę cytował ani odnosił się do poszczególnych zdań kolegi Wartoholika. Nie będę także wypowiadał mojej opini o formie petycji, którą kolega Wartoholik wystosował do Okręgu PZW Sieradz. Nie wypowiadam się też na temat zasad wędkowania jakie są w Okręgu PZW Sieradz.

Postaram się ogólnie powiedzieć jak wygląda temat zarybienia brzaną u nas. Jeżeli chodzi o niski stan wody w Warcie oraz tragicznie niski stan wód gruntowych to proszę dzwonić na numer 34 377 77 77. Pod tym numerem znajdziecie kompetentne osoby, które są w stanie pomóc. 

 

Informacje o tym ile Okręg Częstochowa wpuszcza brzany przekazywane są corocznie na każdym zebraniu kół. Każdy z członków ZO obsługujący zebrania w kołach taką informację może przekazać. Nie będę tutaj rzucał cyframi ponieważ nie jestem w stanie z pamięci przytoczyć ilości jakie w każdym roku są wprowadzane do Warty,Liswarty i Pilicy. 

Powiem jedynie, że od 10 lat, odtąd odkąd mam okazję działać w ZO PZW w Częstochowie jestem przy każdym zarybieniu brzaną Warty. Moje koło Lakord Sazan, przez 8 lat dokładało z funduszy koła około 1500 zł na zakup brzany (od dwóch lat zrezygnowaliśmy decyzją zarządu koła z zakupu brzany na rzecz innego materiału zarybieniowego-wyjaśnię dalej dlaczego). Podczas zarybień brzaną od lat współpracujemy jako koło z kołem Wykromet i z reguły wspólnie jeździmy z materiałem zarybieniowym przekazywanym nam przez Okręg oraz kupowanym z dobrowolnych składek członków naszych kół. Narybek brzany wprowadzany jest przez nasze koła do Warty od Mstowa do Szczepocic. Powyżej tych odcinków  Częstochowa, Mirów, Jaskrów) materiał zarybieniowy brzany wprowadzany jest do Warty przez kolegów z koła Wodnik. 

Niestety ale te zarybienia nie spowodowały znaczącego wzrostu populacji brzany. Podobnie ma się sprawa z innymi gatunkami, które wymagają odpowiednich warunków do bytowania. Każdy z was, który wędkuje na Warcie w naszym okręgu wie, że miejsca, w których brzana (a co za tym idzie świnka) może znaleźć dobre warunki do bytowania są rzadkością. Trudno znaleźć na Warcie dłuższe odcinki z żwirowym lub kamienistym dnem. Nasza Warta to głównie piaszczyste, ruchome koryto gdzie brzana nie znajduje tego co brzany lubią. 

Okręg PZW Częstochowa jest zobowiązany operatami rybackimi do zarybień ściśle określoną ilością ryb poszczególnych gatunków i dalej będzie realizował zarybienia brzaną Warty. Jednak zgodnie z decyzją zarządu mojego koła, widząc brak efektów zarybienia brzaną z funduszy koła postanowiliśmy dwa lata temu, że lepszym rozwiązaniem jest zarybienie mieszanką ryb, które lepiej się rozwijają w warunkach jakie są w Warcie na odcinku, którym się opiekujemy. W tym roku, kiedy każde koło w naszym Okręgu uzyskało dodatkowe fundusze na ochronę i zagospodarowanie wód postanowiliśmy, biorąc pod uwagę charakter Warty będącej pod naszą opieką, że zakupimy jak największą ilość jazia kroczka.

Biorąc pod uwagę raporty z kontroli i informacje z rejestrów połowów na odcinku Warty znajdującym się w jurysdykcji Okręgu PZW Częstochowa przypadki złowienia brzan należą do rzadkości. 

Kolego Wartoholik - jestem z jedną z osób, które doprowadziły do porozumienia w opcji (ZERO) z okręgiem Sieradz bo uważam, że wędkarze z częstochowskiego i sieradzkiego okręgu łowią na tej samej rzece. 

 

Rzadko zaglądam na WCP, znalazłem się tu dzisiaj sprawdzając czy piszecie coś o zatruciu Warty w ubiegłą niedzielę lub o problemach z tlenem na Wiercicy z dzisiaj rano. 

 

Jeżeli macie jakieś pytania, uwagi i inne historie to jak ktoś nie ma mojego numeru telefonu to proszę pisać na gsliwinski@onet.eu

No tak jazik oczywiście to też jest zgodne z moimi obserwacjami, Warta to jazik pieprzony jazik. Chodzisz na ryby i możesz liczyć jedynie na tego jazika oszaleć można. PZW wrzuca do wody jaziki, bo materiał tani i rybka mało wymagająca. To co tu kolego piszesz to typowe teksty działacza PZW. Ja tam wam w nic nie uwierzę za dobrze znam tą firmę. Co wy tam tak na prawdę wpuszczacie i ile to nikt tego nie stwierdzi. Bo jak można wierzyć PZW, kiedy czyta się, że Uniwersytet łódzki bada Wartę  (badania sprzed 2 czy 3 lat) i wew nioskach pojawia się info, że z brzaną jest dobrze, że rybostan powyżej Jeziorska lepszy od konińskiego itd, że Warta i rybostan się odradza, że coraz więcej reofili, ze jest lepiej, niż w latach 80-tych...Bardzo lukratywne i pochlebne wnioski dla PZW nieprawdaż? Dalej na stronie PZW Pajęczno mądrala wyśmiewa mnie, że bzdury wygadują w kontekście wymierania brzany. Koleś się nie zgadza ze mną, ze te ryby to już ostatnie sztuki, że zbierają się punktowo w rzadkich miejscówkach. Wg niego jest brzany jest dużo i na całej rzece. Na dowód widzimy fotki świnki i brzany. Następna laurka dla PZW - nic tylko  patrzcie i podziwiajcie, widzicie ile i jakie ryby są w Warcie? Oczywiście dostało mi się od razu, że ja łowić się mam nauczyć. 

Kolego Gregor powiedzieć ci dlaczego zarybienia brzaną mało są skuteczne? Bo pomijając przewidzianą w normie śmiertelność narybku (nawet naturalny narybek osiąga wiek dorosły nielicznie, a pamiętaj, że jedna Brzana składa setki tysięcy ziaren ikry), to dorastające ryby są wszem i wobec odławiane na patelnię. Tak tak nawet 25 cm brzany są jedzone. To co wy wpuścicie za 1500 zł, to to jest tyle co kot napłakał. I wreszcie ustosunkuję się do tezy o niskim stanie wody, który jest obecnie bardzo wygodną wymówką dla PZW na brak ryb. Zawsze można się tak wykręcić. Jak już z resztą w tym temacie pisałem, Warta wysycha i nikt temu nie zaprzeczy. Ale nadal są piękne miejscówki, które świecą pustkami. Twoja teza byłaby słuszna, gdyby miejsca zapiaszczone były bez ryb, a miejsca klasyczne dla brzany, były ich skupiskiem. Ale tak nie ma 1:1. Jak  mówię są piękne jeszcze miejscówki, gdzie brzany nie ma w ogóle lub śladowe ilości. Prosty przykład, Załęcze wielkie piękny 300 metrowy zakręt, przykosa ze 100 metrową rynną kamienie żwir glina, głębokość, uciąg, kryjówki wszystko jest. A gdzie brzana? No znalazłem 2 dni się na nie glapiłem - całe 2 szt. No to jeśli jest tak mało brzanowych miejsc, to takie cacka powinny ściągać brzany z całej okolicy, czyli w praktyce powinno się tam kotłowac od brzan i świnek. A są 2 szt. Ostatnie brzany są beretowane dlatego nie ma bzrany lub jest jej tak malo. To dotyczy każdego z resztą gatunku ryby. Dziękuję tyle na ten temat



#15 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 04 wrzesień 2016 - 22:10

Poproszę moderatora o usunięcia tego wątku. Chciałbym się wycofać, ponieważ ta akcja nie przyniesie spodziewanych skutków. Z PZW jeszcze nikt nie wygrał i tym bardziej ja tu nic nie wskóram. Ta instytucja długo jeszcze nie będzie gotowa na dobre zmiany. Zdałem sobie sprawę, że robię z siebie Donkiszota. Tak więc moderatorze proszę o usunięcie całego mojego wątku, dziękuję



#16 Gregor

Gregor

    Nieśmiały Gaduła

  • Użytkownik
  • 136 postów
  • Koło:Lakord-Sazan
    ZO PZW Częstochowa

Napisano 05 wrzesień 2016 - 20:37

 

Mistrzuniu, dlaczego nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem? Tak wnioskuję z tego co napisałeś w odpowiedzi na mój wpis. 

Po pierwsze: wyraźnie napisałem, że nie zamierzam odpowiadać za politykę zarybieniową i ochronę ryb w Okręgu PZW Sieradz ani jej komentować bez zapoznania się z ich operatami i realizacją zarybień. Działam w częstochowskim okręgu i raczej nie mam wpływu na to co robi ZO w Sieradzu. Będąc członkiem tego okręgu masz większe możliwości kontroli tego co robi twój zarząd. Jeżeli nie wiesz w jaki sposób to warto by zapoznać się ze Statutem PZW i poznać swoje prawa.

Po drugie: jeżeli ktoś z Pajęczna odpisał ci nie tak jakbyś to sobie wyobrażał to pamiętaj, że koło z Pajęczna też nie jest w Okręgu Sieradzkim. Jeżeli twój wpis na stronie koła Pajęczno był w podobnym stylu jak to co tutaj piszesz to, z całym szacunkiem, ale osoba kierująca stroną koła Pajęczno mogła się trochę zirytować i ci przypalić.

Po trzecie: Dysponując kwotą 1500 zł (rocznie) na zarybienie pisałem tylko i wyłącznie o pieniądzach pochodzących z DOBROWOLNYCH datków na zarybienie wpłacanych przez kolegów z mojego koła. Napisałem także, że w tym roku moje koło będzie dysponowało dwukrotnie wyższą kwotą - połowa z dobrowolnych wpłat, a druga z odpisu na ochronę i zagospodarowanie wód.

Po czwarte: zarybienie brzaną na odcinku Warty, którym opiekuje się moje koło jest mało skuteczne bo ani brzana, ani świnka nie znajdują na tym odcinku miejsc gdzie mogą żerować i się rozmnażać (gdzie są takie miejsca doskonale wiem ale na naszym odcinku ich nie ma). I tyle. Wszystko to co przez 8 lat ładowaliśmy na naszym odcinku popłynęło sobie w jakieś tajne miejsca. Na Warciance w naszej okolicy doskonałe warunki ma kleń, jaź, płoć, leszcz, miętus, szczupak i okoń. Taka rzeka i taki jej charakter. Głowacica też się na naszej Warcie nie utrzyma choćbyśmy ją tonami walili do rzeki i dlatego zarząd mojego koła postanowił, że kupimy jazia kroczka, narybek jesienny szczupaka i za resztę mieszankę leszczowo-płociową.  

Po piąte: jaziu nie jest ,,pieprzony" bo to zdradzieckie bydlę, które atakuje znienacka delikatne zestawy, rwie przypony i jest bezlitosny dla cymbałów ze źle wyregulowanymi hamulcami w kołowrotkach. Co roku poprawiam swój rekord w długości złowionego w Warcie jazia. ;) Póki co to 58 cm., a startowałem od 36 cm. 

Po szóste: piszesz o łuku w Załęczu poniżej ośrodka SPA Stara Wieś? Na wysokości czwartego słupka z tabliczką EE od mostu w Załęczu w górę rzeki? 

To jedyne miejsce z głębszą wodą aż do mostu w Załęczu Wielkim, od którego do tego miejsca można dojść środkiem rzeki w zwykłych gumowcach.

Po siódme: powstrzymuję się od wrodzonej złośliwości i staram się jak mogę żeby nie przypalić ci z grubej rury kiedy czytam takie teksty jakie tutaj opublikowałeś. Jak czytam:,,Co wy tam tak na prawdę wpuszczacie i ile to nikt tego nie stwierdzi." to mnie krew zalewa bo za każdym razem kiedy jest do odebrania materiał zarybieniowy to rzadko można liczyć na internetowych krzykaczy żeby rozwieźć rybę. Od 10 lat nie zdarzyło się żeby przedstawiciele każdego koła, które mają pod opieką Wartę stawili się w komplecie żeby odebrać rybę. Summa summarum moje koło na tym korzysta bo jak nikt nie chce ryb na swój odcinek to my ją zabieramy i wprowadzamy na ten kawałek rzeki, który jest pod naszą kuratelą. Im ktoś mocniej drze japę w internecie tym mniej ma ochotę żeby popracować SPOŁECZNIE przy zarybieniach i kontroli. 

P.S.

Szafujesz oskarżeniami i swoimi teoriami, które mają mało wspólnego z rzeczywistością. Kładę to na karb szczerego ukochania naszej Warty oraz braku doświadczenia i wiedzy. Tylko dlatego, że widzę w tobie siebie samego sprzed kilkunastu lat, kiedy wydawało mi się, że jako jedyny mam świętą rację i antidotum na wszystkie problemy związane z Polskim Związkiem Wędkarskim nie sekuję cię ale próbuję pokazać, że nie do końca masz rację. Z chęcią spotkam się z tobą osobiście żeby pogadać jak wędkarz z wędkarzem. Jeżeli chcesz to w najbliższą niedzielę będę w Pajęcznie na Zawodach Rodzinnych na zbiorniku Pietrzyków. Będziesz też miał okazję pogadać z kolegami z koła Pajęczno, którzy wzięli na siebie organizację tego konkursu. Zapewniam cię, że wędkarze z Pajęczna to zajebiaszcza ekipa, której ogromnie zależy na naszej Warcie. 

pozdrawiam

Gregor



#17 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 05 wrzesień 2016 - 21:52

Mistrzuniu, dlaczego nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem? Tak wnioskuję z tego co napisałeś w odpowiedzi na mój wpis. 

Po pierwsze: wyraźnie napisałem, że nie zamierzam odpowiadać za politykę zarybieniową i ochronę ryb w Okręgu PZW Sieradz ani jej komentować bez zapoznania się z ich operatami i realizacją zarybień. Działam w częstochowskim okręgu i raczej nie mam wpływu na to co robi ZO w Sieradzu. Będąc członkiem tego okręgu masz większe możliwości kontroli tego co robi twój zarząd. Jeżeli nie wiesz w jaki sposób to warto by zapoznać się ze Statutem PZW i poznać swoje prawa.

Po drugie: jeżeli ktoś z Pajęczna odpisał ci nie tak jakbyś to sobie wyobrażał to pamiętaj, że koło z Pajęczna też nie jest w Okręgu Sieradzkim. Jeżeli twój wpis na stronie koła Pajęczno był w podobnym stylu jak to co tutaj piszesz to, z całym szacunkiem, ale osoba kierująca stroną koła Pajęczno mogła się trochę zirytować i ci przypalić.

Po trzecie: Dysponując kwotą 1500 zł (rocznie) na zarybienie pisałem tylko i wyłącznie o pieniądzach pochodzących z DOBROWOLNYCH datków na zarybienie wpłacanych przez kolegów z mojego koła. Napisałem także, że w tym roku moje koło będzie dysponowało dwukrotnie wyższą kwotą - połowa z dobrowolnych wpłat, a druga z odpisu na ochronę i zagospodarowanie wód.

Po czwarte: zarybienie brzaną na odcinku Warty, którym opiekuje się moje koło jest mało skuteczne bo ani brzana, ani świnka nie znajdują na tym odcinku miejsc gdzie mogą żerować i się rozmnażać (gdzie są takie miejsca doskonale wiem ale na naszym odcinku ich nie ma). I tyle. Wszystko to co przez 8 lat ładowaliśmy na naszym odcinku popłynęło sobie w jakieś tajne miejsca. Na Warciance w naszej okolicy doskonałe warunki ma kleń, jaź, płoć, leszcz, miętus, szczupak i okoń. Taka rzeka i taki jej charakter. Głowacica też się na naszej Warcie nie utrzyma choćbyśmy ją tonami walili do rzeki i dlatego zarząd mojego koła postanowił, że kupimy jazia kroczka, narybek jesienny szczupaka i za resztę mieszankę leszczowo-płociową.  

Po piąte: jaziu nie jest ,,pieprzony" bo to zdradzieckie bydlę, które atakuje znienacka delikatne zestawy, rwie przypony i jest bezlitosny dla cymbałów ze źle wyregulowanymi hamulcami w kołowrotkach. Co roku poprawiam swój rekord w długości złowionego w Warcie jazia. ;) Póki co to 58 cm., a startowałem od 36 cm. 

Po szóste: piszesz o łuku w Załęczu poniżej ośrodka SPA Stara Wieś? Na wysokości czwartego słupka z tabliczką EE od mostu w Załęczu w górę rzeki? 

To jedyne miejsce z głębszą wodą aż do mostu w Załęczu Wielkim, od którego do tego miejsca można dojść środkiem rzeki w zwykłych gumowcach.

Po siódme: powstrzymuję się od wrodzonej złośliwości i staram się jak mogę żeby nie przypalić ci z grubej rury kiedy czytam takie teksty jakie tutaj opublikowałeś. Jak czytam:,,Co wy tam tak na prawdę wpuszczacie i ile to nikt tego nie stwierdzi." to mnie krew zalewa bo za każdym razem kiedy jest do odebrania materiał zarybieniowy to rzadko można liczyć na internetowych krzykaczy żeby rozwieźć rybę. Od 10 lat nie zdarzyło się żeby przedstawiciele każdego koła, które mają pod opieką Wartę stawili się w komplecie żeby odebrać rybę. Summa summarum moje koło na tym korzysta bo jak nikt nie chce ryb na swój odcinek to my ją zabieramy i wprowadzamy na ten kawałek rzeki, który jest pod naszą kuratelą. Im ktoś mocniej drze japę w internecie tym mniej ma ochotę żeby popracować SPOŁECZNIE przy zarybieniach i kontroli. 

P.S.

Szafujesz oskarżeniami i swoimi teoriami, które mają mało wspólnego z rzeczywistością. Kładę to na karb szczerego ukochania naszej Warty oraz braku doświadczenia i wiedzy. Tylko dlatego, że widzę w tobie siebie samego sprzed kilkunastu lat, kiedy wydawało mi się, że jako jedyny mam świętą rację i antidotum na wszystkie problemy związane z Polskim Związkiem Wędkarskim nie sekuję cię ale próbuję pokazać, że nie do końca masz rację. Z chęcią spotkam się z tobą osobiście żeby pogadać jak wędkarz z wędkarzem. Jeżeli chcesz to w najbliższą niedzielę będę w Pajęcznie na Zawodach Rodzinnych na zbiorniku Pietrzyków. Będziesz też miał okazję pogadać z kolegami z koła Pajęczno, którzy wzięli na siebie organizację tego konkursu. Zapewniam cię, że wędkarze z Pajęczna to zajebiaszcza ekipa, której ogromnie zależy na naszej Warcie. 

pozdrawiam

Gregor

Nie chce mi się ciągnąć tej gadki marna sztuka. Obejrzyj sobie ten filmik poniżej, potem jedź tam i pogadaj z tą brzaną (ona nadal tam pływa) i powiedz jej, że jej tam nie powinno być, bo to niemożliwe. Będziesz jej mógł wtedy przekazać więcej swoich teorii PZW z Polski:

 



#18 maciekteam1

maciekteam1

    Podawacz Piwa

  • Wędkarska Częstochowa
  • 252 postów

Napisano 05 wrzesień 2016 - 22:19

Proszę nie porównujmy rzek w krajach ISIS ten odcinek rzeki znam od 30 lat wiem co w niej było wiem co się łapało wiem jak kłusowali wiem jaki poziom wody był niestety czasy się zmieniły i rzeka umiera dużych ryb nie ma są średniaki i to jest szał,brzanowisk było wiele i się niestety zmyły wody brak , a do tego prądem tłuką ryby nie miłosiernie i gdzie tu sens i logika skoro od 30 lat kontroli nie miałem ????



#19 Andrew126

Andrew126

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 25 postów

Napisano 06 wrzesień 2016 - 19:10

Wartoholik, doceniam Twoją inicjatywę i starania mające na celu ratowanie rybostanu Warty, ale podzielam stanowisko Gregora, w szczególności , że na odcinku Warty od Częstochowy do Ważnych Młyn praktycznie brak jest ostoi i miejsc bytowania dla brzany czy świnki. W ostatnich dniach byłem w Ważnych Młynach oraz Jaskrowie. Stan wody dramatycznie niski, generalnie brak głębszych rynien czy dołków, w których mogłyby bytować większe czy nawet średnie ryby. 



#20 Wartoholik

Wartoholik

    Miejscowy Podglądacz

  • Użytkownik
  • 79 postów

Napisano 06 wrzesień 2016 - 20:40

W porządku Andrew126, ja monitowałem o no kill w obrębie Okręgu Sieradz. A tu znajdują się jeszcze dobre miejsca dla brzany. Poza tym znów powołam się na powyższy filmik, ryby mogą żyć i w płytkich ciurkach oby ich nie napierdlalać po łbach i do wora. Celowo używam tu wulgaryzmu, bo chcę, żeby moderator usunął mój watek o co bezskutecznie zabiegam. Dziś wysłałem ponowny monit do ZG i dostałem zbywającą odpowiedź, żebym rozmawiał w tej sprawie z Okręgiem Sieradz i dostałem do nich nr tel:) Bezczelność tej organizacji jest rażąca bardziej, niż słońce na Saharze w zenicie. Niski stan wody w Warcie demaskuje tylko jakość roboty PZW, bo teraz dobrze widzimy, że tam nic nie pływa. Jaki gospodarz taki rybostan. Jak już każdy naocznie może sprawdzić, że w Warcie już prawie nic nie ma, to się wykręcają, że wody za mało i ryba nie może bytować. Jak by było głębiej i nie moglibyśmy sensorycznie sprawdzić czy ryba jest czy nie ma, to by mówili, że jest tylko łowić nie umiemy. Makiawelizm w czystej postaci. A ja to widzę tak, że nastały czasy niskiej wody, i gdyby gospodarz dbał o rybostan, to dzisiaj byśmy widzieli rybi koncert w każdym zagłębieniu rzeki. Tymczasem najfajniejsze nawet miejscówki świecą pustkami. Srał to pies, wycofuję się. PZW nie dorósł jeszcze do epoki cywilizowanego wędkarstwa i długo jeszcze nie dorośnie. Ta angielska brzana powiedziałaby pewnie do tych naszych ostatnich brzanek, że mają przesrane w życiu...




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych